Pierwsze przelewy w ramach programu "Dobry start". "Mam nadzieję, że pójdą na wyprawkę"

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/masterstudio

  

Wypłacane są pierwsze środki z programu "Dobry start" dla rodzin, które złożyły wniosek o świadczenie drogą elektroniczną - poinformowała dziś szefowa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Rafalska.

Wnioski o wypłatę 300 zł wyprawki szkolnej i świadczenia "500 plus" można składać on-line od 1 lipca.

- Już idą pierwsze płatności. Samorządy obsłużyły te wnioski, rozpatrzyły je i idą przelewy na konta. Mam nadzieję, że pójdą na wyprawkę szkolną, a nie szaleństwa wakacyjne, ale to zawsze jest wybór rodziny. (...) Ważne, że samorządy już wypłacają pieniądze tym, którzy złożyli wnioski od 1 lipca

 - powiedziała dziś Rafalska.

Poinformowała, że od 1 lipca złożono ponad 819 tys. wniosków online o świadczenie z programów "Dobry start" i "Rodzina 500 plus".

- Jeśli chodzi o "Dobry start" to jest ich 637 tys., a o "500 plus" to jest ponad 182 tys.

 - mówiła minister.

- Elektroniczne składanie wniosków zostało zaakceptowane. Myślę, że idziemy na jakiś rekord w liczbie złożonych wniosków drogą elektroniczną. Gdyby to się zbliżyło w "Dobrym starcie" do poziomu około 40 proc., to będzie mistrzostwo świata. Liczę, że jest na to szansa, bo wniosek nie jest skomplikowany, jego złożenie nie jest trudne

 - skomentowała minister.

Rodziny, które będą chciały się ubiegać o świadczenie "500 plus" drogą elektroniczną już w lipcu, mają do wyboru trzy kanały: ministerialny Portal Informacyjno-Usługowy Emp@tia, PUE ZUS lub bankowość elektroniczną.

Z kolei rodzice i opiekunowie mogą od 1 lipca złożyć wniosek o świadczenie "Dobry Start" online przez Portal Informacyjno-Usługowy Emp@tia lub bankowość elektroniczną. Od 1 sierpnia będzie można złożyć także tradycyjny, papierowy wniosek.

W ramach programu "Dobry start" 300 zł przysługuje niezależnie od dochodu na rozpoczynające rok szkolny w szkole dzieci do ukończenia 18. roku życia lub 20. roku życia w razie kontynuowania rozpoczętej przed ukończeniem 18 lat nauki w danej szkole. W przypadku dzieci niepełnosprawnych uczących się w szkole świadczenie przysługuje do ukończenia przez nie 24. roku życia (niezależnie od daty rozpoczęcia nauki w danej szkole). Z programu będzie mogło skorzystać 4,6 mln dzieci.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl