Ale to będą obchody! Komorowski z resztą totalnych będą po swojemu świętować rocznicę parlamentaryzmu

/ Fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Wczoraj pisaliśmy o alternatywnych obchodach 550. rocznicy polskiego parlamentaryzmu, jakie planuje posłanka Joanna Scheuring - Wielgus wraz z m.in. Iwoną Hartwich. Dziś dotarła do PAP nieoficjalna informacja, że były prezydent Bronisław Maria Komorowski, Jerzy Buzek oraz Radosław Sikorski zamierzają wziąć udział w piątkowym, wspólnym posiedzeniu klubów PO i Nowoczesnej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Alternatywna rzeczywistość posłanki Wielgus? Święto polskiego parlamentaryzmu uczci z Iwoną Hartwich

Celem wspólnych obrad parlamentarzystów PO i Nowoczesnej jest uczczenie 550. rocznicy polskiego parlamentaryzmu. Lider PO Grzegorz Schetyna poinformował dziś, że jego klub nie weźmie udziału w piątkowym posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego na Zamku Królewskim w Warszawie. Podczas uroczystych obrad orędzie wygłosić ma prezydent Andrzej Duda. Zgromadzenie ma być elementem obchodów 550-lecia parlamentaryzmu oraz 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Schetyna mówił dziś, że powodem bojkotu jest łamanie przez PiS demokracji. "Niszczone są zasady wspólnoty parlamentarnej, niszczona jest demokracja, niszczona jest wolność, dlatego nie będziemy uczestniczyć w uroczystościach, które tak naprawdę mają przykryć prawdziwą, smutną rzeczywistość 2018 roku" - uzasadniał lider Platformy.

Poinformował, że do udziału w uroczystych obradach klubu Platformy zaproszeni zostali m.in. byli marszałkowie Sejmu i Senatu. Z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł zbliżonych do kierownictwa PO wynika, że przybyć zamierzają m.in. były marszałek Sejmu, późniejszy prezydent RP Bronisław Komorowski, były premier i były szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, a także były minister spraw zagranicznych, który także sprawował urząd marszałka Sejmu - Radosław Sikorski.

Jeśli chodzi o byłych członków prezydiów Sejmu i Senatu, obecni będą także: była premier Ewa Kopacz (marszałek Sejmu w latach 2011-2014), Bogdan Borusewicz (marszałek Senatu w latach 2005-2015, obecnie wicemarszałek tej izby), Małgorzata Kidawa-Błońska (marszałek Sejmu od czerwca do listopada 2015 r., obecnie wicemarszałek Sejmu) oraz Schetyna, który pracami Sejmu kierował w latach 2010-2011.

Nowoczesna, która także otrzymała zaproszenie na uroczyste obrady klubu PO, nie podjęła jeszcze decyzji, czy będzie uczestniczyć w spotkaniu Zgromadzenia Narodowego. Sprawa ma zostać rozstrzygnięta na posiedzeniu klubu Nowoczesnej w piątek o godz. 9.

Piątkowe posiedzenie klubów PO i Nowoczesnej odbędzie się o godz. 10.30 w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal w Warszawie. Ma być otwarte dla mediów.

13 lipca 1468 r. zebrał się sejmik generalny w Kole, który stanowił preludium do pierwszego w polskiej historii dwuizbowego sejmu walnego w Piotrkowie 9 października 1468 r. Posiedzenie Zgromadzenia Narodowego ma być okazją do podkreślenia długiej tradycji polskiego parlamentu.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl