Orban za wzrostem wydatków na zbrojenia

/ twitter.com/screenshot/@Tysol

  

Premier Węgier Viktor Orban opowiedział się za wzrostem wydatków państw NATO na obronę i bezpieczeństwo, a także za stworzeniem wspólnej armii unijnej. Mówił o tym w węgierskiej telewizji M1 w trakcie odbywających się w Brukseli obrad szczytu NATO.

Orban oświadczył, że Węgry popierają postulat amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, by kraje europejskie wspierały swe armie i bezpieczeństwo sumami wyższymi od obecnych, gdyż bezpieczeństwo jest według Orbana aktualnie najważniejszą rzeczą na świecie, a największym zagrożeniem jego strata.

Premier wyraził przy tym pogląd, że na trwających obradach „społeczność szefów państw i rządów, klub przywódców NATO wykazywał oznaki docierania się”. Według niego konflikty i różnice zdań były w tym roku mniejsze niż w poprzednim.

Docierają się przywódcy krajów stanowiących dwa filary NATO: z jednej strony państwa Ameryki Północnej, a z drugiej my, Europejczycy

- ocenił.

Dodał jednak, że pozostają różnice zdań, m.in. Stany Zjednoczone za pomocą "głęboko przemyślanych argumentów i zdecydowanie przekonywały”, by wszyscy członkowie Sojuszu podnieśli wydatki wojskowe.

Wskazując na potencjalne zagrożenia dla NATO, wyraził pogląd, że zagrożenia ze wschodu różnią się od tych z południa – „wschodnie nazywa się Rosja, a południowe terroryzm”. W tym kontekście wskazał na kluczową rolę Turcji, gdyż bez jej stabilności jego zdaniem nie uda się obronić od południa kontynentu przed terroryzmem i migrantami. Dlatego – jak powiedział – Węgry z zadowoleniem przyjęły wiadomość, że Turcji udało się przeprowadzić reformę konstytucyjną, która czyni kraj stabilniejszym niż kiedykolwiek wcześniej.

Na mocy nowej konstytucji, popartej przez nieznaczną większość w referendum z 16 kwietnia 2017 roku, prezydent Turcji uzyskał szerokie uprawnienia. Będzie jednocześnie stał na czele rządu, będzie mógł tworzyć nowe ministerstwa, a także usuwać urzędników państwowych - wszystko bez zgody parlamentu.

Orban zaznaczył, że Węgry są zwolennikiem jak najszybszego powstania armii europejskiej. Przyznał, że problem kierownictwa takiej armii jest poważnym zadaniem dla specjalistów, ale „dla nas to nie nowość, bo w monarchii austro-węgierskiej należeliśmy już do wspólnej armii; mamy wiedzę, którą możemy przekazać”.

Jak podkreślił, posiadanie armii leży w interesie rzeczywiście niezależnej Europy i dlatego jest ważne, by każde państwo europejskie, w tym Niemcy, postarało się przeznaczyć jak największe sumy na stworzenie wspólnej armii.

W jego przekonaniu, jeśli Ameryka Północna nie uzna tego za krok skierowany przeciwko sobie, mógłby funkcjonować system bezpieczeństwa opierający się na dwóch filarach.

O udziale w szczycie NATO przedstawicieli Gruzji i Ukrainy Orban powiedział, że Węgry nie mają nic przeciwko zbliżeniu Gruzji z NATO i bardzo się z tym zgadzają, podobnie jak zawsze były zwolennikiem rozpoczęcia rozmów z Czarnogórą, która stała się członkiem NATO w 2017 r.

Z Ukrainą natomiast powstał konflikt, który - jak ocenił – nie jest tylko sporem między Węgrami i Ukrainą, gdyż także z punktu widzenia NATO istota sporu zasadza się na tym, że skoro Ukraina podpisała porozumienie, w którym obiecała nie zmniejszać już zapewnionego poziomu ochrony mniejszości, to powinna go dotrzymać. Według Orbana jest to kwestia wewnętrznej integralności NATO.

W tym punkcie integralność NATO i ochrona interesów węgierskich mniejszości spotykają się ze sobą

– ocenił.

Jesienią 2017 roku wzrosło napięcie w stosunkach węgiersko-ukraińskich z powodu nowej ukraińskiej ustawy o oświacie, która znacznie rozszerza nauczanie w języku ukraińskim w szkołach mniejszości narodowych. Według Węgier ustawa poważnie narusza prawa mniejszości narodowych dotyczące nauki w języku ojczystym.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl