Gawłowski jeszcze dziś wyjdzie z aresztu? Jest decyzja w sprawie kaucji dla posła PO

/ Lukasz Szelemej/Gazeta Polska

  

Sąd Okręgowy w Szczecinie odrzucił wniosek prokuratury o wstrzymanie wykonania postanowienia ws. kaucji dla Stanisława Gawłowskiego. Jednocześnie pełnomocnik posła PO, deklaruje, że Gawłowski „powinien dziś wyjść z aresztu”. Z ustaleń portalu niezalezna.pl wynika, że trwają już procedury w tej sprawie, a polityk może opuścić areszt ok godziny 15:00.

Na uwagę zasługuje fakt, że szczeciński Sąd Okręgowy, rozpoznając wniosek prokuratury o przedłużenie tymczasowego aresztowania wobec Gawłowskiego, zdecydował o dalszym stosowaniu aresztu, ale zastrzegł, że zostanie on uchylony po wpłaceniu przez polityka 500 tysięcy złotych w ciągu 14 dni. Jest to więc w dalszym ciągu środek zapobiegawczy, na co sąd wyraźnie zwracał uwagę, przyznając po raz kolejny rację prokuraturze w kontekście obawy mataczenia przez Gawłowskiego w sprawie.

Mec. Włodzimierz Łyczywek powiedział dziennikarzom, że Gawłowski jeszcze dziś powinien wyjść z aresztu.

Po wpłaceniu kwoty 500 tys. zł, którą nota bene złoży cała rodzina i z różnych kont będą (pieniądze) wpłacane (...), przyjadę z tymi dowodami wpłat (do szczecińskiej delegatury Prokuratury Krajowej) i wszyscy ci, którzy będą „na raty” te 500 tys. wpłacać, muszą złożyć oświadczenie i pouczenie o tym, że kaucja przepadnie, gdyby się ukrywał czy uciekał (...) pan poseł Gawłowski i w związku z tym dziś powinien wyjść

– mówił pełnomocnik posła PO Włodzimierz Łyczywek.

Jak wynika z ustaleń portalu niezalezna.pl, pełnomocnik Gawłowskiego deklarował, że wymaganą kwotę zbierze w ciągu godziny i dostarczy do sądu wszelkie niezbędne dokumenty, umożliwiające rozpoczęcie dalszych formalności związanych z opuszczeniem przez Gawłowskiego aresztu.

Wiemy już, że ma zostać wpłacona kaucja. Pełnomocnik Gawłowskiego zapowiedział, że w ciągu godziny powinny zostać zebrane wpłaty od całej rodziny. W ten sposób ma zostać zebrana cała suma wyznaczona przez sąd na kaucję. Mecenas Łyczywek ma przywieźć do sądu dowody tych wpłat, które zostaną dołączone do materiału dowodowego. Należy jednak podkreślić, że sąd w całości zgodził się z argumentacją prokuratury, iż areszt jest konieczny. Wskazano, że zachodzi duże prawdopodobieństwo matactwa, jednak podkreślono, że kaucja także jest w tym przypadku środkiem zapobiegawczym. Co ciekawe, już po raz trzeci w tej sprawie, kolejny skład sędziowski przychylił się do argumentacji prokuratury i stwierdził, że w sprawie istnieje obawa mataczenia. Tym razem zdecydowano jednak o wyborze innego środka zapobiegawczego, niż areszt

– mówi obecny na miejscu Tomasz Duklanowski dziennikarz Radia Szczecin i portalu niezalezna.pl.

Z naszych ustaleń wynika, że jeśli pełnomocnik posła Gawłowskiego dopełni wszelkich formalności związanych z potwierdzeniem zebrania środków na kaucję dla polityka, wówczas Gawłowski będzie mógł opuścić areszt najprawdopodobniej ok godziny 15:00.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl