Jest deklaracja ze szczytu NATO. "Atak na jednego sojusznika będzie traktowany jako atak na nas wszystkich"

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

NATO pozostaje sojuszem, którego głównym celem jest obrona państw członkowskich. Przygotowuje się na zagrożenia ze wszystkich kierunków, będzie zwiększać zdolności do odstraszania i mobilność – głosi deklaracja szczytu w Brukseli.

Przywódcy 29 państw i rządów zadeklarowali poparcie dla denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego i wyrazili zaniepokojenie próbami irańskich pocisków manewrujących i balistycznych.

Zebraliśmy się w czasie, kiedy bezpieczeństwo naszych krajów i międzynarodowy porządek oparty na rządach prawa stoją wobec wyzwań

– napisano w deklaracji przywódców 29 państw i rządów NATO.

Największą odpowiedzialnością Sojuszu jest ochrona i obrona naszego terytorium i ludności przed atakami, jak stanowi art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego. Nikt nie powinien wątpić w zdecydowanie NATO, jeśli bezpieczeństwo któregokolwiek z jego członków byłoby zagrożone. Jakikolwiek atak na jednego sojusznika będzie traktowany jako atak na nas wszystkich

– głosi deklaracja.

Sojusz zapowiedział kontynuację zasady 360 stopni – jednakowego podejścia do zagrożeń ze wszystkich kierunków – oraz wypełnianie trzech głównych zadań zapisanych w koncepcji strategicznej – wspólnej obrony, zarządzania kryzysowego i współpracy.

Sojusznicy zapowiedzieli podjęcie dalszych kroków prowadzących do podniesienia gotowości sił i sprawności ich przerzutu drogą powietrzną, lądową i morską. NATO zakłada zwiększenie mobilności najpóźniej w roku 2024. Procedury graniczne mają być uproszczone, a do końca 2019 r. wydawanie stosownych zgód dyplomatycznych ma zająć nie więcej niż pięć dni. Sojusz potwierdził wolę współpracy z Unią Europejską w tej dziedzinie, zaznaczając, że procedury dotyczące mobilności wojsk powinny się stosować do wszystkich członków NATO.

Decyzja o powołaniu dwóch nowych dowództw strategicznych, odpowiedzialnych za sprawny przerzut wojsk przez Atlantyk i wewnątrz Europy, ma pomóc najwyższym dowódcom „radzić sobie z wszelkimi wyzwaniami dla bezpieczeństwa, w każdym czasie, z każdego kierunku, włączając operacje na dużą skalę” – napisano.

Nadal ożywiamy naszą kulturę gotowości. Sojusznicy kontynuują starania, by zapewnić Sojuszowi pełne spektrum zdolności i sił, które są wyszkolone, interoperacyjne, zdolne do przerzutu i gotowe sprostać wszelkim sojuszniczym wymaganiom

– głosi deklaracja.

„Ponawiamy nasze pełne poparcie dla całkowitej, weryfikowalnej i nieodwracalnej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego” – oświadczyli przywódcy. Wyrazili uznanie dla ostatnich wspólnych deklaracji Korei Południowej i KRLD oraz USA i Korei Północnej.

W deklaracji wyrażono zaniepokojenie zintensyfikowanymi próbami prowadzonymi przez Iran nad pociskami balistycznymi i manewrującymi i „destabilizującymi działaniami Iranu na Bliskim Wschodzie”. „Potępiamy wszelkie wsparcie finansowe dla terroryzmu, włączając w to wsparcie Iranu dla szeregu uzbrojonych podmiotów niepaństwowych” – głosi deklaracja.

Odnosi się także do działań Rosji i relacji Sojuszu z tym państwem.

Agresywne działania Rosji (…) stanowią wyzwanie dla NATO, podminowują euroatlantyckie bezpieczeństwo i międzynarodowy porządek oparty na rządach prawa

– napisano.

Sygnatariusze dokumentu wytknęli Rosji naruszenie wartości zapisanych m.in. w akcie NATO-Rosja i zapowiedzieli, że Sojusz nadal będzie odpowiadać na to zwiększaniem swoich zdolności odstraszania, m.in. przez wysuniętą obecność na wschodniej flance.

Sojusz ponownie wyraził poparcie dla integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy. Zapewnił, że nie szuka konfrontacji z Rosją i że – mimo zawieszenia praktycznej współpracy – pozostaje otwarty na dialog.

Za bezpośrednie zagrożenie dla krajów członkowskich i międzynarodowego bezpieczeństwa uznał terroryzm „we wszystkich formach”. „Rola NATO w zwalczaniu terroryzmu pozostaje integralną częścią podejścia do odstraszania i obrony zgodnie z zasadą 360 stopni i rozprzestrzeniania stabilności” - głosi deklaracja.

"NATO pozostaje sojuszem nuklearnym” – czytamy w dokumencie. „Podstawowym celem zdolności nuklearnych NATO jest utrzymanie pokoju, zapobieganie zmuszaniu do określonego zachowania i odstraszanie agresji” – napisano.

Deklaracja powtarza także zapewnienie, że sojusznicza obrona balistyczna, o której budowie postanowił szczyt w Lizbonie w 2010 r., jest „czysto defensywna, nie jest skierowana przeciw Rosji ani nie podważa jej strategicznego odstraszania”.

Sojusz zapowiedział finansowanie wsparcia dla sił afgańskich do końca 2024 r. Pakiet dla Południa ma pomóc krajom Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej przeciwstawiać się problemom, które są zagrożeniem także dla NATO. Deklaracja potwierdza też wsparcie dla Jordanii.

NATO zapewnia także, że kontynuuje politykę otwartych drzwi, zgodnie z art. 10 Traktatu Waszyngtońskiego, „która jest jednym z największych sukcesów NATO. Akcesja Czarnogóry w ubiegłym roku i nasze dzisiejsze zaproszenie dla Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii są tego namacalnym dowodem” – napisano w deklaracji.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Cynizm będzie słono kosztować. Rodzinna Millerów pozwała Ringier Axel Springer

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Przeprosin na pierwszej stronie „Faktu” oraz w sumie 1,5 miliona złotych zadośćuczynienia od wydawnictwa Ringier Axel Springer za wyrządzoną krzywdę żąda były premier Leszek Miller wraz rodziną – swoją żoną Aleksandrą i wnuczką Moniką.

Pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko wydawnictwu Ringier Axel Springer w związku z artykułem opublikowanym w dzienniku „Fakt” na temat śmierci syna Millera został złożony w czwartek w Sądzie Okręgowy w Warszawie – poinformował PAP mecenas Artur Wdowczyk, który z Karolem Świątkowskim reprezentują rodzinę Millerów.

Przeprosiny mają mieć format A4 czyli zajmować całą pierwszą stronę gazety. Dziennik „Fakt” ma przeprosić każdą osobę oddzielnie – Leszka, Aleksandrę i Monikę Millerów. Przeprosiny dla każdego z nich mają być publikowane na „jedynce” przez dwa dni. Oznacza to, że gazeta musiałaby drukować je w 6 kolejnych wydaniach. Poza tym każda z pozywających osób żąda od wydawnictwa po 500 tysięcy złotych, czyli w sumie 1,5 miliona złotych odszkodowania.

CZYTAJ WIĘCEJ: Mocny list Leszka Millera do wydawcy "Faktu". Chodzi o skandaliczną okładkę dziennika

1 września tego roku w „Fakcie” ukazał się artykuł zatytułowany „Ojciec wybrał politykę, a syn sznur”. Napisano w nim, że „depresja, problem z alkoholem i rozpad małżeństwa zabiło jedynego syna Leszka Millera”. Publikacja spotkała się z falą krytyki w mediach i zaowocowała rezygnacją redaktora naczelnego dziennika Fakt, Roberta Felusia, przyjętą przez zarząd Ringier Axel Springer Polska.

Leszek Miller jr. zmarł 27 sierpnia. Prokurator Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował wówczas, że wstępne ustalenia wskazują na to, że syn byłego premiera popełnił samobójstwo. Artykuł ukazał się w „Fakcie” 1 września w dniu pogrzebu.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl