Cenckiewicz w "Minęła 20": w 1987 r. sędzia Iwulski został zakwalifikowany przez WSW do jednostek specjalnych

/ Twiiter

  

- Z punktu widzenia prawdy historycznej oświadczenie, że sędzia Iwulski nigdy nie służył w komunistycznych organach bezpieczeństwa, jest fałszywe - powiedział w programie "Minęła 20" dr Sławomir Cenckiewicz. Gość Michała Rachonia ujawnił dziś na Twitterze, że prezes Sądu Najwyższego był oficerem Ludowego Wojska Polskiego i żołnierzem WSW, komunistycznego kontrwywiadu.

Jest coś takiego, co śp. prezes Janusz Kurtyka nazwał prawdą prawników i prawdą historyczną. Ja jestem po stronie prawdy historycznej i z tego punktu widzenia oświadczenie, że sędzia Iwulski nigdy nie służył w WSW czy w żadnym organie bezpieczeństwa polega na nieprawdzie"

- powiedział Cenckiewicz w TVP Info.

"WSW od początku ustawy o IPN jest traktowana jako organ bezpieczeństwa państwa i osoby, które miały związek jako współpracownicy, jako żołnierze tej służby są w jakimś sensie przez ustawę o IPN i ustawę lustracyjną za ten fakt piętnowani. Zwłaszcza w sytuacji gdy ukrywają tę informację o swojej przeszłości"

- podkreślił dyrektor WBH.

W jego ocenie sprawa sędziego Iwulskiego "zamyka się" w kwestii służby w Wojskowej Służbie Wewnętrznej. "On był podoficerem, później oficerem rezerwy WSW. W formularzu lustracyjnym jest punkt, w którym każdy lustrowany ma prawo, jeśli ma wątpliwości, zaznaczyć po prostu, że (...) w ramach szkolenia podoficerskiego, po skończonych studiach znalazł się ośrodku szkoleniowym np. WSW. I powiem, że widziałem sporo oświadczeń lustracyjnych, w których różne osoby mając wątpliwości dodawały takie wyjaśnienie" - zaznaczył Cenckiewicz.

Pojawiają się głosy, że praktycznie każdy po skończonych studiach lądował w ośrodku szkolenia Wojskowej Służby Wewnętrznej. To oczywiście głosy, które obrażają naukę i to, co wiemy o strukturach bezpieczeństwa komunistycznego aparatu represji. To nie były zwykłe szkoły, ośrodki, byli do nich kierowani ludzi, którzy byli już w jakimś sensie obserwowani już często nawet na studiach [...] W jego aktach mowa o tym, że jako sędzia stanu wojennego odbywał przeszkolenia wojskowe i [...] o tym, że świetnie rozumie kwestie orzecznictwa w tym szczególnym czasie, jakim był stan wojenny

- zaznaczył Cenckiewicz.

Jednak - jak zaznaczył - tak nie było w przypadku sędziego Iwulskiego. "Jego ostatni awans jest z 1987 r. (na stopień kapitana), ale w jego aktach podoficera i oficera WSW jest też mowa, że odbywał już jako sędzia na przełomie 1982/1983 i w 1986 r. przeszkolenia wojskowe. I to są bardzo ciekawe opinie, bo jest w nich mowa np. tej z 1982 i 1983 r., że świetnie rozumie te kwestie orzecznictwa w tym szczególnym czasie jakim jest stan wojenny" - relacjonował dyrektor WBH. Dodał też, że z dokumentów z IPN wynika, że Iwulski ponadto został zakwalifikowany do jednostek specjalnych w 1987 r. przez oddział WSW.

"Sytuacja, w której kapitan szkolony przez WSW jest pierwszym prezesem Sądu Najwyższego, to naprawdę sytuacja analogiczna do krajów, do których byśmy nie chcieli równać i które są opisywane w literaturze światowej za przykład anormalności. Kończył w Ośrodku Szkolenia WSW kurs, później WSW do końca, gdy był tym oficerem rezerwy angażowało się w jego szkolenie, opiniowało. A pan sędzia jest prezesem Sądu (Najwyższego). Taka sytuacja jest anormalna"

- ocenił dyrektor WBH.

Jak dodał, klauzula tajności z dokumentów dotyczących sędziego Iwulskiego została zdjęta w 2016 r. "Mam też wątpliwości co do tego, czy prokuratura lustracyjna IPN weryfikowała oświadczenie Iwulskiego oglądając te materiały. Dlatego że w metryczkach, w których jest mowa, kto zapoznał się z tymi materiałami, nazwiska jakiegokolwiek prokuratora Biura Lustracyjnego czy wcześniej Rzecznika Interesu Publicznego nie widziałem. Tam są tylko archiwiści. I żeby było jasne - przede mną widział te akta jeden z dziennikarzy. To nie jest tak, że to jest ekskluzywna sytuacja, w której pan Cenckiewicz jedzie i ogląda sobie te materiały. Do nich mieli możliwość dotrzeć również inni badacze" - mówił Cenckiewicz.

Także wcześniej na Twitterze Sławomir Cenckiewicz podał kilka ciekawych szczegółów dotyczących szkolenia Iwulskiego:

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef KNF wezwany do wyjaśnień przez premiera! „Nie zamiatamy spraw pod dywan”

/ By Btnmdt - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=8505267

  

– Premier Mateusz Morawiecki wezwał szefa KNF do natychmiastowych wyjaśnień oraz zlecił prokuraturze i służbom niezwłoczne zebranie informacji w związku z enuncjacjami prasowymi, które dziś się pojawiły – poinformował w RMF FM szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Michał Dworczyk.

Leszek Czarnecki doniósł do prokuratury na szefa KNF Marka Chrzanowskiego. Miał on oferować przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za ok. 40 mln zł – napisała dziś "Gazeta Wyborcza".

Według UKNF, to próba wywierania wpływu na Komisję Nadzoru Finansowego poprzez szantaż.

Michał Dworczyk podkreślił, że "jeżeli potwierdziłyby się informacje medialnie", to "zostaną wyciągnięte konsekwencje i nie będzie żadnej taryfy ulgowej".

Tym różnimy się od poprzedników, że nie zamiatamy spraw pod dywan – zadeklarował szef kancelarii premiera.

Do sprawy odniósł się na Twitterze dziennikarz śledczy, Piotr Nisztor:

Ponadto, jak czytamy na portalu money.pl, "Gazeta Wyborcza" popełniła znaczący błąd. 

Filip Świtała, którego w Idea Banku chciał zatrudnić Leszek Czarnecki, został we wrześniu powołany na wiceministra finansów – podaje dziennik.

Jednak, jak się okazuje,  jeden Filip Świtała i drugi Filip Świtała to dwie różne osoby. 

Rzeczywiście, Filip Świtała został powołany na wiceministra finansów. Tylko to nie ten sam Filip Świtała. Jak poinformował money.pl rzecznik resortu Paweł Jurek Świtała-wiceminister przez ostatnie miesiące pracował jako dyrektor w Departamencie Systemu Podatkowego w resorcie finansów. Pełnił tę funkcję od 2017 roku. Wcześniej pracował w firmach konsultingowych, Komisji Europejskiej oraz prowadził własną firmę doradztwa podatkowego – czytamy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, money.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl