Alternatywna rzeczywistość posłanki Wielgus? Święto polskiego parlamentaryzmu uczci z Iwoną Hartwich

/ fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Joanna Scheuring-Wielgus nie zamierza uczestniczyć w Zgromadzeniu Narodowym - wspólnym posiedzeniu Sejmu i Senatu zwieńczonym orędziem prezydenta - które odbędzie się w piątek na Zamku Królewskim w Warszawie, w ramach obchodów 550-lecia polskiego parlamentaryzmu. Postanowiła uczcić tę ważną rocznicę w sposób alternatywny, zapraszając na organizowane przez siebie wydarzenie tuzy totalnej opozycji, m.in. Pawła Kasprzaka - lidera Obywateli RP, Martę Lempart - działaczkę Strajku Kobiet, a także... Iwonę Hartwich - liderkę niedawnego protestu w sejmie, wraz z synem.

Scheuring-Wielgus zamierza w ten sposób zbojkotować oficjalne obchody święta polskiego parlamentaryzmu.

Nie mogę i nie chcę uczestniczyć w tej uroczystości i jak gdyby nigdy nic świętować z tymi, którzy niszczą Polskę

- zapowiedziała była posłanka koła Liberalno-Społeczni.

Nie będę uczestniczyć w tym wydarzeniu, ale będę czekać na Polki i Polaków tuż obok Zamku Królewskiego. To właśnie z nimi chcę świętować 550. rocznicę parlamentaryzmu, bo Państwo to My. Do wspólnego świętowania, do rozmów o Polsce zaprosiłam wyjątkowych gości

- oświadczyła Joanna Scheuring-Wielgus.

Wydarzenie organizowane przez posłankę Liberalno-Społecznych ma się nazywać "Obywatelskim Zgromadzeniem Narodowym".

Zapraszając na swoje alternatywne obchody, była posłanka Nowoczesnej oświadczyła, że "można będzie usiąść przy jednym z zaproszonych gości i porozmawiać. Czas na rozmowę taki jak w Sejmie, 60 sekund. Dodała, że  "będzie można zostawić po sobie ślad i na białej lub czerwonej kartce napisać życzenia dla Polski lub swój pomysł na Polskę".

Bojkot oficjalnych uroczystości uroczystości zapowiedział także m.in. szef PO Grzegorz Schetyna.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, wp.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ta jaskinia była zamieszkiwana przez tysiące lat. Odkryto ją niedawno

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/DzidekLasek

  

Kilkanaście tysięcy lat temu mieszkali w niej łowcy i zbieracze, a 3 tysiące lat temu - rolnicy. Skusiło ich do tego znajdujące się w pobliżu źródło krzemienia. Teraz Jaskinię Perspektywiczną w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej (Małopolska) badają archeolodzy.

- Wyjątkowość Jaskini Perspektywicznej polega na tym, że nie była ona dotychczas znana ani w środowisku naukowym, ani wśród grotołazów, ani nawet miejscowej ludności. Dzięki temu mamy możliwość przebadania zupełnie nienaruszonych osadów nowoczesnymi metodami 

- powiedziała kierowniczka wykopalisk, dr Magdalena Sudoł-Procyk z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Rejon Jury Krakowsko-Częstochowskiej jest znany z wielu jaskiń, w tym takich, w których ludzie mieszkali już od tysiącleci. Niektóre z nich zostały rozkopane jeszcze w XIX wieku; dotychczas przebadano większość znanych jaskiń. Jaskinię Perspektywiczną odkryto w Dolinie Udorki przypadkiem dopiero w 2012 r.

Jak podkreśliła dr Sudoł-Procyk najcenniejszym dotychczasowym odkryciem są warstwy, w których zachowały się ślady pobytu po łowcach i zbieraczach nawet sprzed kilkunastu tysięcy lat - a więc z epoki lodowcowej. Są to pozostałości po ogniskach i liczne narzędzia krzemienne.

- Pozwalają one pełniej zrekonstruować i zrozumieć przemiany kulturowe po pojawieniu się człowieka anatomicznie współczesnego w tym rejonie - dodała.

Archeolodzy ustalili, że w pobliżu jaskini znajduje się wychodnia krzemienia czekoladowego wysokiej jakości - stąd obecność ludzi od tysięcy lat. Pierwsi mieszkańcy obecnych terenów Polski na dużą skalę wytwarzali narzędzia właśnie z tego surowca. Służyły zarówno do polowania, jak i obróbki kości, skór czy drewna. Naukowcy mają dowody, że surowiec wydobywano w tym miejscu już w pradziejach.

- Ludzie przychodzili w to miejsce ze względu na obecność bardzo dobrej jakości krzemienia, a jaskinię wykorzystywali jako schronienie. Jaskinia była podobnie wykorzystywana również w okresie mezolitu, czyli w czasach tuż po zlodowaceniu, ok. 10 tys. lat temu - opisała badaczka.

Dużo później, od I tysiąclecia p.n.e., jaskinia zaczęła być użytkowana w zupełnie nowy sposób. Przystosowano ją do celów mieszkalnych i gospodarczych. Od czasów średniowiecza jaskinia była zapomniana, o czym świadczą fragmenty późnośredniowiecznych garnków leżących na powierzchni.

Dotychczasowe badania skoncentrowane są wokół wejść do jaskini, tam, gdzie człowiek pozostawił po sobie najwięcej śladów. Na razie archeolodzy dotarli ok. 6 m w głąb - od otworów wejściowych do jaskini.

Tegoroczne wykopaliska zaczęły się na początku lipca. Wokół wejścia do jaskini archeolodzy natknęli się na ślady z czasów XVIII - pocz. XX w. w postaci rowu umocnionego dużymi głazami, a w osadach zadokumentowano liczne kości zwierzęce. Odkryto też fragmenty naczyń ceramicznych - głównie średniowieczne i nowożytne, w których najprawdopodobniej przechowywano i przygotowywano żywność.

Zdaniem archeologów w sąsiedztwie Jaskini Perspektywicznej może znajdować się kolejna, nieznana do tej pory jaskinia. Świadczą o tym wyniki prac geofizycznych, które przeprowadzoną wiosną. "Właśnie trwają badania skoncentrowane na poszukiwaniu otworu wejściowego" - ujawniła archeolog.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl