Gersdorf jest na emeryturze? Sędzia-oficer Iwulski będzie jej płacił, tak jakby była pracownikiem

/ fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Prezes Józef Iwulski, który kieruje pracami Sądu Najwyższego, podjął już decyzję, że będzie wypłacał wynagrodzenie sędzi Małgorzacie Gersdorf takie, jak każdemu innemu pracownikowi świadczącemu pracę czy korzystającemu z urlopu - powiedział dziś rzecznik SN Michał Laskowski. Dzisiaj informowaliśmy o tym, że sędzia Iwulski był oficerem Wojskowej Służby Wewnętrznej (WSW) - komunistycznego kontrwywiadu wojskowego.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Szok... Prezes Sądu Najwyższego Józef Iwulski był oficerem LWP i szkolonym żołnierzem WSW!

CZYTAJ WIĘCEJ: Opinia służbowa WSW o Iwulskim: "predyspozycje na oficera WSW, przestrzega tajemnicy"

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym od 4 lipca przestali - według ustawy - pełnić swoje funkcje. Mogą dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN.

Małgorzata Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia. Gersdorf - wybrana na I prezesa SN w 2014 r. - podkreślała wielokrotnie, że kadencja I prezesa SN zgodnie z konstytucją trwa 6 lat.

Według komunikatu Kancelarii Prezydenta sędzia Józef Iwulski od 4 lipca - z mocy ustawy, a nie decyzji I prezesa SN - kieruje pracami Sądu Najwyższego.

Laskowski zapytany w Polskim Radiu 24, jaki jest obecny status sędzi Małgorzaty Gersdorf, czy nadal pełni funkcję I prezes SN odpowiedział, że "uważa, że nadal (jest) I prezesem Sądu Najwyższego". "Nie jestem w tym poglądzie odosobniony, bo razem ze mną wyznają go wszyscy w zasadzie sędziowie Sądu Najwyższego" - podkreślił sędzia.

Rzecznik SN został też zapytany o sprawę uposażenia Małgorzaty Gersdorf podczas trwającego obecnie jej urlopu.

Pan prezes Iwulski w tej sprawie już podjął decyzję i dzisiaj ją ogłosił wręcz, że będzie wypłacał wynagrodzenie, czyli takie jak każdemu innemu pracownikowi świadczącemu pracę lub korzystającemu z urlopu. Decyzja jest w tej sprawie podjęta. Ona jest zgodna także z tym poglądem, że pani prezes jest I prezesem Sądu Najwyższego i taki mamy stan na dzisiaj - oświadczył sędzia Laskowski.

Pytany, na jakiej podstawie wnioskuje, że Gersdorf pełni nadal funkcję I prezes SN, Laskowski odpowiedział: "wnioskujemy tak wprost z konstytucji".

To akurat nie wymaga wielkiego przygotowania prawniczego. Lektura stosownego przepisu konstytucji prowadzi do wniosku, że kadencja I prezesa Sądu Najwyższego trwa 6 lat i wiadomo, kiedy w przypadku pani prezes powinna się zakończyć, to jest kwiecień 2020 r.

- mówił rzecznik SN. Jak dodał, "nie można w drodze ustawy, czyli aktu normatywnego niższego rzędu niż konstytucja, wprowadzać w trakcie gry dodatkowych warunków".

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Cynizm będzie słono kosztować. Rodzina Millerów pozwała Ringier Axel Springer

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Przeprosin na pierwszej stronie „Faktu” oraz w sumie 1,5 miliona złotych zadośćuczynienia od wydawnictwa Ringier Axel Springer za wyrządzoną krzywdę żąda były premier Leszek Miller wraz rodziną – swoją żoną Aleksandrą i wnuczką Moniką.

Pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko wydawnictwu Ringier Axel Springer w związku z artykułem opublikowanym w dzienniku „Fakt” na temat śmierci syna Millera został złożony w czwartek w Sądzie Okręgowy w Warszawie – poinformował PAP mecenas Artur Wdowczyk, który z Karolem Świątkowskim reprezentują rodzinę Millerów.

Przeprosiny mają mieć format A4 czyli zajmować całą pierwszą stronę gazety. Dziennik „Fakt” ma przeprosić każdą osobę oddzielnie – Leszka, Aleksandrę i Monikę Millerów. Przeprosiny dla każdego z nich mają być publikowane na „jedynce” przez dwa dni. Oznacza to, że gazeta musiałaby drukować je w 6 kolejnych wydaniach. Poza tym każda z pozywających osób żąda od wydawnictwa po 500 tysięcy złotych, czyli w sumie 1,5 miliona złotych odszkodowania.

CZYTAJ WIĘCEJ: Mocny list Leszka Millera do wydawcy "Faktu". Chodzi o skandaliczną okładkę dziennika

1 września tego roku w „Fakcie” ukazał się artykuł zatytułowany „Ojciec wybrał politykę, a syn sznur”. Napisano w nim, że „depresja, problem z alkoholem i rozpad małżeństwa zabiło jedynego syna Leszka Millera”. Publikacja spotkała się z falą krytyki w mediach i zaowocowała rezygnacją redaktora naczelnego dziennika Fakt, Roberta Felusia, przyjętą przez zarząd Ringier Axel Springer Polska.

Leszek Miller jr. zmarł 27 sierpnia. Prokurator Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował wówczas, że wstępne ustalenia wskazują na to, że syn byłego premiera popełnił samobójstwo. Artykuł ukazał się w „Fakcie” 1 września w dniu pogrzebu.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl