Były wiceminister finansów z zarzutami! Jacek K. oskarżony o korupcję na ponad 21 mld zł

/ KSRP CC BY-SA 3.0 pl

  

Prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko byłemu wiceministrowi finansów i byłemu Szefowi Służby Celnej Jackowi K. oraz siedmiorgu urzędnikom resortu finansów - poinformowała Prokuratura Krajowa. Śledztwo dotyczy tzw. afery hazardowej.

Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik, były wiceminister i były szef Służby Celnej „został oskarżony o popełnienie dwóch przestępstw umyślnego niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”.

Z informacji prokuratury wynika, że „oskarżony umyślnie nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku nadzoru nad realizacją zadań wynikających z ustawy o grach i zakładach wzajemnych ani nadzoru nad podległymi mu departamentami i innymi jednostkami”.

Według Prokuratury Krajowej Jacek K. działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w łącznej kwocie ponad 21 mld zł.

Zarzuty stawiane oskarżonemu Jackowi K. obejmują okres od 2 lutego 2008 roku do 23 listopada 2009 r. oraz od 1 stycznia 2010 r. do nieustalonego dnia 2015 r.

- wskazała prokuratura.

Jacek K. - podała Prokuratura Krajowa – „ignorował informacje o nierzetelności badań technicznych, które są wymagane do rejestracji automatów do gry i nie zlecił podległym mu urzędnikom kontroli badań, co prowadziło do legalizacji automatów, które nie powinny zostać zarejestrowane”.

Jak wskazała prokuratura, Jacek K. wstrzymał też „zleconą wcześniej przez siebie weryfikację 149 automatów, wytypowanych przez izby celne do ponownych badań, a gdy mimo to ujawniono nieprawidłowości, oskarżony nie polecił cofnięcia nierzetelnym jednostkom badawczym upoważnienia do badań technicznych automatów”.

Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w łącznej kwocie ponad 21 mld zł. Wskutek działalności oskarżonego korzyść majątkową osiągnęli właściciele „jednorękich bandytów”, czerpiący z nich zyski, mimo że urządzenia nie powinny zostać zarejestrowane. To kwota, którą w formie podatków powinni odprowadzić do Skarbu Państwa - podkreśliła Prokuratura Krajowa.

Jacek K. został zatrzymany przez CBA 29 marca w Warszawie, na polecenie Prokuratury Okręgowej w Białymstoku, która prowadzi śledztwo w sprawie tzw. afery hazardowej.

Po przewiezieniu do prokuratury, K. postawiono zarzuty niedopełnienie obowiązków służbowych w latach 2008-2015 „w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla innych osób, w łącznej kwocie ponad 21 mld zł”. Podejrzany nie przyznał się, po postawieniu zarzutów złożył krótkie wyjaśnienia.

W kwietniu sąd uwzględnił częściowo zażalenie jego obrońcy i zmniejszył, z 500 tys. zł do 100 tys. zł wysokość poręczenia majątkowego zastosowanego wobec K. Uwzględniając zażalenie obrońcy, uznał zatrzymanie za bezzasadne i uchylił zabezpieczenie polegające na ustanowieniu przymusowych hipotek na nieruchomościach.

Śledztwo w sprawie tzw. afery hazardowej trwa od kilku lat. Badano w nim m.in., czy w latach 2006-2009 urzędnicy Ministerstwa Finansów doprowadzili do rejestracji, wbrew obowiązującym wówczas przepisom, tysięcy automatów do gier hazardowych. Ostatecznie zostało umorzone, ale po analizie zasadności tej decyzji, Prokuratura Krajowa zdecydowała o konieczności wznowienia postępowania.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalena.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto to się zabrał za wytykanie „wpadek” prezydenta!? Boki zrywać! WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda podpisywał deklarację polsko-amerykańską stojąc obok siedzącego prezydenta USA - co widać na opublikowanych zdjęciach - wyjaśnił, że zdjęcia pokazują pewną sekwencję zdarzeń. Nie przeszkodziło to byłemu prezydentowi – "królowi wpadek" – Bronisławowi Komorowskiemu – skomentować tej sytuacji.

Prof. Szczerski wyjaśnił, że założeniem upublicznienia tego zdjęcia, było to, że oddaje ono naturalny charakter tych rozmów w sposób niepozowany - taki, jakich setki na wszystkich możliwych portalach. Miało ono pokazywać pewną dynamikę spotkania.

To jest pewna sekwencja, te zdjęcia, to nie jest ta ceremonia oficjalnego podpisywania deklaracji (...) To jest taki moment, gdzie (...) została oddana ta druga część pobytu prezydenta Polski w Białym Domu, taka bardziej spontaniczna, bardziej nieformalna, ta bardziej naturalna, inna od takich sztampowych ilustracji – ocenił.

Do rzekomej "wpadki" odniósł się w TVN24 były prezydent, Bronisław Komorowski.

Ja naprawdę myślałem, że to też jest fotomontaż. Gdy zobaczyłem za pierwszym razem, myślałem, że to ktoś zrobił złośliwość. Trochę pomyślałem nawet: "no widzisz, sam żeś tak urządzał, czy twoi ludzie urządzali tego rodzaju hece przeciwko mnie, sam padasz ofiarą podobnej manipulacji, ale zdaje się, że to nie jest manipulacja – stwierdził.

Bronisławowi Komorowskiemu przypominamy, jak wyglądała jego rozmowa z Barackiem Obamą...

 

 

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl