Notatka o prezesie Sądu Najwyższego: "predyspozycje na oficera WSW, przestrzega tajemnicy"

/ arch.

  

"Przestrzega zasad tajemnicy wojskowej. [...] Posiada predyspozycje na oficera służby wymiaru sprawiedliwości a także oficera WSW" - to fragment opinii służbowej Wojskowej Służby Wewnętrznej na temat st. sierż. podchorążego Józefa Iwulskiego. Komunistyczny kontrwywiad wojskowy wiązał - jak widać - duże nadzieje z obecnym prezesem Sądu Najwyższego. Notatkę ujawnił dyrektor Wojskowego Biura Historycznego dr hab. Sławomir Cenckiewicz.

St. sierż.pchor. Józef Iwulski - jak czytamy w opinii służbowej, praktykę odbywał w Wydziale II między 2 lipca a 15 grudnia 1976 r. Według przełożonych:

W okresie odbywania praktyki okazał się żołnierzem zdyscyplinowanym pilnym pracowitym i sumiennie wykonującym powierzone mu zadania. Jest inteligentny i kulturalny. W stosunku do przełożonych odnosił się taktownie i z szacunkiem. Posiada duży zasób wiedzy teoretycznej nabytej na studiach prawniczych i O.Sz. WSW i trafnie stosuje ją w praktyce. Dba o swój wygląd zewnętrzny. Ma skrystalizowany pogląd ideowo-polityczny Członek ZSMP.

Dalej czytamy:

Jest żonaty, na utrzymaniu posiada dziecko. W początkowym okresie praktyki wykonywał jedynie zlecone mu czynności takie jak przesłuchiwanie świadków, udział w oględzinach itp. W dalszym etapie praktyki prowadził samodzielnie nieskomplikowane postępowania przygotowawcze. Dokumenty procesowe wykonywał dobrze. Brał udział w rozprawach sądowych rozpoznawanych przez Wojskowy Sąd Garnizonowy w Krakowie, szczególnie w tych sprawach, które prowadził. Przestrzega zasad tajemnicy wojskowej. Szkodliwych nałogów nie stwierdzono. Posiada predyspozycje na oficera służby wymiaru sprawiedliwości a także oficera WSW.

Dziś na Twitterze dyrektor Wojskowego Bura Historycznego Sławomir Cenckiewicz ujawnił, że Józef Iwulski jest oficerem Ludowego Wojska Polskiego i szkolonym żołnierzem Wojskowej Służby Wewnętrznej.

Z umieszczonego skanu dokumentu datowanego na 5 maja 1976 r. wynika, że Iwulski szkolił się w Ośrodku Szkolenia WSW im. Feliksa Dzierżyńskiego. WSW była w latach 1957-1990 wojskową służbą specjalną, odpowiedzialną m.in. za kontrwywiad wojskowy; wywodziła się z Głównego Zarządu Informacji WP.

Wśród opublikowanych na Twitterze fotokopii dokumentów dotyczących Iwulskiego Cenckiewicz umieścił też wyciąg z rozkazu mianującego ppor. Józefa Iwulskiego porucznikiem. Pod rozkazem z grudnia 1982 r. podpisali się ówcześni szef Głównego Zarządu Politycznego WP gen. dyw. Józef Baryła i szef MON gen. broni Florian Siwicki. Obaj - jako członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego - byli odpowiedzialni za wprowadzenie w Polsce stanu wojennego w grudniu 1981 r. i represje z nim związane.

"Generałowie Baryła i Siwicki w stanie wojennym awansowali nam na oficera prezesa SN wolnej Polski!" - skomentował Cenckiewicz, który także opublikował fotokopię fragmentu życiorysu Iwulskiego, który ten złożył jako szeregowiec LWP.

Przypomnijmy, że sędzia Iwulski był też w PZPR, a jego żona była oficerem SB.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pod Augustowem grasuje niedźwiedź brunatny

  

Kilka dni temu niedźwiedź brunatny był widziany koło miejscowości Rudawka w powiecie augustowskim (woj. podlaskie) - czytamy w "Super Expressie". Według informacji Podlaskiej Straży Granicznej, zwierzę przybyło z Litwy przez Białoruś.

Jak podaje gazeta, zwierzę w Rudawce kilka dni temu widzieli funkcjonariusze SG, a później w innym miejscu odnaleziono ślady łap.

- Były w pasie granicznym między Polską a Białorusią - potwierdza cytowana w "SE" mjr Katarzyna Zdanowicz z podlaskiej SG.

Zgodnie z relacją "SE", leśnicy po obejrzeniu śladów stwierdzili, że należą one do niedźwiedzia brunatnego.

- Ostatnio niedźwiedź brunatny na tych terenach (tj. w Puszczy Augustowskiej) był widziany w 1919 roku 

- powiedział "SE" rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku Jarosław Krawczyk.

Jak czytamy, niedźwiedź przybył z Litwy przez Białoruś.

- Białorusini poinformowali naszą Straż Graniczną, że dzień wcześniej stwierdzono identyczne tropy na granicy litewsko-białoruskiej i zaobserwowano niedźwiedzia brunatnego - poinformowała "SE" mjr Zadanowicz.

- Teraz niedźwiedzia chcą namierzyć leśnicy. Specjaliści ostrzegają, że niedźwiedzie mogą być bardzo groźne, gdy są ranne lub wygłodzone - czytamy.

Jak dodano, "leśnicy przypuszczają, że (niedźwiedź) szuka samicy, bo do końca lipca mamy okres niedźwiedzich godów, i mają nadzieję, że pod Augustowem pozostanie już na zawsze".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl