Dziennikarz „Wyborczej” ma poważny problem. Panicznie boi się... PiS-owskich kotów

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Dziennikarz z "Gazety Wyborczej" załamał się, gdy doszedł do wniosku..., że "koty są PiS-owskie". Wojciech Czuchnowski przejął się do tego stopnia, że aż opublikował na ten temat wpis na Twitterze. Przyznaje, że sam ma kota i zastanawia się, czy da się go jeszcze "nawrócić". A wszystko to za sprawą zawrotnej kariery rudego kota Lisia należącego do dr. Jerzego Targalskiego. W ostatnich dniach pisały o nim media na całym świecie.

Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Izrael, Holandia, Tajwan – to tylko niektóre kraje, które obiegło i zyskało ogromną popularność nagranie z kotem Lisiem i jego panem - dr. Jerzym Targalskim, którzy wystąpili w materiale dla programu Nieuwsuur holenderskiej publicznej telewizji NTR.

CZYTAJ WIĘCEJ: Takiej kariery tylko pozazdrościć! O rudym Lisiu wiedzą już na całym świecie

Z takiego obrotu sprawy wyraźnie niezadowolony jest Wojciech Czuchnowski z "Gazety Wyborczej". Swoje niepoważne dywagacje na ten temat wylał - w swoim żenującym stylu - na Twitterze.

Redaktor Czuchnowski zastanawia się, czy jest z nim coś nie tak, bo... jest fanem kotów - podobnie jak zwolennicy PiS-u, którzy z nimi występują w telewizji. Pisze, że sam ma kota i pyta, czy da się go "odzyskać dla normalności".

Wpis dziennikarz "Wyborczej" wywołał żywiołową dyskusję w mediach społecznościowych.

Korespondent TVP Cezary Gmyz skomentował te dziwne rozważania zdjęciem własnego kota.

Internauci nie pozostawili wpisu Czuchnowskiego bez komentarza.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


SONDA
Wczytuję sondę...

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier Morawiecki: U źródeł naszego państwa stały nie łupieżcze wyprawy, tylko ciężka praca

/ screen TVP Info

  

- Jestem pewien, że bez etosu pracy rolników, bez wiary rolników w Polskę, bez ciężkiej, żmudnej pracy i życzliwości Polska nie byłaby i nie będzie tak silna i potężna jak może być. (...) U źródeł państwa stała praca na roli, ciężka praca, nie wyprawy łupieżcze, tylko ciężka praca i wiarę w dbałość o ziemię i miłość do tej ziemi - powiedział podczas święta "Wdzięczni polskiej wsi" premier Mateusz Morawiecki.

- Szczęść Boże, dzień dobry, witaj, polska wsi

- rozpoczął swoje wystąpienie premier Mateusz Morawiecki.

- Chciałem wyrazić największe podziękowanie za to, co robicie dla naszej ojczyzny, dbając o jej zasoby, tradycję, kulturę, o nią całą. Dzisiaj spotykamy się nieprzypadkowo w 100-lecie odzyskania niepodległości. Nie byłoby jej bez trudu ludzi polskiej wsi, którzy przechowali największe wartości polskiej kultury, polski język, tradycje. To wasza wielka zasługa, wielka zasługa naszych przodków - ten cud niepodległości, który niesiemy jak żagiew w przyszłość

- przypomniał prezes Rady Ministrów. 

- Jestem pewien, że bez etosu pracy rolników, bez wiary rolników w Polskę, bez ciężkiej, żmudnej pracy i życzliwości Polska nie byłaby i nie będzie tak silna i potężna jak może być. Nawet nazwa naszego najpiękniejszego kraju pochodzi od plemenia Polan, a ta - od słowa pole. U źródeł państwa stała praca na roli, ciężka praca, nie wyprawy łupieżcze, tylko ciężka praca i wiarę w dbałość o ziemię i miłość do tej ziemi

- dodał premier.

Pierwsze święto „Wdzięczni polskiej wsi” w Wąwolnicy zainaugurowała msza święta celebrowana przez metropolitę lubelskiego, abpa Stanisława Budzika.

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl