Arcybiskup Jędraszewski zachęca do pielgrzymowania. "Podziękujmy Bogu za pontyfikat Jana Pawła II"

/ pixabay.com/CC0/MBoguslaw

  

W czasie pielgrzymowania będziemy modlić się za Kościół, papieża, biskupów i kapłanów, oraz prosić Boga, abyśmy skarb wolności potrafili zachować i przekazać go przyszłym pokoleniom - napisał abp Marek Jędraszewski w liście zachęcającym do udziału w pielgrzymce na Jasną Górę.

Piesza Pielgrzymka Krakowska wyruszy na Jasną Górę ze Wzgórza Wawelskiego 6 sierpnia. Do wzięcia w niej udziału zachęcił w specjalnym liście opublikowanym we wtorek na oficjalnej stronie internetowej episkopatu metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

- W świętym czasie pielgrzymowania pragniemy modlić się za Kościół, którego prowadzi Duch Święty, za Ojca Świętego Franciszka, za wszystkich biskupów i kapłanów, a także o liczne powołania do stanu duchownego i zakonnego. Będziemy także dziękować Bogu za dar pontyfikatu św. Jana Pawła II w 40. rocznicę Jego wyboru na Stolicę Piotrową

 – napisał abp Jędraszewski.

Metropolita krakowski zwrócił uwagę na to, że na pielgrzymim szlaku krakowianom towarzyszyć będzie beatyfikowana 28 kwietnia br. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach bł. Hanna Chrzanowska. Zachęcił do tego, by przykład jej życia uświadamiał, do jak wielkich rzeczy powołał każdego Bóg i w jak głęboką więź człowiek może nawiązać ze swoim stwórcą.

Abp Jędraszewski nawiązał także w do jubileuszu 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę.

- Pragniemy wspólnie prosić Boga, abyśmy skarb wolności, którym dane jest nam obecnie się radować, potrafili zachować w sobie i przekazać go przyszłym pokoleniom

 – zaznaczył.

Piesza Pielgrzymka Krakowska na Jasną Górę należy do najliczniejszych w Polsce; co roku idzie w niej ok. 8–10 tys. pątników. Mają do pokonania ok. 150 km drogi Szlakiem Orlich Gniazd. Na Jasną Górę pielgrzymka dotrze 11 sierpnia.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Juncker bezczelnie: "Nie piłem, proszę o szacunek". Twierdzi, że miał... skurcz nogi

/ Facebook.com, print screen

  

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaprzeczył, że jego zachowanie podczas niedawnego szczytu NATO wynikało z tego, że był pod wpływem alkoholu. Jak poinformował na konferencji, były to kwestie zdrowotne. "Proszę o szacunek" - dodał. Niestety, trudno nam w te tłumaczenia uwierzyć...

Juncker wziął dziś udział w konferencji prasowej wraz z szefem Europejskiego Banku Inwestycyjnego Wernerem Hoyerem.

Był pytany m.in. o apel przedstawicieli austriackiej koalicyjnej partii FPOe o to, aby podał się do dymisji z powodu "problemów z alkoholem". Kilka dni temu na oficjalnej stronie FPOe ukazał się tekst sekretarza generalnego tej partii Haralda Vilimsky'ego, w którym apeluje on do Junckera o rezygnację ze stanowiska szefa Komisji Europejskiej przed zaplanowanymi na maj 2019 r. wyborami do europarlamentu. Tekst Vilimsky'ego opublikował na swoim profilu na Facebooku wicekanclerz Austrii Heinz-Christian Strache (FPOe). Napisał też, że "każdy, kto zobaczył film (z Junckerem), może wyrobić sobie o nim własne zdanie".

Juncker odpowiedział, że "śledzi sytuację w Austrii". "To niesamowite, ile osób jest ekspertami w kwestii mojego stanu zdrowia. Czytałem, co mówią ludzie. Miałem skurcz nogi, ale byłem na spotkaniu NATO i były tam dużo ważniejsze sprawy niż mój stan zdrowia. Mówię szczerze, nie mam czasu na takie (...) nonsensy" - powiedział Juncker.

Szef Komisji Europejskiej był też pytany, czy to prawda, że jego zachowanie w czasie szczytu NATO wynikało z powodów zdrowotnych i nie było związane ze spożywaniem alkoholu. "Tak, to prawda. Będzie to prawda dziś i jutro. (...) Proszę o szacunek" - odpowiedział.

Chwiejny krok przewodniczącego Komisji Europejskiej i podtrzymywanie przez innych uczestników spotkania stało się powodem do licznych spekulacji. Zresztą - wystarczy spojrzeć.
 


Opublikowane nagranie wideo pokazuje m.in., jak Juncker idąc zatacza się, a inne osoby, podtrzymują go, by nie upadł. 

Jeden z internautów zamieścił całą fotogalerię ze zdjęciami ukazującymi Jean-Cleaude'a Junckera w wielu dość dwuznacznych sytuacjach. A to kogoś dusi, a to całuje. Guy'owi Verhofstadtowi zniszczył nawet fryzurę, poklepując go... po głowie. Takiego przypadku „rwy kulszowej” medycyna z pewnością jeszcze nie znała...

A oto inne słynne nagranie:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl