Takiej wersji „Dzienniczka” św. Siostry Faustyny jeszcze nie było!

/ Wydawnictwo Biały Kruk, mat. pras.

  

„Dzienniczek” św. Siostry Faustyny to najczęściej tłumaczone polskie dzieło na świecie (w sumie aż na 80 języków), częściej nawet niż „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza. To perła literatury mistycznej, proroczej, zawierająca także wiele odniesień do Polski i Polaków. Lektura, która człowieka porusza w samej głębi duszy. Teraz „Dzienniczek” ukazał się w formie audiobooka - czytany przez Halinę Łabonarską.

W tej formie „Dzienniczek” św. Siostry Faustyny trwa w sumie 30 godzin. W sposób poruszający, choć spokojny i mądry, całość przedstawia znana aktorka Halina Łabonarska. Swoim charakterystycznym głosem prowadzi ona słuchacza po kolejnych kartach „Dzienniczka”, a rytm jej narracji staje się przewodnikiem po tajemnicy Bożego Miłosierdzia.

W „Dzienniczku” święta siostra Faustyna opisała swoje niezwykle głębokie życie duchowe, sięgające samych szczytów zjednoczenia z Bogiem w zaślubinach mistycznych, opisywała zmagania i walkę ze słabościami ludzkiej natury oraz trudy związane z prorocką misją.

Dzięki wydaniu w formie audiobooka i interpretacji Haliny Łabonarskiej „Dzienniczek” zdecydowanie zyskał na sile przekazu. Trudne nieraz dla czytelników, niekiedy wydawać by się mogło enigmatyczne wypowiedzi mistyczki, dzięki interpretacji niezwykle ostatnio popularnej aktorki (Halina Łabonarska grała królową Jadwigę w serialu „Korona Królów”) brzmią jasno i logicznie. Przeżycia św. Siostry Faustyny wyrażone w postaci audiobooka, to pełna blasku forma wyznania wiary, której z pewnością może (powinna) posłuchać także osoba niewierząca. Świadectwo zyskało na sile, a „Dzienniczek” stał się drogowskazem życiowym. Odpowiada na pytania, jak mimo wielu przeciwności i utrapień żyć, gdzie jest Bóg, dlaczego cierpimy, po co się modlić i jak kochać. Jak postępować wobec tego wszystkiego, co przynosi nam życie.

Dzieło tym bardziej sugestywne, że uzupełnione raz przejmującą, raz kojącą muzyką Piotra Łabonarskiego, syna Haliny Łabonarskiej. Dzięki muzyce słuchacz zostaje wprowadzony w refleksyjny, modlitewny wręcz nastrój.

Audiobook składa się z trzech płyt, opakowanych w piękne i twarde etui. Zawiera 30 godzin nagrań, bowiem Halina Łabonarska prezentuje całość dzieła św. Siostry Faustyny.

Poniżej, specjalnie dla czytelników portalu niezalezna.pl prezentujemy fragment „Dzienniczka” w wersji audiobooka:

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, wydawnictwo Biały Kruk

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wypunktowali Biedronia. Słupsk w długach

/ Robert Pawlik/Gazeta Polska

  

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości zasiadający w Radzie Miejskiej w Słupsku zarzucają prezydentowi Robertowi Biedroniowi rozpowiadanie nieprawdziwych informacji dotyczących zadłużenia miasta.

Kontrowersje wywołał udział Roberta Biedronia w telewizyjnym programie „Graffiti” na antenie Polsatu News. Włodarz miał przekonywać, że w kończącej się kadencji oddłużył Słupsk. Biedroń nie wspomniał jednak o tym, że zaciągnął nowe wielomilionowe zobowiązania.

– Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Robert Biedroń uzyskał zgodę większości radnych, z wyjątkiem przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, na emisję obligacji miejskich w wysokości 25 mln zł, które mają być przeznaczone na przesunięcie w czasie spłaty miejskich długów. Wcześniej przez spółkę Trzy Fale miasto zaciągnęło duży kredyt na sfinansowanie dokończenia budowy parku wodnego

– wyliczał na poniedziałkowej konferencji Tadeusz Bobrowski, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Słupsku i radny PiS. Wspólnie z kandydatem tej partii na prezydenta Słupska Robertem Kujawskim zaznaczył, że Robert Biedroń nie realizuje w Słupsku dużych inwestycji.

– Budżet inwestycyjny Słupska za kadencji Roberta Biedronia znajduje się na poziomie gmin sąsiadujących z miastem, a inwestycje są przygotowywane tak wolno, że jest duży problem z ich realizacją, gdy nadchodzą deszcze

– tłumaczył Robert Kujawski. – Budżet inwestycyjny w ubiegłym roku był ratowany przez zakup patelni do szkolnych stołówek. One są potrzebne, ale to świadczy o nerwowych ruchach w ratuszu – wyjaśniał Robert Kujawski.

Z kolei Robert Biedroń bardziej niż na problemach Słupska skupia się na własnej karierze i nie zdecydował jeszcze, czy wystartuje w jesiennych wyborach na urząd prezydenta Słupska. Pojawiają się opinie, że marzy o byciu europosłem.

Więcej w dzisiejszym Dodatku Pomorskim "Gazety Polskiej Codziennie"

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl