Co za kontrakt! LeBron James w Los Angeles Lakers

LeBron James / By Keith Allison from Hanover, MD, USA - LeBron James, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=36918814

  

Trzykrotny mistrz ligi NBA LeBron James podpisał czteroletni kontrakt, o wartości 153,3 mln dolarów, i oficjalnie został koszykarzem Los Angeles Lakers - poinformowały klub i reprezentująca zawodnika Klutch Sports Group.

"To wspaniały dzień dla Lakers i ich kibiców na całym świecie. Witamy LeBrona Jamesa, trzykrotnego mistrza NBA i czterokrotnego MVP ligi. Jest wyjątkowym zawodnikiem, najlepszym na świecie. Uwielbia rywalizować i wygrywać. Koszykarze Lakers są podekscytowani, że będą mieli obok siebie gracza, który wystąpił w dziewięciu finałach NBA. To dla nas wielki krok w kierunku powrotu do play off i finałów" - przekazał w oświadczeniu słynny przed laty koszykarz Earvin "Magic" Johnson, dziś pracujący w ścisłym kierownictwie "Jeziorowców".

Wcześniej James grał w Cleveland Cavaliers, Miami Heat i znów w "Kawalerzystach". W zakończonym kilka tygodni temu sezonie Cavaliers, z nim w składzie, dotarli do finału, w którym przegrali z broniącymi tytułu Golden State Warriors 0-4. Z kolei drużyna Lakers w ogóle nie zakwalifikowała się do play off.

James, który w rozgrywkach 2017/18 miał świetne statystyki: 27,5 pkt, 8,6 zbiórki, 9,1 asysty na mecz, nigdy wcześniej nie występował w zespole z Konferencji Zachodniej, uważanej powszechnie za silniejszą.

33-letni koszykarz jest trzykrotnym mistrzem NBA (2012 i 2013 z Heat i 2016 z Cavaliers). Czterokrotnie był wybierany najbardziej wartościowym zawodnikiem sezonu, a trzy razy MVP finałów. Jest pierwszym w historii, którego 12 razy wybrano do pierwszej piątki sezonu zasadniczego NBA. Dwukrotny mistrz olimpijski w lidze NBA rozegrał już 15 sezonów.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Cyrk w wykonaniu Rostowskiego. Polityk przerywa, mówi nie na temat, obraża

/ Twitter

  

Porównywanie PiS do PZPR, perorowanie o jedynowładztwie w partii Jarosława Kaczyńskiego, nieodpowiadanie na temat, nieśmieszne żarty i wycieczki personalne - to dzisiejsza metoda Jacka Rostowskiego na unikanie trudnych pytań. Doszło do tego, że przewodnicząca komisji ds. Amber Gold zagroziła politykowi środkami dyscyplinarnymi.

"Moje wypowiedzi nie są wymierzone w internet" - tak brzmiała dziwaczna odpowiedź Jacka Rostowskiego na zdanie Małgorzaty Wassermann, że w internecie pełno jest negatywnych ocen dzisiejszego zachowania polityka PO.

Na podobnym poziomie były niemal wszystkie dzisiejsze wypowiedzi Rostowskiego. Ciągłe wycieczki personalne wobec członków komisji, wykłady polityczne na temat PiS, PZPR i jedynowładztwa to esencja jego dzisiejszego teatralnego występu. 

Równie aroganckie były słowa Rostowskiego w przerwie przesłuchania.

Celem tego teatru jest przykrycie afer PiS, o których dowiadujemy się co miesiąc i strat, jakie ludzie ponoszą w ich wyniku

- mówił dziennikarzom Rostowski.

"Oni to wszystko chcą przykryć, ja to rozumiem. Na tym polega polityka, mimo że ta jest, szczególnie ze strony PiS, brudna"

- dowodził.

Rostowski mówił też, że przewodnicząca komisji ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann (PiS) poszła do polityki, aby... wyeliminować opozycję. Tymczasem - podkreślił - "jak nie ma opozycji, to nie ma demokracji". "Myśmy nigdy PiS wyeliminować nie chcieli. To pokazuje, jakie są prawdziwe zamiary tego obozu politycznego" - wskazał. 

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl