Budują zamek w Puszczy Noteckiej. Afera zatacza coraz szersze kręgi. Resort środowiska żąda wyjaśnień

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Resort środowiska wystąpił już oficjalnie do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu o dokumenty dotyczące inwestycji w okolicach Stobnicy w Puszczy Noteckiej. Według medialnych doniesień, budynek ma liczyć 14 nadziemnych kondygnacji i będzie miał kilkudziesięciometrową wieżę. W obiekcie znaleźć się ma blisko 50 mieszkań; na stałe w budynku mieszkać ma ok. 100 osób i 10 osób obsługi. Inwestorem jest poznańska spółka D.J.T.

CZYTAJ WIĘCEJ Sieć powiązań wokół zamku w Stobnicy. NOWE fakty w sprawie głośnej inwestycji

Z najnowszych informacji wynika, że, resort środowiska wystąpił już za pośrednictwem Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu o wszelką dokumentację dotyczącą realizowanego w Puszczy Noteckiej przedsięwzięcia.

- Przekazywana dokumentacja poddawana jest analizie. Sądzę, że w najbliższym czasie będziemy mogli przekazać więcej informacji dotyczących ewentualnych dalszych kroków w tej sprawie – tłumaczy rzecznik Ministerstwa Środowiska Aleksander Brzózka.

Rzecznik resortu środowiska nie ujawnia na razie, pod jakim kątem analizowana jest dokumentacja i jakich decyzji można się spodziewać w związku z prowadzonym przedsięwzięciem.

Jak już informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl, inwestorem jest D.J.T. Sp. z o.o. z Poznania, której prezesem jest Dymitr Paweł Nowak. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że raport stwierdzający brak wpływu inwestycji na środowisko miały napisać osoby z fundacji Fauna Polski -  w radzie nadzorczej tej właśnie fundacji zasiada ojciec prezesa tej firmy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Co wiemy o ludziach związanych z zamkiem w Stobnicy? Terenem interesowali się... od wielu lat
 

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu wydała w 2015 roku postanowienie uzgadniające warunki realizacji przedsięwzięcia na obszarze Natura 2000 oraz decyzję określającą warunki prowadzenia robót na terenach cennych przyrodniczo. Ocenę oddziaływania inwestycji na środowisko oparto na raporcie, z którego wynikało, że inwestycja nie będzie znacząco negatywnie oddziaływała na obszar Natura 2000.

Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl, jednym z autorów raportu jest prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, który zasiada w radzie fundacji Fauna Polski wraz z ojcem inwestora.

W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” prof. Tryjanowski twierdzi, że „to nie twórcy raportu wydają pozwolenie na budowę”, zaś fakt znajomości z inwestorem nie oznacza, że raport jest nierzetelny.

Dziś na łamach portalu niezalezna.pl ujawniliśmy jednak pewien frapujący fakt: okazuje się, że prof. Tryjanowski, który był jednym z autorów raportu na temat oddziaływania inwestycji na środowisko naturalne w Puszczy Noteckiej, niedawno protestował przeciwko wycince w Puszczy Białowieskiej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Profesor, który zgodził się na budowę zamku w Puszczy Noteckiej, bronił kornika w Białowieży!
 

Z kolei portal Money.pl poinformował w poniedziałek, że ojciec prezesa D.J.T., Michał Paweł Nowak to „twórca odzieżowej marki Solar, który w 2013 r. wycofał się z przedsięwzięcia. W tym samym roku z rady nadzorczej wycofał się jego syn Dymitr, który deklarował chęć poświęcenia się karierze architekta”.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Cynizm będzie słono kosztować. Rodzina Millerów pozwała Ringier Axel Springer

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Przeprosin na pierwszej stronie „Faktu” oraz w sumie 1,5 miliona złotych zadośćuczynienia od wydawnictwa Ringier Axel Springer za wyrządzoną krzywdę żąda były premier Leszek Miller wraz rodziną – swoją żoną Aleksandrą i wnuczką Moniką.

Pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko wydawnictwu Ringier Axel Springer w związku z artykułem opublikowanym w dzienniku „Fakt” na temat śmierci syna Millera został złożony w czwartek w Sądzie Okręgowy w Warszawie – poinformował PAP mecenas Artur Wdowczyk, który z Karolem Świątkowskim reprezentują rodzinę Millerów.

Przeprosiny mają mieć format A4 czyli zajmować całą pierwszą stronę gazety. Dziennik „Fakt” ma przeprosić każdą osobę oddzielnie – Leszka, Aleksandrę i Monikę Millerów. Przeprosiny dla każdego z nich mają być publikowane na „jedynce” przez dwa dni. Oznacza to, że gazeta musiałaby drukować je w 6 kolejnych wydaniach. Poza tym każda z pozywających osób żąda od wydawnictwa po 500 tysięcy złotych, czyli w sumie 1,5 miliona złotych odszkodowania.

CZYTAJ WIĘCEJ: Mocny list Leszka Millera do wydawcy "Faktu". Chodzi o skandaliczną okładkę dziennika

1 września tego roku w „Fakcie” ukazał się artykuł zatytułowany „Ojciec wybrał politykę, a syn sznur”. Napisano w nim, że „depresja, problem z alkoholem i rozpad małżeństwa zabiło jedynego syna Leszka Millera”. Publikacja spotkała się z falą krytyki w mediach i zaowocowała rezygnacją redaktora naczelnego dziennika Fakt, Roberta Felusia, przyjętą przez zarząd Ringier Axel Springer Polska.

Leszek Miller jr. zmarł 27 sierpnia. Prokurator Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował wówczas, że wstępne ustalenia wskazują na to, że syn byłego premiera popełnił samobójstwo. Artykuł ukazał się w „Fakcie” 1 września w dniu pogrzebu.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl