Już wiadomo, kiedy poznamy nowego selekcjonera! Coraz więcej mówi się o trenerach z Bałkanów

/ fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Prezes PZPN Zbigniew Boniek poinformował, że prezentacja nowego trenera piłkarskiej reprezentacji Polski nastąpi prawdopodobnie 23 lub 24 lipca. Dotychczasowy selekcjoner - Adam Nawałka - odszedł ze stanowiska po nieudanym występie na mundialu w Rosji.

Chyba 23 lub 24 lipca odbędzie się prezentacja i pierwsza konferencja nowego selekcjonera

- napisał Boniek w niedzielny wieczór na swoim profilu na Twitterze.

Nowy szkoleniowiec rozpocznie pracę 1 sierpnia. Do tego czasu oficjalnie tę funkcję pełni jeszcze Nawałka.

Nieoficjalnie w mediach pojawiają się takie kandydatury, jak Słoweniec Srecko Katanec, Serb Sinisa Mihajlovic i Chorwat Slaven Bilic. Wymienia się również nazwiska włoskich szkoleniowców oraz Michała Probierza.

Na moim biurku widziałem już sześć, siedem CV trenerów. Najważniejszym zadaniem (następcy Nawałki - red.) będzie projekt "marzec 2019", czyli przygotowanie drużyny do eliminacji mistrzostw Europy

- poinformował Boniek we wtorek, gdy odbyła się pożegnalna konferencja prasowa Nawałki.

Na pewno znów dokonamy dobrego wyboru. Po latach okazało się, że wybór Adama był fantastyczny, choć na początku słyszałem różne głosy

- dodał wówczas prezes PZPN.

60-letni Nawałka był selekcjonerem biało-czerwonych od listopada 2013 roku. Doprowadził piłkarzy do ćwierćfinału mistrzostw Europy we Francji, ale występ na mistrzostwach świata w Rosji okazał się nieudany. Jego podopieczni przegrali z Senegalem 1:2, następnie ulegli Kolumbii 0:3 i stracili szansę na awans do 1/8 finału. Na zakończenie udziału w mundialu pokonali Japonię 1:0 i zajęli ostatnie miejsce w grupie H.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Juncker bezczelnie: "Nie piłem, proszę o szacunek". Twierdzi, że miał... skurcz nogi

/ Facebook.com, print screen

  

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaprzeczył, że jego zachowanie podczas niedawnego szczytu NATO wynikało z tego, że był pod wpływem alkoholu. Jak poinformował na konferencji, były to kwestie zdrowotne. "Proszę o szacunek" - dodał. Niestety, trudno nam w te tłumaczenia uwierzyć...

Juncker wziął dziś udział w konferencji prasowej wraz z szefem Europejskiego Banku Inwestycyjnego Wernerem Hoyerem.

Był pytany m.in. o apel przedstawicieli austriackiej koalicyjnej partii FPOe o to, aby podał się do dymisji z powodu "problemów z alkoholem". Kilka dni temu na oficjalnej stronie FPOe ukazał się tekst sekretarza generalnego tej partii Haralda Vilimsky'ego, w którym apeluje on do Junckera o rezygnację ze stanowiska szefa Komisji Europejskiej przed zaplanowanymi na maj 2019 r. wyborami do europarlamentu. Tekst Vilimsky'ego opublikował na swoim profilu na Facebooku wicekanclerz Austrii Heinz-Christian Strache (FPOe). Napisał też, że "każdy, kto zobaczył film (z Junckerem), może wyrobić sobie o nim własne zdanie".

Juncker odpowiedział, że "śledzi sytuację w Austrii". "To niesamowite, ile osób jest ekspertami w kwestii mojego stanu zdrowia. Czytałem, co mówią ludzie. Miałem skurcz nogi, ale byłem na spotkaniu NATO i były tam dużo ważniejsze sprawy niż mój stan zdrowia. Mówię szczerze, nie mam czasu na takie (...) nonsensy" - powiedział Juncker.

Szef Komisji Europejskiej był też pytany, czy to prawda, że jego zachowanie w czasie szczytu NATO wynikało z powodów zdrowotnych i nie było związane ze spożywaniem alkoholu. "Tak, to prawda. Będzie to prawda dziś i jutro. (...) Proszę o szacunek" - odpowiedział.

Chwiejny krok przewodniczącego Komisji Europejskiej i podtrzymywanie przez innych uczestników spotkania stało się powodem do licznych spekulacji. Zresztą - wystarczy spojrzeć.
 


Opublikowane nagranie wideo pokazuje m.in., jak Juncker idąc zatacza się, a inne osoby, podtrzymują go, by nie upadł. 

Jeden z internautów zamieścił całą fotogalerię ze zdjęciami ukazującymi Jean-Cleaude'a Junckera w wielu dość dwuznacznych sytuacjach. A to kogoś dusi, a to całuje. Guy'owi Verhofstadtowi zniszczył nawet fryzurę, poklepując go... po głowie. Takiego przypadku „rwy kulszowej” medycyna z pewnością jeszcze nie znała...

A oto inne słynne nagranie:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl