Luksusowe auta w ubogiej Bułgarii

/ pixabay.com/qimono/CC0 Creative Commons

  

Pięć luksusowych samochodów marki Rolls-Royce i 15 marki Ferrari zarejestrowano od początku roku w Bułgarii, najuboższym i postrzeganym jako najbardziej skorumpowany kraju Unii Europejskiej - informuje gazeta elektroniczna "Dnewnik".

W kraju, w którym przeciętne dochody wynoszą ok. 40 proc. średniej unijnej, jest obecnie według danych policji drogowej: 50 rolls-royce’ów, 80 ferrari, 188 bentleyów, w tym 15 nabytych w bieżącym roku, 54 lamborghini. Gazeta informuje o właścicielu wartego ok. 2,5 mln euro supersamochodu Bugatti Chiron; nazwiska właściciela nie podano.

Mniej zamożni Bułgarzy najczęściej kupują volkswageny, ople czy mercedesy. Od początku roku zarejestrowano 18 tys. pojazdów tych marek, w tym 1100 nowych.

Najwięcej Bułgarów, bo aż 458 tys., jeździ volkswagenem, przeważnie z drugiej czy z trzeciej ręki. Kupujący nowy samochód najczęściej pozwalają sobie na renault, od początku roku nabyto 20 tys. pojazdów tej marki.

W 7-milionowej Bułgarii jest zarejestrowanych ogółem ponad 4,5 mln samochodów, przeważnie używanych, importowanych z Europy Zachodniej. Ponad jedna trzecia z nich ma powyżej 20 lat. Stan parku samochodowego powoduje wiele obaw o stan środowiska.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Cyrk w wykonaniu Rostowskiego. Polityk przerywa, mówi nie na temat, obraża

/ Twitter

  

Porównywanie PiS do PZPR, perorowanie o jedynowładztwie w partii Jarosława Kaczyńskiego, nieodpowiadanie na temat, nieśmieszne żarty i wycieczki personalne - to dzisiejsza metoda Jacka Rostowskiego na unikanie trudnych pytań. Doszło do tego, że przewodnicząca komisji ds. Amber Gold zagroziła politykowi środkami dyscyplinarnymi.

"Moje wypowiedzi nie są wymierzone w internet" - tak brzmiała dziwaczna odpowiedź Jacka Rostowskiego na zdanie Małgorzaty Wassermann, że w internecie pełno jest negatywnych ocen dzisiejszego zachowania polityka PO.

Na podobnym poziomie były niemal wszystkie dzisiejsze wypowiedzi Rostowskiego. Ciągłe wycieczki personalne wobec członków komisji, wykłady polityczne na temat PiS, PZPR i jedynowładztwa to esencja jego dzisiejszego teatralnego występu. 

Równie aroganckie były słowa Rostowskiego w przerwie przesłuchania.

Celem tego teatru jest przykrycie afer PiS, o których dowiadujemy się co miesiąc i strat, jakie ludzie ponoszą w ich wyniku

- mówił dziennikarzom Rostowski.

"Oni to wszystko chcą przykryć, ja to rozumiem. Na tym polega polityka, mimo że ta jest, szczególnie ze strony PiS, brudna"

- dowodził.

Rostowski mówił też, że przewodnicząca komisji ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann (PiS) poszła do polityki, aby... wyeliminować opozycję. Tymczasem - podkreślił - "jak nie ma opozycji, to nie ma demokracji". "Myśmy nigdy PiS wyeliminować nie chcieli. To pokazuje, jakie są prawdziwe zamiary tego obozu politycznego" - wskazał. 

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl