To miała być rzeź! Planowali wysadzić ciężarówkę ładunków, ale ... nie mieli prawa jazdy

/ twitter.com/printscreen

  

Dżihadyści, którzy w sierpniu 2017 r. przeprowadzili zamachy w Katalonii, planowali jeden duży zamach przy użyciu ciężarówki - wynika ze śledztwa. Pojazd miał zostać wypełniony licznymi ładunkami wybuchowymi oraz butlami z gazem.

Jak poinformowała dzisiaj “La Vanguardia”, ubiegłoroczny zamach w Katalonii miał zostać przeprowadzony według innego scenariusza. Gazeta ustaliła, że grupa pochodzących z Ripoll dżihadystów o marokańskich korzeniach miała dokonać jednej dużej eksplozji w Barcelonie lub na jej przedmieściach.

Wydawana w Katalonii gazeta ustaliła, że dzień przed dokonaniem zamachu grupa dżihadystów udała się do miasta Sabadell, aby od lokalnej firmy wypożyczyć samochód ciężarowy. Wynajęcie pojazdu nie powiodło się, gdyż terroryści nie mieli odpowiednich dokumentów.

Kiedy rankiem 16 sierpnia dżihadyści udali się do siedziby firmy Telefurgo, okazało się, że mając prawo jazdy kategorii B, nie mogą wynająć ciężarówki. Potrzebowali dokumentu kategorii C

 - ustaliła “La Vanguardia” na podstawie śledztwa.

Inspektorzy potwierdzili, że tego samego dnia po południu terroryści wrócili do spółki transportowej, aby wypożyczyć furgonetkę Fiat Talento. Pojazdem tym 17 sierpnia jeden z dżihadystów staranował przechodniów na barcelońskiej La Rambla.

CZYTAJ WIĘCEJ: Świadkowie opowiadają o zamachu w Barcelonie. Wstrząsające relacje. Kierowca furgonetki zbiegł

Po dziesięciu miesiącach dochodzenia śledczy ustalili, że pierwotny plan zamachowców przewidywał umieszczenie w ciężarówce ponad 200 kg ładunków wybuchowych, tzw. TATP, i obłożenie ich butlami gazowymi dla zintensyfikowania eksplozji.

Śledczy w dalszym ciągu nie mają pewności, przy jakim obiekcie terroryści planowali wysadzić ciężarówkę. Potwierdzili, że kilka dni przed zamachami dżihadyści z Ripollu poszukiwali w internecie informacji dotyczących popularnych wśród turystów miejsc w Katalonii, m.in. bazyliki Sagrada Familia, dyskotek w Barcelonie i w oddalonym od niej o 60 km Lloret de Mar, a także stadionu Camp Nou.

Interesowali się szczegółami dotyczącymi najbliższego meczu FC Barcelona

- ustaliła gazeta.

Z dotychczasowego dochodzenia wynika, że marokański imam Abdelbaki As-Satty miał zradykalizować członków grupy terrorystycznej poprzez spotkania w małym gronie. Często odbywały się one wewnątrz wynajętej przez muzułmańskiego duchownego furgonetki. Imam parkował pojazd w różnych częściach Ripollu.

Według ustaleń policji As-Satty był powiązany z Państwem Islamskim i mógł kontaktować się z jego członkami podczas swoich licznych wyjazdów do Maroka, Francji i Belgii.


Katalonia stała się 17 i 18 sierpnia ub.r. celem ataków terrorystycznych, w których śmierć poniosło 16 osób, a ponad 120 zostało rannych. Terroryści zaatakowali w Barcelonie i Cambrils przy użyciu samochodów oraz noży.

Do zmiany planów przyczynił się wybuch w bazie terrorystów w Alcanar 16 sierpnia, w efekcie którego śmierć poniósł 45-letni imam Abdelbaki As-Satty oraz inny członek grupy.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czy ORP Orzeł odnajdzie się w pobliżu Szkocji?

Po włączeniu w skład brytyjskiej 2. Flotylli Okrętów Podwodnych ORP Orzeł otrzymał numer burtowy 85A.

  

W niedzielę z Gdyni wyruszyła piąta już wyprawa w poszukiwaniu wraku zaginionego w maju 1940 r. okrętu wojennego ORP „Orzeł”. Kilkuosobowa grupa chce przebadać ok. 600 km2 dna Morza Północnego w pobliżu wybrzeży Szkocji. Rejs potrwa 14 dni.

Bardzo na to liczymy, że ta piąta ekspedycja będzie zarazem ostatnią, a następne wyprawy będą miały już tylko bardziej charakter inwentaryzacyjny.

– powiedział jeden z organizatorów wyprawy, Tomasz Stachura.

We wtorek rano w porcie Thyboron w Danii, poszukiwacze przesiądą się na trzydziestometrowy kuter rybacki. Jednostka, dzięki wsparciu Instytutu Morskiego w Gdańsku, zostanie wyposażona w profesjonalne urządzenia poszukiwawcze, takie jak echosonda wielowiązkowa (MBES), umożliwiająca badanie dna morskiego w paśmie o szerokości nawet do 400 m.

Od początku przychylamy się do hipotezy, że ORP Orzeł został zatopiony omyłkowo i przypadkowo przez brytyjski samolot. Naszym zdaniem właśnie „friendly fire" jest najbardziej prawdopodobną z ośmiu wersji zaginięcia okrętu. I ta hipoteza jest jak najbardziej do sprawdzenia. Bo są takie hipotezy, których w żaden sposób nie można dziś udowodnić, jak chociażby najechanie okrętu na minę.

– dodał Stachura.

Członkowie ekspedycji chcą przebadać około 600 km kw. dna morskiego na obszarze znajdującym się ok. 120 mil morskich na wschód od szkockiego portu Rosyth oraz 200 mil od wybrzeży Danii. Tam bowiem miał nastąpić atak przeprowadzony 3 czerwca 1940 r. przez brytyjską maszynę Lockheed Hudson. Pilot, w wyniku błędnej identyfikacji okrętu podwodnego, który został uznany za niemieckiego U-Boota, miał zrzucić na sojuszniczego Orła trzy 250-funtowe bomby, prawdopodobnie powodując jego zatopienie.

To już piąta wyprawa pod hasłem „Santi odnaleźć Orła” (Santi to nazwa firmy, której szefem jest Stachura, będącej sponsorem przedsięwzięcia ). W trakcie trzech wypraw – w 2014, 2015 i 2017 r. – przeczesano za pomocą sonarów trzy wytypowane obszary dna Morza Północnego w pobliżu angielskich wybrzeży. Z kolei w 2016 r. poszukiwania prowadzono u wybrzeży Holandii, a ich rejon wyznaczono w oparciu o hipotezę zakładającą, iż ORP Orzeł został zatopiony przez niemiecki okręt.

Przed ekspedycjami z serii Santi odbyło się kilka innych wypraw mających na celu odnalezienie wraku Orła. Część z nich prowadziła Marynarka Wojenna działająca wspólnie z kilkoma innymi instytucjami, w tym z Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku. Wszystkie dotychczasowe wyprawy zakończyły się fiaskiem.

W środę w tygodniku GP ukaże się dodatek poświęcony polskiej marynarce. O walce Orła i innych okrętów pisze Tomasz Panfil. Z kolei o kształtowaniu się floty handlowej i turystycznej będzie można przeczytać w artykule Piotra Dmitrowicza.

Źródło: dzieje.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl