#PolskaPielgrzymuje - podziel się wrażeniami z pielgrzymki w mediach społecznościowych

Zdjęcie ilustracyjne / By Kamil Szyszka - od znajomego, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10501757

  

Hasztag #PolskaPielgrzymuje połączył w ubiegłym roku miliony Polaków; mam nadzieję, że podobnie będzie i tym razem – mówi rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik o inicjatywie w mediach społecznościowych, polegającej na oznaczaniu wpisów z pielgrzymki takim hasztagiem.

Ks. Rytel-Andrianik zachęcając do udziału w tej akcji podkreśla, że "pielgrzymka to modlitewny szturm do nieba w myśl słów Jezusa 'Proście a otrzymacie'”. Zachęca jednocześnie, by pielgrzymi duchowi modlili się w intencji pątników, a ci którzy są w trasie, pamiętali o pielgrzymach duchowych.

W rozmowie z PAP ks. Rytel-Andrianik podkreślił, że "pielgrzymowanie jest niejako w DNA Polaków, skoro - jak podają badania CBOS - ok. 7 milionów Polaków co roku pielgrzymuje do miejsc kultu, a jedna trzecia (32 proc.) deklaruje, że przynajmniej raz w trakcie swojego życia uczestniczyła w pielgrzymce".

- Osoby, które z różnych przyczyn nie mogą wyruszyć na trasę pielgrzymki, łączą się duchowo z pątnikami. Dzięki relacjom, zdjęciom czy nagraniom wideo umieszczanym w internecie mają one szansę choć trochę poczuć radosną pielgrzymkową atmosferę i włączyć się do modlitwy w różnych intencjach. Taki jest też cel akcji #PolskaPielgrzymuje prowadzonej na Twitterze, Facebooku i Instagramie

 – podkreśla rzecznik KEP.

Dodaje, że liczba pielgrzymujących Polaków świadczy o ich przywiązaniu do Maryi i Jasnej Góry.

- Jak podają ojcowie paulini, w ciągu roku do tego sanktuarium dociera około 4,5 mln pielgrzymów. Część z nich przybywa właśnie na wakacjach, by modlić się w swoich intencjach i dziękować za otrzymane łaski. Choćby w internecie można znaleźć liczne świadectwa uczestników pieszych pielgrzymek. Są tacy, którzy właśnie w czasie wędrowania na Jasną Górę lub do innych sanktuariów podjęli ważne decyzje dotyczące swojej przyszłości. Modlili się w intencji chorych lub o wyzwolenie z nałogu bliskiej osoby i zostali wysłuchani

 – mówi rzecznik KEP.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl