Tak wyglądało otwarcie wystawy „550-lecie Parlamentaryzmu Rzeczypospolitej”. ZDJĘCIA

Minister Elżbieta Rafalska porównywała widok na salę sejmową za czasów marszałka Ignacego Daszyńskiego z czasami obecnymi / fot. Anna Krajkowska/Gazeta Polska

W tym roku, poza setną rocznicą odzyskania przez Polskę Niepodległości, swój jubileusz świętuje Parlamentaryzm Rzeczypospolitej. Wystawę dokumentującą jego 550-letnią tradycję otworzono dziś na Zamku Królewskim w Warszawie. Uroczystego otwarcia ekspozycji dokonał marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Dla nas parlamentarzystów dzisiejszy dzień jest wyjątkowy. Czujemy się strażnikami spuścizny materialnej i duchowej naszych poprzedników, kontynuatorami najlepszych tradycji parlamentaryzmu polskiego

 - powiedział Marek Kuchciński, marszałek Sejmu podczas wernisażu.

Podkreślił również, że Zamek Królewski, gdzie została zorganizowana wystawa jest najważniejszym miejscem dla wszystkich Polaków. Był siedzibą królów. Tutaj toczyły się obrady Sejmu i jest symbolem uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

Wystawa zorganizowana przez Bibliotekę Sejmową prezentuje barwną, kilkusetletnią panoramę dziejów parlamentaryzmu: od zgromadzeń stanowych i rozkwitu sejmu walnego w okresie I RP, a następnie działalności Sejmu Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego, poprzez bogatą spuściznę parlamentaryzmu II RP, do instytucji funkcjonujących na emigracji – jako że to tam została przechowana tradycja polskiego parlamentaryzmu.

Na tej wystawie nie ma wielu dzieł sztuki. Bo dzieła sztuki są wehikułem, który przenosi nas w inny świat, świat artysty. Ale lepszym wehikułem czasami są pamiątki, zabytki. Zachęcam by przyjrzeć się kaligrafiom dokumentów, które można zobaczyć w gablotach - trudnej polszczyźnie, której dziś już nie rozumiemy, ale gdy włoży się wysiłek, ona stanie się czytelna. To jest to, co łączy nas z przeszłością Polski, z umiłowaniem wolności

– powiedział kurator wystawy, dr Piotr Kopszak .

Na ekspozycji pokazano pomniki prawa polskiego o szczególnej roli w dziejach narodu, stanowiące dorobek Sejmu. Wybór obiektów (m.in.: starych i nowych druków, plakatów, afiszy, ulotek wyborczych, map, rycin, rękopisów, medali, obrazów, odznak i legitymacji poselskich oraz lasek marszałkowskich) z blisko 30 instytucji muzealnych i archiwalnych z całej Polski ma zapewnić właściwe uhonorowanie 550-lecia parlamentaryzmu w pejzażu politycznym Rzeczypospolitej.

Można zobaczyć konserwatorską kopię Aktu Unii Lubelskiej oraz potwierdzenie unii przez króla Zygmunta Augusta. Na wystawie pokazano też akt Konfederacji Warszawskiej, dokument oryginalny artykułów Henrykowskich czy zapis głosowania na posłów (tzw. kreskowanie) na sejmiku przedsejmowym w Proszowicach (1698r). Jedna z sala poświęcona jest Księstwu Warszawskiemu, a ostatnia pokazuje XX wiek.

Wystawę będzie można oglądać do końca sierpnia bezpłatnie (po pobraniu biletu ewidencyjnego w kasie) lub za okazaniem biletu na Trasę Zamek.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zdanowska znów przed sądem. Pierwsza instancja uznała ją za winną i wymierzyła karę

Hanna Zdanowska / fot. Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Rusza proces apelacyjny prezydent Łodzi, Hanny Zdanowskiej, którą sąd pierwszej instancji uznał w marcu 2018 za winną poświadczenia nieprawdy w dokumentach i wymierzył jej karę grzywny w wysokości 20 tys. złotych. Sprawę ponownie rozpatrzy teraz Sąd Okręgowy w Łodzi.

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpoczyna proces apelacyjny w sprawie poświadczenia nieprawdy w dokumentach przez Hannę Zdanowską. Może utrzymać wyrok pierwszej instancji w mocy, jednak może również uniewinnić prezydent Łodzi lub skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia. 

Pierwsza instancja - Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia - orzekł w marcu 2018 r., że Zdanowska jest winna zarzucanego jej czynu i ukarał ją grzywną w wysokości 20 000 złotych. Obrona zapowiedziała wówczas apelację.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zapadł wyrok w sprawie Hanny Zdanowskiej z PO. Prezydent Łodzi jest winna

- Wyrok przyjęłam z pokorą. Nadal twierdzę, że nie popełniłam nic złego, nie czuję się winna. Będziemy tego dochodzić w odwołaniu

- powiedziała po końcowej rozprawie Zdanowska i dodała, że "prawo nie zabrania jest startu w wyborach samorządowych. Sprawująca od 2010 r. urząd prezydenta Łodzi Hanna Zdanowska jest obecnie kandydatką Koalicji Obywatelskiej na kolejną kadencję.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zdanowska niezbyt przejęła się decyzją sądu. Dla prezydent Łodzi ważniejsze jest co innego

Akt oskarżenia przygotowany  przez prokuratorów z Gorzowa Wielkopolskiego obejmował prezydent Łodzi, Hannę Zdanowską oraz jej partnera. Polityk PO miała poświadczyć w dokumentach nieprawdę, co pozwoliło mężczyźnie na uzyskanie kredytu w wysokości 200 tys. złotych. Na ich podstawie partner Zdanowskiej uzyskał kredyt w wysokości 200 tys. zł na zakup mieszkania w Łodzi od swojej partnerki. Jednym z dokumentów było poświadczenie przez Zdanowską, że otrzymała od G. 50 tys. zł tytułem zaliczki. Miał to być wkład własny warunkujący przyznanie kredytu. Zdaniem śledczych oskarżona nigdy tych pieniędzy nie dostała.

Źródło: radiolodz.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl