550 lat Polskiego Parlamentaryzmu. "Powód do chwały i najpiękniejsze dziedzictwo, jakie wnieśliśmy do Europy"

/ Krzysztof Białoskórski/sejm.gov.pl

  

13 lipca odbędzie się uroczyste posiedzenie z okazji 550 lat Polskiego Parlamentaryzmu. Przed zgromadzonymi na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie najwyższymi rangą urzędnikami państwowymi, posłami, senatorami i gośćmi z zagranicy orędzie wygłosi prezydent Andrzej Duda. - To wspaniała rocznica; powód do chwały, do chluby, ale i zobowiązanie dla nas, żeby tę piękną tradycję kultywować w sposób godny - powiedział w rozmowie z naszą reporterką poseł PiS Jacek Świat. - To najpiękniejsze dziedzictwo, jakie Polska wniosła do Europy - dodał.

550 lat temu - 13 lipca 1468 r. odbył się sejmik generalny w Kole, który stanowił preludium do pierwszego w polskiej historii dwuizbowego sejmu walnego w Piotrkowie 9 października 1468 r. 

Dla uczczenia 550-lecia Parlamentaryzmu Rzeczpospolitej i 100. rocznicy odzyskania Niepodległości przez Polskę, 13 lipca w Zamku Królewskim w Warszawie odbędzie się Zgromadzenie Narodowe.

Zgodnie z postanowieniem wydanym przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, uroczyste posiedzenie rozpocznie się o godz. 12. Przed zgromadzonymi na zamkowym dziedzińcu najwyższymi rangą urzędnikami państwowymi, posłami, senatorami i gośćmi z zagranicy orędzie wygłosi prezydent Andrzej Duda.

W rozmowie z naszą reporterką poseł PiS Jacek Świat powiedział, że jest to wspaniała rocznica.

- Chyba żaden parlament w Europie nie pracuje, praktycznie nieprzerwanie, tak długo. Chyba tylko Anglikom możemy ustępować. Powód do chwały, do chluby, ale i zobowiązanie dla nas, żeby tę piękną tradycję kultywować w sposób godny. Żeby ten duch republikanizmu, który pojawił się u zarania polskiego parlamentaryzmu był dalej żywy, kultywowany. Bo to jest najpiękniejsze dziedzictwo, jakie Polska wniosła do Europy - powiedział parlamentarzysta.

Jak zaznaczył, przez te wszystkie lata w historii parlamentu zdarzały się różne karty - "te piękne, chwalebne, ale również te mniej przyjemne, czy wręcz haniebne".

- Dzisiaj Sejm jest bardzo mocno rozdygotany emocjonalnie, choć Ci którzy zajmują się historią twierdzą, że dziś i tak nie jest najgorzej. Jeżeli popatrzymy na ekscesy, które wydarzają się w parlamentach innych krajów, to też możemy powiedzieć, że jeszcze nam do nich daleko. Mam nadzieję, że nie będziemy się ścigać na różne ekscesy, że będziemy umieli się wszyscy zachowywać godnie, mimo wszelkich nawet bardzo ostrych różnic politycznych, że będziemy potrafili zachować "styl" - bo to też jest część tego wspaniałego dziedzictwa parlamentarnego - zaznaczył.

Jacek Świat uważa, że większość zachodnich polityków nie wie, jak bogatą i piękną historię mamy.

- Podejrzewam, że przeważają tam kompletni ignoranci historyczni, jak wynikało choćby z tej gorącej debaty z udziałem premiera Morawieckiego. Ci ludzie niewiele rozumieją z tego czym jest Europa i nie mają zielonego pojęcia, jaka była nasza historia, jaki jest nasz wkład w historię Europy. Nie mają również pojęcia, czym są totalitaryzmy, jaka jest cena wolności i niezależności. Co najgorsze, nie wiedzą co to jest postkomunizm i jak trudno wyjść z dziedzictwa komunizmu, że te reformy, które my dziś robimy, to jest zrzucanie z siebie resztek "gorsetu" komunistycznego i postkomunistycznego. Zdaję sobie sprawę z tego, ze nie przeżyli tego na własnej skórze, ale jako politycy powinni mieć minimum wiedzy historycznej i politycznej - powiedział polityk.

Jak dodał, polski rząd dalej będzie "robić swoje".

- Będziemy przypominać nie tylko naszą piękną historię, tradycję i dorobek, ale i będziemy przypominać to, czym w istocie jest Europa, że jest projektem, który ma daleko idące korzenie, że ma korzenie chrześcijańskie, i bez odwołania do naszej kultury cywilizacji zachodniej, chrześcijańskiej, ten projekt unijny nie ma po prostu sensu. Rozpadnie się i być może zakończy się kalifatem Brukselskim - zakończył Jacek Świat.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sędzia Barbara Piwnik bez ogródek o konieczności reformy sądownictwa. Było też o Gersdorf!

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Gościem specjalnym dzisiejszego wydania programu Doroty Kani „Koniec Systemu” była sędzia Barbara Piwnik, była minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Jej zdaniem przypadek sędziego Iwulskiego jest dobitnym dowodem na to, jak bardzo konieczna jest obecnie reforma całego wymiaru sprawiedliwości. W trakcie rozmowy pojawił się również wątek dotyczący prof. Gersdorf i jej... urlopu.

Barbara Piwnik jednoznacznie stwierdziła, że w przypadku sędziego Iwulskiego największym problemem była forma przekazu i komunikacja ze społeczeństwem.

- Smutno mi. Słuchając rozmów na ten temat oczekiwałam, że przebieg tej dyskusji będzie dla wymiaru sprawiedliwości elementem budującym dobry wizerunek, ale rozczarowałam się. Rozmawiając poprzez media ze społeczeństwem sędzia powinien - w możliwie zwięzły sposób - dostarczać jasnej informacji, zrozumiałej dla obywatela. Powinno być to powiedziane takim językiem, że nie tylko prawnik będzie wiedział, o co chodzi, a jeśli pytania dotyczą przeszłości sędziego, to sędzia powinien jasno i wyraźnie na takie pytania odpowiedzieć – nawet jeżeli jest coś w przeszłości, co dzisiaj spotyka się ze złą oceną. Sędzia w momencie podejmowania decyzji nie może mieć żadnych wątpliwości – tłumaczyła Barbara Piwnik.

Prowadząca program Dorota Kania dopytywała o przypadek sędziego Iwulskiego i zasłanianie się przez niego niepamięcią w odniesieniu do spraw z okresu stanu wojennego, w których orzekał wówczas przeciwko działaczom opozycji antykomunistycznej.

- Może jestem nietypowa jeśli chodzi o wykonywanie zawodu, ale pamiętam wszystkie sprawy, w których mi przyszło orzekać. Czas stanu wojennego - dla mnie los był o tyle łaskawy, że orzekałam w sprawach cywilnych, głównie byłam asesorem. Przyszło mi brać udział tylko w jednej sprawie, która mogłaby mieć jakiś odcień polityczny - odwołania od kolegium ds. wykroczeń za to, że ktoś miał przypięty znaczek solidarności - co zakończyło się sukcesem dla odwołującego. Mówię o tym, ponieważ pamiętamy sprawy, w których trudno było podejmować decyzje. Czasami są to sprawy, które budzą zainteresowanie mediów – one zapadają w pamięci na całe życie. Informacje nt. przeszłości sędziego nie mogą łączyć się z niedomówieniami - podkreśliła sędzia Piwnik.

Gdy rozmowa zeszła na kwestie związane ze związkami sędziego Iwulskiego z WSW, sędzia Barbara Piwnik zwróciła uwagę na istotny fakt:

- W jednej wypowiedzi sędziego zauważyłam, że wyraził takie zdziwienie, że media się interesują tymi sprawami, że dziennikarze dociekają takich szczegółów. No taka jest państwa rola... Myślę, że każdy obywatel, zwłaszcza taki, którego decyzje przekładają się na ogół innych, a także sędzia, musi się liczyć z tym liczyć. Sędzia musi liczyć się z tym, że państwo wypełniając swoje obowiązki będziecie takie okoliczności badać i to nie może zaskakiwać. Bycie sędzią to szczególny rodzaj posłannictwa i służby, bo być sędzią to mieć odwagę w podejmowaniu trudnych decyzji. Mało tego sędziemu jest wolno mniej – mówiła była minister sprawiedliwości.

Dorota Kania spytała również o Małgorzatę Gersdorf i jej zapowiedzi dotyczące wystąpienia w Trybunale Konstytucyjnym Niemiec.

- To jest seria trudnych pytań. […] Tak, jak w przypadku każdego innego sędziego, a tu w przypadku sędziego pierwszego,  tych niuansów związanych ze stanem spoczynku, odniesieniem do wieku emerytalnego, kadencją prezesa SN, a nie kwitowaniem tego „jestem pierwszym prezesem”, bo my prawnicy możemy się spierać, ale ale obywatel oczekuje jasnego przekazu i to jest największy problem! Nie ma jasnego przekazu. Społeczeństwo powinno mieć jasny komunikat.  A takiego komunikatu brak. - mówiła sędzia Barbara Piwnik na antenie Telewizji Republika.

Była minister sprawiedliwości podkreśliła, że wymiar sprawiedliwości w Polsce wymaga reformy.

- Od lat mówię o tym, że wymiar sprawiedliwości oczekuje refom. Sędziowie powinni dokonać krytycznego spojrzenia w naszą codzienność. Należy również inaczej uregulować kwestie wstąpienia do zawodu. [...] Potrzeba reformy. Nie boję się powiedzieć, że inaczej bym te reformy planowała, ale też uważam, że nawet jeżeli dziś proponujący zmiany doprowadzili do mało skutecznych rozwiązań, to ci którzy wiedzą dlaczego te rozwiązania są niedobre i jakie byłyby lepsze nie powinni sprowadzać wszystkiego do emocji – tylko przedstawić swojego portrety i zaproponować dyskusję – tłumaczyła sędzia Barbara Piwnik.

 

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl