Niższa stawka CIT podoba się firmom

/ StartupStockPhotos

  

Ministerstwo Finansów ma już wstępne dane na temat rozliczeń podatku dochodowego od osób prawnych za ubiegły rok. Z informacji uzyskanych w resorcie wynika, że na 482 tys. wszystkich CIT-owców aż 437 tys. (90 proc.) potencjalnie zakwalifikowało się do stosowania stawki 15-procentowej - podaje "Puls Biznesu".

Jak czytamy w gazecie, przy wyższej stawce, 19-procentowej, musiało pozostać tylko 45 tys. podatników.

Okazuje się, że nie sprawdziły się pesymistyczne prognozy przeciwników obniżenia stawki CIT z 19 do 15 proc., że nie warto tego robić, bo z preferencji będzie mogło skorzystać niewielu podatników - wskazuje "PB".

15-procentowy CIT obowiązuje od 1 stycznia 2017 r. Korzystać z niego mogą podatnicy, których roczne przychody ze sprzedaży nie przekraczają 1,2 mln euro (5,2 mln zł), oraz rozpoczynający działalność - przypomina "Puls Biznesu", dodając, że premier Mateusz Morawiecki zapowiedział niedawno kolejną obniżkę CIT dla mniejszych firm, tym razem do 9 proc.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Puls Biznesu, niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Cyrk w wykonaniu Rostowskiego. Polityk przerywa, mówi nie na temat, obraża

/ Twitter

  

Porównywanie PiS do PZPR, perorowanie o jedynowładztwie w partii Jarosława Kaczyńskiego, nieodpowiadanie na temat, nieśmieszne żarty i wycieczki personalne - to dzisiejsza metoda Jacka Rostowskiego na unikanie trudnych pytań. Doszło do tego, że przewodnicząca komisji ds. Amber Gold zagroziła politykowi środkami dyscyplinarnymi.

"Moje wypowiedzi nie są wymierzone w internet" - tak brzmiała dziwaczna odpowiedź Jacka Rostowskiego na zdanie Małgorzaty Wassermann, że w internecie pełno jest negatywnych ocen dzisiejszego zachowania polityka PO.

Na podobnym poziomie były niemal wszystkie dzisiejsze wypowiedzi Rostowskiego. Ciągłe wycieczki personalne wobec członków komisji, wykłady polityczne na temat PiS, PZPR i jedynowładztwa to esencja jego dzisiejszego teatralnego występu. 

Równie aroganckie były słowa Rostowskiego w przerwie przesłuchania.

Celem tego teatru jest przykrycie afer PiS, o których dowiadujemy się co miesiąc i strat, jakie ludzie ponoszą w ich wyniku

- mówił dziennikarzom Rostowski.

"Oni to wszystko chcą przykryć, ja to rozumiem. Na tym polega polityka, mimo że ta jest, szczególnie ze strony PiS, brudna"

- dowodził.

Rostowski mówił też, że przewodnicząca komisji ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann (PiS) poszła do polityki, aby... wyeliminować opozycję. Tymczasem - podkreślił - "jak nie ma opozycji, to nie ma demokracji". "Myśmy nigdy PiS wyeliminować nie chcieli. To pokazuje, jakie są prawdziwe zamiary tego obozu politycznego" - wskazał. 

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl