Drogowcy chcą zatrzymać cenowy walec

/ skeeze

  

GUS uruchomił program, który pomoże opracować wzór waloryzacji kontraktów drogowych. Rządowi urzędnicy zastanawiają się natomiast, jak rozwiązać problem roszczeń wykonawców - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Przedsiębiorcy budowlani twierdzą, ze wskaźniki waloryzacyjne w kontraktach drogowych nie odzwierciedlają faktycznego wzrostu cen materiałów i od kilku miesięcy zabiegają o zmianę metod badawczych - podaje "Puls Biznesu".

Na ich apele zareagował Główny Urząd Statystyczny (GUS). Od lipca 2018 r. rozpoczął program pilotażowy, zmienił metody zbierania i analizy danych, dzięki czemu być może uda się opracować nowe zasady indeksacji kontraktów.

"Po otrzymaniu wyników z pilotażu i szczegółowej ich analizie GUS zamierza dokonać obliczeń wskaźników cen obiektów drogowych i mostowych oraz podjąć decyzję o wprowadzeniu do programu badań statystycznych zmodyfikowanego wskaźnika lub rozpocząć dalsze prace nad wypracowaniem innych zasad metodologicznych" 

- poinformował "PB" Arkadiusz Borowy z departamentu edukacji i komunikacji GUS.

Wstępne wyniki pilotażu będę znane w listopadzie 2018 r.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Puls Biznesu, niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rostowski narzeka na poziom komisji ws. Amber Gold? Chyba nie pamięta tego! Zobacz WIDEO

Jan Vincent Rostowski / By The Chancellery of the Senate of the Republic of Poland, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26570583

  

Jan Vincent Rostowski stanął dziś przed komisją śledczą w sprawie afery Amber Gold. Żalił się, że tryb pracy komisji jest skandaliczny i za czasów rządów Platformy Obywatelskiej byłoby to niemożliwe. Ale chyba były minister zapomniał o wyczynach Mirosława Sekuły, przewodniczącego komisji śledczej ds. gier i zakładów.

W takim razie przypomnijmy: w 2010 r. doszło do przesłuchania posła Zbigniewa Chlebowskiego. Przewodniczący komisji Mirosław Sekuła z Platformy Obywatelskiej nie raczył odpowiedzieć na wniosek o przerwę, po czym po godzinie stwierdził, że... o nim zapomniał. Mało tego, zarządził w końcu przerwę, ale 10-minutową - zamiast wnioskowanej godzinnej.

To jeszcze nie wszystko. Po kilku minutach przewodniczący Sekuła sam wrócił na salę posiedzeń, po czym... wznowił obrady, zapytał przy pustej sali o to, czy ktoś ma pytania do świadka, a następnie zakończył posiedzenie. Z komisji śledczej uczyniono wtedy pośmiewisko!

Być może Rostowski martwi się o poziom komisji, próbując tym samym odwrócić uwagę od trudnych pytań, jakie są mu zadawane. Afera Amber Gold obciąża przecież konto Platformy Obywatelskiej, która rządziła w tamtym czasie, a Rostowski był w tym czasie ministrem finansów. Wiele razy podczas przesłuchania padło stwierdzenie "nie pamiętam", więc warto przypominać o tym, jakie standardy panowały za czasów rządów PO-PSL.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl