"Dziedzictwo": pandemonium na ekranie i festiwal okultyzmu. RECENZJA

/ fot. mat.pras.

Zachęceni ochami i achami zarówno ze strony zagranicznych krytyków, jak i rodzimych recenzentów nad horrorem „Dziedzictwo. Hereditary” postanowiliśmy sprawdzić, o co tyle szumu. Niestety, nie było warto. Ale może dzięki tej recenzji oszczędzimy zachodu czytelnikom Niezalezna.pl.

Przez mniej więcej 3/4 filmu mamy do czynienia z czymś, co zakrawa o film grozy w najlepszym wydaniu. Choć fabuła nie obywa się bez wpadek (jak sprzeczna z logiką, ale schematyczna w tym gatunku scena ucieczki bohatera schodami na górę…) to zamiast straszyć makabreską, twórcy budują pełen napięcia scenariusz, sięgając raczej do wstrząsającego dramatu psychologicznego na wzór Polańskiego niż klasycznego horroru Hitchcocka. Reżyser Ari Aster kreśli wciągającą historię rodziny dotkniętej pokoleniową klątwą, bardzo dosadnie wysuwając na pierwszy plan temat nieprzepracowanej traumy po stracie. Narrację ułatwiają aktorzy - wcielająca się w główną rolę Toni Colette przekonuje podobnie jak wiele lat temu w „Szóstym zmyśle”, a świetnie dobrana do kreacji opętanej złem nastolatki Milly Shapiro budzi prawdziwą grozę.

 

 

„Dziedzictwo” miało szansę stać się jednym z najlepszych dreszczowców ostatnich lat. Niestety, podobnie jak w „Mother!” Darrena Aronofksy’ego, zbliżając się do nieco przydługiego finału (film można by bez szkody dla fabuły skrócić o pół godziny), widz nie otrzymuje katharsis. Zamiast niego następuje rodzące kolejne pytania zakończenie, będące w dodatku ociekającym krwią festiwalem okultyzmu w najczystszej postaci. Szkoda, że tak wielu ludzi myli to z artyzmem.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zdanowska znów przed sądem. Pierwsza instancja uznała ją za winną i wymierzyła karę

Hanna Zdanowska / fot. Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Rusza proces apelacyjny prezydent Łodzi, Hanny Zdanowskiej, którą sąd pierwszej instancji uznał w marcu 2018 za winną poświadczenia nieprawdy w dokumentach i wymierzył jej karę grzywny w wysokości 20 tys. złotych. Sprawę ponownie rozpatrzy teraz Sąd Okręgowy w Łodzi.

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpoczyna proces apelacyjny w sprawie poświadczenia nieprawdy w dokumentach przez Hannę Zdanowską. Może utrzymać wyrok pierwszej instancji w mocy, jednak może również uniewinnić prezydent Łodzi lub skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia. 

Pierwsza instancja - Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia - orzekł w marcu 2018 r., że Zdanowska jest winna zarzucanego jej czynu i ukarał ją grzywną w wysokości 20 000 złotych. Obrona zapowiedziała wówczas apelację.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zapadł wyrok w sprawie Hanny Zdanowskiej z PO. Prezydent Łodzi jest winna

- Wyrok przyjęłam z pokorą. Nadal twierdzę, że nie popełniłam nic złego, nie czuję się winna. Będziemy tego dochodzić w odwołaniu

- powiedziała po końcowej rozprawie Zdanowska i dodała, że "prawo nie zabrania jest startu w wyborach samorządowych. Sprawująca od 2010 r. urząd prezydenta Łodzi Hanna Zdanowska jest obecnie kandydatką Koalicji Obywatelskiej na kolejną kadencję.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zdanowska niezbyt przejęła się decyzją sądu. Dla prezydent Łodzi ważniejsze jest co innego

Akt oskarżenia przygotowany  przez prokuratorów z Gorzowa Wielkopolskiego obejmował prezydent Łodzi, Hannę Zdanowską oraz jej partnera. Polityk PO miała poświadczyć w dokumentach nieprawdę, co pozwoliło mężczyźnie na uzyskanie kredytu w wysokości 200 tys. złotych. Na ich podstawie partner Zdanowskiej uzyskał kredyt w wysokości 200 tys. zł na zakup mieszkania w Łodzi od swojej partnerki. Jednym z dokumentów było poświadczenie przez Zdanowską, że otrzymała od G. 50 tys. zł tytułem zaliczki. Miał to być wkład własny warunkujący przyznanie kredytu. Zdaniem śledczych oskarżona nigdy tych pieniędzy nie dostała.

Źródło: radiolodz.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl