Kolejne zamówienie na Ospreye

/ flickr.com

  

Konsorcjum Bell-Boeing otrzymało w ubiegłym tygodniu kontrakt wart 4.1 mld dolarów na dostawę wielozadaniowych samolotów pionowego startu i lądowania Bell-Boeing V-22 Osprey (na zdjęciu) do Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych oraz Japonii.
Kontrakt zakłada produkcje oraz dostarczenie 39 pionowzlotów CMV-22B używanych do misji typu COD (Carrier Onboard Delivery), jakie trafić mają do Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych za kwotę 2.8 mld dolarów.  Z kolei 1 mld dolarów przeznaczono na 34 zmiennowirnikowców MV-22B służących do transportu zaopatrzenia oraz wojskowych, które trafią do Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych. Jeden egzemplarz CV-22B,  jaki wykorzystywany jest do specjalnych operacji bojowych na długich dystansach za kwotę 75.7 mln dolarów trafi do Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Natomiast cztery MV-22B otrzyma strona japońska w ramach procedury Foreign Military Sales za sumę 230 mln dolarów. Prace zakończone mają być do listopada 2024 roku. 
Bell-Boeing V-22 Osprey to wielozadaniowy zmiennopłat, który łączący zalety samolotu i helikoptera. Może startować pionowo, a jego zasięg i osiągi mają być znacząco lepsze od standardowych helikopterów. Promień działania zmiennoopłatu w wersji MV-22B wynosi 690 km, jego prędkość maksymalna wynosi 509 km/h, a zabrać ze sobą może do 32 żołnierzy bądź ponad 9 ton wyposażenia. Uzbrojenie maszyny stanowią dwa karabiny maszynowe M2 oraz sześciolufowy karabin maszynowy GAU-17. Bell-Boeing V-22 Osprey może wykonywać zarówno misje związane ze zwalczaniem okrętów podwodnych, operacji poszukiwawczo-ratowniczych, tankowania w powietrzu, walki radioelektronicznej oraz misje specjalne na tyłach wroga.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Juncker bezczelnie: "Nie piłem, proszę o szacunek". Twierdzi, że miał... skurcz nogi

/ Facebook.com, print screen

  

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaprzeczył, że jego zachowanie podczas niedawnego szczytu NATO wynikało z tego, że był pod wpływem alkoholu. Jak poinformował na konferencji, były to kwestie zdrowotne. "Proszę o szacunek" - dodał. Niestety, trudno nam w te tłumaczenia uwierzyć...

Juncker wziął dziś udział w konferencji prasowej wraz z szefem Europejskiego Banku Inwestycyjnego Wernerem Hoyerem.

Był pytany m.in. o apel przedstawicieli austriackiej koalicyjnej partii FPOe o to, aby podał się do dymisji z powodu "problemów z alkoholem". Kilka dni temu na oficjalnej stronie FPOe ukazał się tekst sekretarza generalnego tej partii Haralda Vilimsky'ego, w którym apeluje on do Junckera o rezygnację ze stanowiska szefa Komisji Europejskiej przed zaplanowanymi na maj 2019 r. wyborami do europarlamentu. Tekst Vilimsky'ego opublikował na swoim profilu na Facebooku wicekanclerz Austrii Heinz-Christian Strache (FPOe). Napisał też, że "każdy, kto zobaczył film (z Junckerem), może wyrobić sobie o nim własne zdanie".

Juncker odpowiedział, że "śledzi sytuację w Austrii". "To niesamowite, ile osób jest ekspertami w kwestii mojego stanu zdrowia. Czytałem, co mówią ludzie. Miałem skurcz nogi, ale byłem na spotkaniu NATO i były tam dużo ważniejsze sprawy niż mój stan zdrowia. Mówię szczerze, nie mam czasu na takie (...) nonsensy" - powiedział Juncker.

Szef Komisji Europejskiej był też pytany, czy to prawda, że jego zachowanie w czasie szczytu NATO wynikało z powodów zdrowotnych i nie było związane ze spożywaniem alkoholu. "Tak, to prawda. Będzie to prawda dziś i jutro. (...) Proszę o szacunek" - odpowiedział.

Chwiejny krok przewodniczącego Komisji Europejskiej i podtrzymywanie przez innych uczestników spotkania stało się powodem do licznych spekulacji. Zresztą - wystarczy spojrzeć.
 


Opublikowane nagranie wideo pokazuje m.in., jak Juncker idąc zatacza się, a inne osoby, podtrzymują go, by nie upadł. 

Jeden z internautów zamieścił całą fotogalerię ze zdjęciami ukazującymi Jean-Cleaude'a Junckera w wielu dość dwuznacznych sytuacjach. A to kogoś dusi, a to całuje. Guy'owi Verhofstadtowi zniszczył nawet fryzurę, poklepując go... po głowie. Takiego przypadku „rwy kulszowej” medycyna z pewnością jeszcze nie znała...

A oto inne słynne nagranie:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl