W Azji sprzedał ćwierć miliona płyt! Zobacz rozmowę z gwiazdorem, co przeniósł się do Polski, bo wygrał PiS

/ niezalezna.pl

  

W latach 70. w PRL był idolem nastolatek, który grał potępianą zachodnią muzykę. Wyjechał do Ameryki, gdzie poznał Celine Dion, Lionela Richie czy Kenny Rogersa. David Foster chciał zrobić z niego gwiazdę w Hollywood, ale na przeszkodzie stanęła… miłość. Karierę niespodziewanie zrobił w Azji. Ostatnio mieszkał w Szwecji, gdzie trafił do aresztu za krytykę islamu. Po 43 latach wrócił do Polski, gdy wygrał PiS. - Polityczną poprawność należy rozstrzelać, bo prowadzi do zagłady naszej cywilizacji – mówi Jerzy Grunwald. Obejrzyj rozmowę, po której żaden leming nie będzie mógł powiedzieć „nie wiedziałem”!

Opowieści Jerzego Grunwalda o tym, jak wyglądają opanowane przez islamistów miasta, to sceny mrożące krew w żyłach. A historia jego życia to opowieść muzyka rodem z Polski, który sprzedał na Zachodzie największą ilość płyt, o czym w Polsce mało kto wie, bo choć robił karierę w Stanach Zjednoczonych czy Szwecji, to podbił nieznany nam rynek azjatycki.

W UE mają demokrację, my mamy wolność

O rządach PiS i atakowaniu ich w UE mówi:

Oni w Europie może i mają demokrację, ale my mamy w Polsce wolność, swobodę wypowiedzi. Gdyby u nas wygrała inna opcja polityczna, na pewno nie byłoby mnie w Polsce.

W Szwecji trafił do aresztu, bo jego kolega miał na samochodzie naklejkę „Ostatni Szwed zabiera flagę”. Grunwald został uznany za… szwedzkiego nacjonalistę.

Nie mam nic przeciwko uchodźcom. Sam byłem emigrantem, ale to miało zupełnie inny wymiar. Byłem człowiekiem, który się zaaklimatyzował, zintegrował, płacił podatki, nauczył się perfekt języka szwedzkiego, byłem częścią tego społeczeństwa. Tymczasem teraz każą nam się integrować z kulturą opóźnioną w rozwoju, która nienawidzi naszej cywilizacji – wyjaśnia.

W latach 70. jako idol nastolatek z zespołu „En Face” wyjechał na dwa tygodnie na Zachód. Wrócił po… 43 latach. W Ameryce w Nowym Jorku, San Diego i Los Angeles. Poznał czołowych amerykańskich muzyków i samego Davida Fostera, któremu zostawił swoje nagrania.

Polak, który odmówił Davidowi Fosterowi

W tym czasie ożenił się ze Szwedką i postanowił przenieść się do jej ojczyzny. Gdyby byli spakowani i czekali na taksówkę na lotnisko, zadzwonił… Dawid Foster, człowiek, który wylansował takie gwiazdy jak Whitney Houston, Mariah Carey czy Céline Dion, o którym mówiono, że wszystko co bierze do ręki, zamienia w złoto.

W słuchawce usłyszał:

Tu David Foster, słuchaj, musisz być o 16-stej w studio w Hollywood. Piszesz piosenki, masz bardzo fajny głos, dykcja angielska taka sobie, ale poradzimy sobie z tym, weźmiesz kilka kursów i zrobimy twoją płytę.

Jaka była jego reakcja?

Zamarłem, byłem wręcz rozbity, zaszokowany. David, ja właśnie wyjeżdżam na lotnisko z moją żoną, moja przygoda w Ameryce się skończyła – odpowiedział najpotężniejszemu promotorowi świata.

Wybrał miłość…

Słucha George, pamiętaj że tym zakątku świata jest jedna kość i 150 tysięcy psów. I ja daję tę kość, nie zmarnuj tej szansy, bo ona może się już nie powtórzyć – odpowiedział David Foster.

W Szwecji stał się znanym artystą, a furorę zrobił w Japonii, Korei Południowej, Malezji czy Honkongu. Dziś chce wrócić na polską scenę.

O wojnie z islamem i całym swoim barwnym życiu opowiada poniżej w „Wywiadzie z chuliganem”.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Sędzia Barbara Piwnik bez ogródek o konieczności reformy sądownictwa. Było też o Gersdorf!

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Gościem specjalnym dzisiejszego wydania programu Doroty Kani „Koniec Systemu” była sędzia Barbara Piwnik, była minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Jej zdaniem przypadek sędziego Iwulskiego jest dobitnym dowodem na to, jak bardzo konieczna jest obecnie reforma całego wymiaru sprawiedliwości. W trakcie rozmowy pojawił się również wątek dotyczący prof. Gersdorf i jej... urlopu.

Barbara Piwnik jednoznacznie stwierdziła, że w przypadku sędziego Iwulskiego największym problemem była forma przekazu i komunikacja ze społeczeństwem.

- Smutno mi. Słuchając rozmów na ten temat oczekiwałam, że przebieg tej dyskusji będzie dla wymiaru sprawiedliwości elementem budującym dobry wizerunek, ale rozczarowałam się. Rozmawiając poprzez media ze społeczeństwem sędzia powinien - w możliwie zwięzły sposób - dostarczać jasnej informacji, zrozumiałej dla obywatela. Powinno być to powiedziane takim językiem, że nie tylko prawnik będzie wiedział, o co chodzi, a jeśli pytania dotyczą przeszłości sędziego, to sędzia powinien jasno i wyraźnie na takie pytania odpowiedzieć – nawet jeżeli jest coś w przeszłości, co dzisiaj spotyka się ze złą oceną. Sędzia w momencie podejmowania decyzji nie może mieć żadnych wątpliwości – tłumaczyła Barbara Piwnik.

Prowadząca program Dorota Kania dopytywała o przypadek sędziego Iwulskiego i zasłanianie się przez niego niepamięcią w odniesieniu do spraw z okresu stanu wojennego, w których orzekał wówczas przeciwko działaczom opozycji antykomunistycznej.

- Może jestem nietypowa jeśli chodzi o wykonywanie zawodu, ale pamiętam wszystkie sprawy, w których mi przyszło orzekać. Czas stanu wojennego - dla mnie los był o tyle łaskawy, że orzekałam w sprawach cywilnych, głównie byłam asesorem. Przyszło mi brać udział tylko w jednej sprawie, która mogłaby mieć jakiś odcień polityczny - odwołania od kolegium ds. wykroczeń za to, że ktoś miał przypięty znaczek solidarności - co zakończyło się sukcesem dla odwołującego. Mówię o tym, ponieważ pamiętamy sprawy, w których trudno było podejmować decyzje. Czasami są to sprawy, które budzą zainteresowanie mediów – one zapadają w pamięci na całe życie. Informacje nt. przeszłości sędziego nie mogą łączyć się z niedomówieniami - podkreśliła sędzia Piwnik.

Gdy rozmowa zeszła na kwestie związane ze związkami sędziego Iwulskiego z WSW, sędzia Barbara Piwnik zwróciła uwagę na istotny fakt:

- W jednej wypowiedzi sędziego zauważyłam, że wyraził takie zdziwienie, że media się interesują tymi sprawami, że dziennikarze dociekają takich szczegółów. No taka jest państwa rola... Myślę, że każdy obywatel, zwłaszcza taki, którego decyzje przekładają się na ogół innych, a także sędzia, musi się liczyć z tym liczyć. Sędzia musi liczyć się z tym, że państwo wypełniając swoje obowiązki będziecie takie okoliczności badać i to nie może zaskakiwać. Bycie sędzią to szczególny rodzaj posłannictwa i służby, bo być sędzią to mieć odwagę w podejmowaniu trudnych decyzji. Mało tego sędziemu jest wolno mniej – mówiła była minister sprawiedliwości.

Dorota Kania spytała również o Małgorzatę Gersdorf i jej zapowiedzi dotyczące wystąpienia w Trybunale Konstytucyjnym Niemiec.

- To jest seria trudnych pytań. […] Tak, jak w przypadku każdego innego sędziego, a tu w przypadku sędziego pierwszego,  tych niuansów związanych ze stanem spoczynku, odniesieniem do wieku emerytalnego, kadencją prezesa SN, a nie kwitowaniem tego „jestem pierwszym prezesem”, bo my prawnicy możemy się spierać, ale ale obywatel oczekuje jasnego przekazu i to jest największy problem! Nie ma jasnego przekazu. Społeczeństwo powinno mieć jasny komunikat.  A takiego komunikatu brak. - mówiła sędzia Barbara Piwnik na antenie Telewizji Republika.

Była minister sprawiedliwości podkreśliła, że wymiar sprawiedliwości w Polsce wymaga reformy.

- Od lat mówię o tym, że wymiar sprawiedliwości oczekuje refom. Sędziowie powinni dokonać krytycznego spojrzenia w naszą codzienność. Należy również inaczej uregulować kwestie wstąpienia do zawodu. [...] Potrzeba reformy. Nie boję się powiedzieć, że inaczej bym te reformy planowała, ale też uważam, że nawet jeżeli dziś proponujący zmiany doprowadzili do mało skutecznych rozwiązań, to ci którzy wiedzą dlaczego te rozwiązania są niedobre i jakie byłyby lepsze nie powinni sprowadzać wszystkiego do emocji – tylko przedstawić swojego portrety i zaproponować dyskusję – tłumaczyła sędzia Barbara Piwnik.

 

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl