Żubr, symbol polskiego sukcesu

fot. Marcin Zakrzewski/Puszcza.TV

  

To jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek – zwierzę kojarzone przez większość Polaków, mimo że z pewnością duża część pomyli go z bizonem. To żubr – król polskich puszcz i marketingu.

Żubr to zwierzę bardzo często wykorzystywane przez marketingowców. Jego wizerunek zobaczymy  na znaczkach, monetach, okładkach książek, czasopism, butelkach wódki, paczkach z węglem, koszulkach i odzieży, a także  w reklamach regionu. Ba, nawet politycy wykorzystali go w kampanii wyborczej. Nie ma więc lepszego celebryty, którego można by zaprząc do upowszechnienia wśród Polaków bogactwa naturalnego naszego kraju.

Właśnie w tym celu swoją działalność rozpoczyna portal puszcza.tv. Dzięki dofinansowaniu z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska możliwe było zakupienie pierwszych kamer, które podglądają zwierzęta w naturze. Systematycznie na stronie internetowej będą pojawiać się filmy z nagranymi mieszkańcami Puszczy. A ta tętni życiem. Już dziś twórcom portalu udało się nagrać łanię z młodym cielakiem przechadzającymi się w poszukiwaniu pożywienia, klempę (samicę łosia) z łoszakiem oraz niewielką watahę wilków. Operatorzy byli również na śniadaniu przepięknych żurawi. Każde spotkanie oko w oko będzie okazją do opowiedzenia historii, przedstawienia postaci i opisaniu problemów, które mają poszczególne zwierzęta. Na razie portal jest w fazie rozruchu, ale już po wakacjach twórcy mają ruszyć pełną parą.

fot. Marcin Zakrzewski/Puszcza.TV

Żubr ma się stać jedną z atrakcji strony internetowej. Dzięki temu podglądowi będzie można się dowiedzieć, czy żubry jedzą żubrówkę i ile czasu temu zwierzęciu schodzi na żerowanie? Którą z 454 roślin, jakie jada, preferuje najbardziej? Przekonać się, jak szybko się porusza i czy jest coś, czego naprawdę się boi? Przez pryzmat żubra można również w sposób najbardziej pełny pokazać osiągnięcia polskiej szkoły ochrony przyrody. Tak się bowiem składa, że to właśnie to zwierzę pokazuje, do czego może prowadzić racjonalna współpraca leśników, myśliwych, weterynarzy, zoologów i naukowców. Polska bowiem w 1923 r. nie posiadała żadnego żubra. Wtedy jednak podjęto decyzję o ratowaniu gatunku. Z inicjatywy prof. Jana Sztolcmana założono Międzynarodowe Towarzystwo Ochrony Żubra. Działali w nim przedstawiciele 16 państw w tym dwa wiodące: Polska i Niemcy. Dwa pierwsze żubry – Gatczyna i Hagen – trafiły do Puszczy Białowieskiej w 1929 r.  W roku 1939 w puszczy było już 16 zwierząt, które szczęśliwie przetrwały II wojnę światową. W sumie według Księgi Rodowodowej po II wojnie światowej na świecie żyły 103 żubry (43 samce, 60 samice), z czego 44 (20 samce, 24 samice) w Polsce. Od tamtej pory hodowla w naszym kraju rozwija się świetnie. Na początku 2018 r. było  ich już 1873. To aż o 175 osobników więcej niż w 12 miesięcy wcześniej. W hodowlach zamkniętych na koniec 2017 roku żyło 238 żubrów, a w stadach wolnościowych aż 1635. To rodzi ogromne wyzwania, które warto poznać. Amatorskie decyzje mogą nas bowiem dużo kosztować. I to całkiem serio, biorąc pod uwagę, że tur nie jest takim dobrym sprzedawcą.  

 

Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada wyłącznie Fundacja Niezależne Media.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Kto to się zabrał za wytykanie „wpadek” prezydenta!? Boki zrywać! WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda podpisywał deklarację polsko-amerykańską stojąc obok siedzącego prezydenta USA - co widać na opublikowanych zdjęciach - wyjaśnił, że zdjęcia pokazują pewną sekwencję zdarzeń. Nie przeszkodziło to byłemu prezydentowi – "królowi wpadek" – Bronisławowi Komorowskiemu – skomentować tej sytuacji.

Prof. Szczerski wyjaśnił, że założeniem upublicznienia tego zdjęcia, było to, że oddaje ono naturalny charakter tych rozmów w sposób niepozowany - taki, jakich setki na wszystkich możliwych portalach. Miało ono pokazywać pewną dynamikę spotkania.

To jest pewna sekwencja, te zdjęcia, to nie jest ta ceremonia oficjalnego podpisywania deklaracji (...) To jest taki moment, gdzie (...) została oddana ta druga część pobytu prezydenta Polski w Białym Domu, taka bardziej spontaniczna, bardziej nieformalna, ta bardziej naturalna, inna od takich sztampowych ilustracji – ocenił.

Do rzekomej "wpadki" odniósł się w TVN24 były prezydent, Bronisław Komorowski.

Ja naprawdę myślałem, że to też jest fotomontaż. Gdy zobaczyłem za pierwszym razem, myślałem, że to ktoś zrobił złośliwość. Trochę pomyślałem nawet: "no widzisz, sam żeś tak urządzał, czy twoi ludzie urządzali tego rodzaju hece przeciwko mnie, sam padasz ofiarą podobnej manipulacji, ale zdaje się, że to nie jest manipulacja – stwierdził.

Bronisławowi Komorowskiemu przypominamy, jak wyglądała jego rozmowa z Barackiem Obamą...

 

 

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl