Innowacyjny system ograniczający straty w sieciach wodociągowych

/ kaboompics; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

SmartFlow – nowoczesny system wspierający zarządzenie siecią wodociągową – został uznany za najbardziej innowacyjne rozwiązanie prezentowane podczas XXVI Międzynarodowych Targów Maszyn i Urządzeń dla Wodociągów i Kanalizacji WOD-KAN 2018 w Bydgoszczy. Tym samym firma technologiczna Future Processing otrzymało statuetkę Grand Prix najważniejszego w Polsce i jednego z największych w Europie wydarzenia dedykowanego branży wodociągowo-kanalizacyjnej. System powstał w wyniku współpracy Future Processing oraz Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji S.A. we Wrocławiu. Miasto Wrocław dzięki modernizacji sieci i wdrożeniu SmartFlow zaoszczędziło w ciągu jednego roku 500 milionów litrów wody.

SmartFlow to oprogramowanie służące inteligentnemu zarządzaniu siecią wodociągową. Wykorzystując rozwiązania Internetu Rzeczy (ang. Internet of Things – IoT) analizuje dane spływające z czujników m.in. przepływomierzy rozmieszczonych w sieci wodociągowej na obszarze miasta. Dane te następnie są przetwarzane, a nieprawidłowości wyświetlane na mapie miasta w postaci alarmu. SmartFlow niezwykle precyzyjnie określa miejsce usterki, np. we wrocławskiej sieci wodociągowej o łącznej długości 2000 km wskazuje z dokładnością do kilkudziesięciu metrów konkretny obszar sieci wodociągowej, w którym wystąpił ukryty wyciek. Dzięki SmartFlow zarówno wykrywanie ukrytych wycieków jak i ich usuwanie trwa krócej – zamiast, jak podaje International Water Association średnio 180 dni, udaje się je wykryć i usunąć w 3 dni.

- Nowoczesne technologie towarzyszą nam w codziennym życiu. Systemy takie jak SmartFlow mają na celu wsparcie ekspertów w budowaniu przyjaznej przestrzeni miejskiej oraz w efektywnym zarządzaniu infrastrukturą miasta. Przyznane Grand Prix to dla nas ogromne wyróżnienie. Tym ważniejsze, że jest to nagroda przyznawana przez branżę wodociągową, z myślą o której powstał system SmartFlow. Cieszę się, że to właśnie eksperci z tej branży docenili naszą aplikację – mówi Monika Brachmańska, Business Line Manager Future Processing.

Narzędzie SmartFlow automatycznie analizuje wiele parametrów pracy wodociągu i powiadamia o nieprawidłowościach, pozwala na wykrycie awarii w bardzo wczesnej fazie, umożliwia szybszą reakcję na zakłócenia w pracy sieci. Dzięki rozwiązaniu, praca sieci wodociągowej jest pod większą kontrolą, zarządzanie nią jest kompleksowe, a dane dotyczące stanu sieci znajdują się w jednym systemie.

Jak wynika z danych International Water Association wykrywanie ukrytych wycieków w sieci wodociągowej zajmuje nawet 180 dni. Poprzez automatyczną analizę danych i alarmowanie dyspozytora w czasie rzeczywistym inteligentne narzędzie SmartFlow pomaga przedsiębiorstwu wodociągowemu wykryć tzw. ukryte wycieki w ciągu 72 godzin i szybciej zareagować na zaistniałe zdarzenie.
 
Polska jest krajem, który posiada jedne z najmniejszych zasobów wody słodkiej w Europie. W przeliczeniu na jednego mieszkańca przypada ok. 1,5 tys. m3 słodkiej wody rocznie. Mniej wody do dyspozycji mają jedynie mieszkańcy Malty, Cypru i Czech. W „Informacji o wynikach kontroli Realizacja Zbiorowego Zaopatrzenia W Wodę Mieszkańców Gmin Województwa Lubuskiego” Naczelnej Izby Kontroli z 2016 r. wynika, że straty wody w sieci wodociągowej wynosiły średnio 23,3%. Zdaniem kontrolujących, na taki poziom strat wody wpłynęły m.in.: brak dbałości o stan sieci. Straty wody w skontrolowanych gminach wynosiły ponad 24 mln m3. W ośmiu gminach nie zdiagnozowano przyczyn strat wody lub nie podjęto skutecznych działań w celu ich ograniczenia.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Newsrm.tv

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czy ORP Orzeł odnajdzie się w pobliżu Szkocji?

Po włączeniu w skład brytyjskiej 2. Flotylli Okrętów Podwodnych ORP Orzeł otrzymał numer burtowy 85A.

  

W niedzielę z Gdyni wyruszyła piąta już wyprawa w poszukiwaniu wraku zaginionego w maju 1940 r. okrętu wojennego ORP „Orzeł”. Kilkuosobowa grupa chce przebadać ok. 600 km2 dna Morza Północnego w pobliżu wybrzeży Szkocji. Rejs potrwa 14 dni.

Bardzo na to liczymy, że ta piąta ekspedycja będzie zarazem ostatnią, a następne wyprawy będą miały już tylko bardziej charakter inwentaryzacyjny.

– powiedział jeden z organizatorów wyprawy, Tomasz Stachura.

We wtorek rano w porcie Thyboron w Danii, poszukiwacze przesiądą się na trzydziestometrowy kuter rybacki. Jednostka, dzięki wsparciu Instytutu Morskiego w Gdańsku, zostanie wyposażona w profesjonalne urządzenia poszukiwawcze, takie jak echosonda wielowiązkowa (MBES), umożliwiająca badanie dna morskiego w paśmie o szerokości nawet do 400 m.

Od początku przychylamy się do hipotezy, że ORP Orzeł został zatopiony omyłkowo i przypadkowo przez brytyjski samolot. Naszym zdaniem właśnie „friendly fire" jest najbardziej prawdopodobną z ośmiu wersji zaginięcia okrętu. I ta hipoteza jest jak najbardziej do sprawdzenia. Bo są takie hipotezy, których w żaden sposób nie można dziś udowodnić, jak chociażby najechanie okrętu na minę.

– dodał Stachura.

Członkowie ekspedycji chcą przebadać około 600 km kw. dna morskiego na obszarze znajdującym się ok. 120 mil morskich na wschód od szkockiego portu Rosyth oraz 200 mil od wybrzeży Danii. Tam bowiem miał nastąpić atak przeprowadzony 3 czerwca 1940 r. przez brytyjską maszynę Lockheed Hudson. Pilot, w wyniku błędnej identyfikacji okrętu podwodnego, który został uznany za niemieckiego U-Boota, miał zrzucić na sojuszniczego Orła trzy 250-funtowe bomby, prawdopodobnie powodując jego zatopienie.

To już piąta wyprawa pod hasłem „Santi odnaleźć Orła” (Santi to nazwa firmy, której szefem jest Stachura, będącej sponsorem przedsięwzięcia ). W trakcie trzech wypraw – w 2014, 2015 i 2017 r. – przeczesano za pomocą sonarów trzy wytypowane obszary dna Morza Północnego w pobliżu angielskich wybrzeży. Z kolei w 2016 r. poszukiwania prowadzono u wybrzeży Holandii, a ich rejon wyznaczono w oparciu o hipotezę zakładającą, iż ORP Orzeł został zatopiony przez niemiecki okręt.

Przed ekspedycjami z serii Santi odbyło się kilka innych wypraw mających na celu odnalezienie wraku Orła. Część z nich prowadziła Marynarka Wojenna działająca wspólnie z kilkoma innymi instytucjami, w tym z Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku. Wszystkie dotychczasowe wyprawy zakończyły się fiaskiem.

W środę w tygodniku GP ukaże się dodatek poświęcony polskiej marynarce. O walce Orła i innych okrętów pisze Tomasz Panfil. Z kolei o kształtowaniu się floty handlowej i turystycznej będzie można przeczytać w artykule Piotra Dmitrowicza.

Źródło: dzieje.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl