W TV dyskutowali o imigrantach - padły ostre słowa polskiego posła. "Nazywajcie nas jak chcecie"

  

Możecie nazywać nas populistami, nacjonalistami, rasistami. Nie obchodzi mnie to, obchodzi mnie moja rodzina i mój kraj – powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński w wywiadzie dla programu „Channel4” w brytyjskiej telewizji. Tarczyński nie przebierał w słowach. - System otwartych drzwi dla uchodźców w innych krajach zawiódł - dodał.

Dominik Tarczyński udzielił wywiadu dla programu „Channel4” w brytyjskiej telewizji. Oprócz niego w studiu była również niemiecka polityk Barbara Elisabeth Lochbihler.

Tematem rozmowy był kryzys migracyjny w Europie i kwestia przyjmowania nielegalnych imigrantów.

- To nie są uchodźcy, tylko nielegalni imigranci. To jest kwestia prawa. Jest różnica między migracją a nielegalnymi uchodźcami. Trzeba pamiętać, że jeśli próbuje się w sposób niezgodny z prawem przekraczać granice, to trzeba się liczyć z tym, że można zostać zabitym

– mówił Tarczyński, przypominając jednocześnie, że Polska przyjęła ponad 2 mln Ukraińców, którzy teraz w naszym kraju "pracują spokojnie". "Nie jesteśmy odpowiedzialni za ani jednego nielegalnego muzułmanina. System otwartych drzwi zawiódł" – dodał.

Prowadząca program zapytała, czy polski rząd jest dumny z tego, że nie przyjął uchodźców. Poseł PiS odpowiedział:

Tak, ponieważ to jest to, czego społeczeństwo polskie oczekuje od naszego rządu. Dlatego ten właśnie rząd został wybrany. To dlatego Polska jest taka bezpieczna. To dlatego nie było w naszym kraju ani jednego ataku o charakterze terrorystycznym. Popatrzmy na ulice w Polsce. Możecie nazywać nas populistami, nacjonalistami, rasistami. Nie obchodzi mnie to, obchodzi mnie moja rodzina i mój kraj

- stwierdził.

Zobaczcie sami:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Channel 4

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto zlecił mord dziennikarki, która tropiła korupcję? Śledztwo na "bardzo delikatnym etapie"

Daphne Caruany Galizii / youtube.com/print screen

  

Na Malcie policja ustaliła tożsamość co najmniej trzech obywateli tego kraju, którzy ponad rok temu zorganizowali zabójstwo dziennikarki Daphne Caruany Galizii, piszącej o korupcji w najwyższych kręgach maltańskich władz.

"The Sunday Times of Malta" nie ujawnia ich nazwisk, tylko przytacza słowa wysokiego rangą oficera prowadzącego śledztwo, który miał powiedzieć, że dochodzenie "osiągnęło bardzo delikatny etap".

Rodzina zamordowanej dziennikarki mówi, że nie została "formalnie" poinformowana o postępie dochodzenia.

[polecam:http://niezalezna.pl/210441-osmiu-zatrzymanych-ws-zabojstwa-dziennikarki]

16 października 2017 samochód Caruany Galizii został wysadzony w powietrze w pobliżu jej domu w północnej części Malty. Dziennikarka zginęła na miejscu.

53-letnia autorka popularnego blogu ujawniała najciemniejsze aspekty maltańskiej polityki, koncentrując się na przypadkach korupcji wśród miejscowych polityków, nie wahając się wskazać na żonę premiera Malty Josepha Muscata. Atakowała premiera, a także szefa opozycji Adriana Delię. Pisała o maltańskich gangsterach i handlarzach narkotyków. Prowadziła też dochodzenie w sprawie Panama Papers i obnażyła powiązania między głównymi politykami i spółkami-krzakami. Opublikowała ponad 20 tys. artykułów potępiających nadużycia władzy, przypadki korupcji i niewłaściwego administrowania.

[polecam:http://niezalezna.pl/212879-szef-ifj-ataki-i-grozby-wobec-dziennikarzy-staly-sie-powszechne]

Śmierć Caruany Galizii, którą czasami nazywano "jednoosobową Wikileaks", wywołała ogromne poruszenie nie tylko na Malcie, ale także poza jej granicami.

Źródła, na które powołuje się maltańska gazeta, nie podały, ile jeszcze czasu może trwać dochodzenie i czy doszło do nowych aresztowań, jak również z jakich kręgów - czy to przestępczych, czy biznesowych bądź politycznych pochodzą organizatorzy morderstwa.

Trzech podejrzanych o popełnienie morderstwa znajduje się od niemal roku w areszcie. Mieli oni podłożyć bombę w samochodzie dziennikarki i odpalić zdalnie. Twierdzą, że są niewinni.

"The Sunday Times of Malta" napisał, powód morderstwa pozostaje nieznany, a śledczy uważają, że organizatorzy kierowali się różnymi pobudkami; razem wynajęli trzech oskarżonych już siedzących w areszcie.

Aresztowana trójka prowadziła wystawny tryb życia, chociaż wszyscy troje byli bezrobotni, posiadali luksusowe samochody, posyłali dzieci do prywatnych szkół i grali o duże stawki w maltańskich kasynach. Według źródeł gazety jakiś czas temu zaświtała nadzieja, że jeden z nich zacznie współpracować ze śledczymi. Ale wszyscy siedzą jak ze zasznurowanymi ustami - napisał "The Sunday Times of Malta".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl