Krótka ławka

Tytułowy mebel jest symbolem rzekomych niedoborów kadrowych, które nie pozwalają rządowi realizować w pełni tego, co nam obiecał. Ile to razy słyszałem, że się nie da, bo „nie ma ludzi, ławka za krótka”. Albo: „ci, którzy zostali, blokują nas, a nie ma kim ich zastąpić”.

To takie bajanie dla niekumatych, bo przecież ludzi z umiejętnościami i chęciami jest mnóstwo, a po trzech latach rządów Zjednoczonej Prawicy ten argument brzmi cokolwiek nieprzekonująco, by nie rzec żenująco. Dziś jednak o innej ławce, symbolu. To błękitna ławeczka, którą targają za Rafałem Trzaskowskim po Warszawie jego przyboczni. Trzaskowski za każdym razem zasiada na niej, oczekując na mieszkańców stolicy, którzy chcieliby z nim porozmawiać. Wychodzi różnie. Ostatnio z braku chętnych na tête-à-tête z kandydatem na włodarza stolicy niedawny poseł z Krakowa zadowolił się rozmową z działaczem PO, co ochoczo kręciły kamery jednej ze stacji komercyjnych. Pech chciał, że był tam też jeden z internautów, który całość nagrał, póki nie przepędzono go za „utrudnianie” (czyli chęć krytycznego uwiecznienia tej łapanki). Jak widać, po drugiej stronie ławkę mają jeszcze krótszą, ale niech nas to nie pociesza.
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Filmem w Kościół

Reżyser Wojciech Smarzowski przystąpił do promowania swojego najnowszego dzieła. „Kler”, bo tak się ono nazywa, opowiada o patologiach wśród duchownych Kościoła katolickiego. Już z zapowiedzi filmu należy się spodziewać, że będzie tak, jak zawsze u Smarzowskiego – nagromadzenie hipotetycznie możliwych, patologicznych wydarzeń, mające w zamyśle reżysera pokazywać „prawdziwy obraz”.

Tak było w „Weselu”, tak było w „Drogówce”. Równie mocno babrał się Smarzowski w patologii w ekranizacji powieści Jerzego Pilcha „Pod Mocnym Aniołem”. W „Wołyniu” jeszcze trochę niuansował, ale z zapowiedzi „Kleru” wynika, że będzie to jazda bez trzymanki. Promujący „Kler” plakat z wielką purpurową świnką skarbonką, gdzie otwór na monety ma kształt krzyża, świadczy o tym najlepiej. Podobnie jak wypowiedzi reżysera o tym, że należy wypowiedzieć konkordat i zdjąć krzyże ze ścian w budynkach publicznych, czy filmik, w którym on sam przebiera się za księdza. Smarzowski przekonuje także, że należy usunąć religię ze szkół. Aż dziw, że przy poprzednich filmach nie proponował delegalizacji alkoholu, wesel lub rozwiązania policji czy okupacji Ukrainy. No ale przecież „nie wolno porównywać”.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl