Orlen wykupi akcje czeskiego Unipetrolu

/ By When reusing, please credit me asauthor: Adam Kliczek, http://zatrzymujeczas.pl (CC-BY-SA-3.0)If you use my image on your website, please send me an email with webpage adress. If you use my image in your book, please send me one copy to my home ad

  

Czeski Bank Narodowy wyraził dzisiaj zgodę na przeprowadzenie przez PKN Orlen wykupu wszystkich akcji Unipetrolu należących do akcjonariuszy mniejszościowych – poinformował płocki koncern, przypominając, że chodzi o ok. 5,97 proc. akcji czeskiej spółki.

PKN Orlen podał, że zaoferuje w wykupie 380 CZK za jedną akcję, czyli łączną cenę 4 mld 114 mln 515 tys. 740 CZK, a nabycie walorów nastąpi w drodze przymusowego wykupu akcji akcjonariuszy mniejszościowych. Według płockiego koncernu chodzi o 10 mln 827 tys. 673 akcji, reprezentujących ok. 5,97 proc. kapitału zakładowego Unipetrolu.

Wykup będzie przeprowadzany z zamiarem wycofania akcji Unipetrol z obrotu na Praskiej Giełdzie Papierów Wartościowych

– zapowiedział płocki koncern.

PKN Orlen wyjaśnił, że kolejnym etapem procedury wykupu – po obecnej zgodzie Czeskiego Banku Narodowego - będzie zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia akcjonariuszy Unipetrolu w celu podjęcia uchwały w sprawie zatwierdzenia wykupu. „W najbliższym czasie spółka złoży wniosek o zwołanie takiego Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Unipetrol” – zapowiedział płocki koncern.

Jednocześnie PKN Orlen ocenił, że „biorąc pod uwagę wszystkie czynności wymagane przy przeprowadzeniu wykupu, jego rozliczenie i zamknięcie planowane jest do końca 2018 r.”.

PKN Orlen podkreślił, że realizacja transakcji - wykupu po 380 CZK za akcję - "jest korzystna", zarówno z punktu widzenia płockiego koncernu, jak i pozostałych akcjonariuszy mniejszościowych Unipetrolu.

Zgoda Czeskiego Banku Narodowego na przymusowy wykup akcji Unipetrolu to bardzo dobra wiadomość. Jako stuprocentowy właściciel PKN Orlen zwiększy możliwość wykorzystania zaangażowanego kapitału. Chodzi o maksymalizację synergii w ramach całej grupy tak, aby zwiększyć efektywność czeskich zakładów. Dzięki temu wzmocnimy naszą pozycję w regionie i jeszcze skuteczniej będziemy mogli odpowiadać na rynkowe wyzwania

– powiedział prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, cytowany w komunikacie spółki.

Jak podał płocki koncern, transakcja zostanie sfinansowana z jego środków własnych oraz z dostępnego kredytu konsorcjalnego. "Zgodnie z założeniami, po przeprowadzeniu wykupu, dług netto koncernu pozostanie na bezpiecznym poziomie i nie powinien wpłynąć na pogorszenie oceny ratingowej" - oceniła spółka.

Jak przypomniał PKN Orlen, obecnie ma on 170 mln 507 tys. 91 akcji Unipetrolu, co stanowi ok. 94,03 proc. kapitału zakładowego czeskiej spółki i odpowiada ok. 94,03 proc. głosów na jej Walnym Zgromadzeniu.

Odpowiedzią koncernu na bieżące i przyszłe wyzwania rynkowe jest przede wszystkim poprawa doskonałości operacyjnej zakładów produkcyjnych i umocnienie pozycji rynkowej w stosunku do konkurentów. To dotyczy również aktywów w Czechach

- zaznaczył PKN Orlen.

Rada nadzorcza PKN Orlen wyraziła zgodę na nabycie przez płocki koncern pozostałych ok. 5,97 proc. akcji Unipetrolu pod koniec maja. Następnie PKN Orlen złożył w Czeskim Banku Narodowym wniosek o zgodę na przymusowy wykup. Finalizacja transakcji będzie oznaczała, iż płocki koncern uzyska 100 proc. udziałów w czeskiej spółce ze swej grupy kapitałowej.

W skład Unipetrolu wchodzą rafinerie w Litvinowie i Kralupach - jedyne w Czechach, największa w tym kraju sieć stacji paliw Benzina - 400 placówek oraz spółka Spolana, jedyny producent PCW i kaprolaktamu na tym rynku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nauczyciel-pedofil. Wznowienie sprawy

/ Free-Photos

  

Bielski sąd okręgowy nie wydał wyroku w sprawie byłego nauczyciela, który w pierwszej instancji został skazany za pedofilię na 5,5 roku więzienia. Zadecydował za to o wznowieniu postępowania. Proces jest niejawny. Z apelacją wystąpił skazany.

Rzecznik sądu Jarosław Sablik powiedział, że "podczas narady nad wyrokiem sąd doszedł do przekonania, że w postępowaniu dowodowym występują pewne braki czy wręcz błędy, które można skorygować na etapie odwoławczym. Dlatego podjął decyzję o wznowieniu przewodu sądowego odwoławczego. W jego trakcie będą przeprowadzone dowody, które mogą wyjaśnić okoliczności istotne dla merytorycznego rozstrzygnięcia" – powiedział.

Sędzia Sablik dodał, że jeśli po przeprowadzeniu dowodów sąd uzna, że wszelkie wątpliwości zostały usunięte, wówczas wyda ostateczny wyrok.

"Jeśli jednak okaże się, że nie uda się usunąć trudności wynikających z błędów w pierwszej instancji, to możliwe jest uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. (…) Jest to jednak mniej prawdopodobne. Skoro bowiem sąd decyduje się na prowadzenie postępowania dowodowego, to zakłada, że powoli ono na usunięcie ewentualnych braków, błędów czy wątpliwości i umożliwi wydanie ostatecznego wyroku"

– powiedział.

Sąd rejonowy w Żywcu pod koniec czerwca br. skazał byłego nauczyciela na 5,5 roku więzienia za seksualne wykorzystanie trzech małoletnich dziewczynek, z których jedna miała mniej niż 15 lat, a także pełnoletniej uczennicy. Przez 15 lat mężczyzna nie może też zajmować funkcji i wykonywać zawodów związanych z edukacją i wychowaniem małoletnich. Sąd zakazał mu zbliżać się przez 10 lat do trójki młodszych poszkodowanych na odległość mniejszą niż 50 m.

Do pierwszego zdarzenia, za które odpowiadał mężczyzna, doszło w październiku 2012 r. Zdaniem śledczych, nadużywając stosunki zależności i zaufania, doprowadził niepełnoletnią uczennicę do obcowania płciowego. W lutym ub.r. doprowadził kolejne dwie niepełnoletnie dziewczynki do poddania się tzw. innej czynności seksualnej. W zamian obiecywał im korzyści majątkowe. Do molestowania pełnoletniej uczennicy doszło w 2016 r.

Obrona tuż po ogłoszeniu wyroku zapowiedziała apelację. Mecenas Andrzej Suchonek uzasadniał to naruszeniem prawa do obrony. Jak wyjaśnił, "Nie przeprowadzono szeregu dowodów zgłaszanych już na pierwszej rozprawie, następnie podtrzymywanych, a także tych, które pojawiły się na późniejszym etapie" – wskazywał.

Śledztwo w tej sprawie żywiecka prokuratura wszczęła wiosną ub.r. Informację przekazała nowa dyrekcja specjalnego ośrodka szkolno-wychowawczego w Żywcu. Po ujawnieniu sprawy mężczyzna stracił pracę w ośrodku. W czerwcu ub.r. został aresztowany.

Akt oskarżenia obejmował także byłą dyrektor placówki. Kobieta wiedziała o popełnieniu przestępstwa w 2012 r., ale nie zawiadomiła o tym organów ścigania. Została za to skazana na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i grzywnę w wysokości 3 tys. zł. Kobieta jest już na emeryturze

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl