Szkoły nie mają prawa wstrzymywać wydawania świadectw

/ pixabay.com /Creative Commons CC0/Alexas_Fotos

  

Wstrzymywanie wydawania świadectw szkolnych z powodu nieuiszczenia opłat za świadectwo szkolne lub składek na radę rodziców jest niezgodne z prawem - przypomina Ministerstwo Edukacji Narodowej z związku ze zbliżającym się końcem roku szkolnego.

Przypominamy, że wstrzymywanie wydawania uczniom i absolwentom świadectw szkolnych promocyjnych i świadectw ukończenia szkoły z powodu między innymi: nieuiszczenia opłaty za świadectwo, nieuiszczenia dobrowolnej opłaty na radę rodziców czy braku przedłożenia przez absolwenta tzw. obiegówki, są niezgodne z prawem

- głosi komunikat MEN opublikowany w środę na stronie internetowej resortu.

Przypomniano w nim, że sprawy dotyczące wydawania świadectw reguluje rozporządzenie ministra edukacji w sprawie świadectw, dyplomów państwowych i innych druków szkolnych. Zgodnie z przepisami, uczeń szkoły podstawowej, klas gimnazjalnych lub szkoły ponadgimnazjalnej po ukończeniu nauki w danej klasie, otrzymuje świadectwo szkolne promocyjne. Po ukończeniu szkoły – świadectwo ukończenia szkoły. Świadectwa szkolne wydawane są nieodpłatnie.

Zatem szkoła nie ma prawa uzależniać wydania świadectwa od uiszczenia opłaty

- podkreślono w komunikacie.

Rok szkolny 2017/2018 kończy się 22 czerwca. Uczniowie powrócą do szkół 3 września

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera reprywatyzacyjna – przedłużono areszt

/ www.flickr.com/fsecart/CC BY 2.0

  

Sąd przedłużył na kolejne trzy miesiące areszt dla byłego wiceszefa Biura Gospodarki Nieruchomościami stołecznego ratusza Jakuba R., adwokat Aliny D. i adwokata Roberta N. Wszyscy są podejrzani w śledztwie dotyczącym reprywatyzacji działki na placu Defilad w Warszawie.

O przedłużeniu aresztu dla Jakuba R., Aliny D. i Roberta N. poinformował rzecznik Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu sędzia Witold Franckiewicz.

Sąd uwzględnił wnioski prokuratury i dla trojga podejrzanych przedłużył areszt o trzy miesiące do 21 października 2018 roku – powiedział sędzia i dodał, że na tę decyzję strony mają prawo złożyć zażalenie do Sądu Apelacyjnego.

Adwokat Alina D. jest podejrzana o to, że wspólnie i w porozumieniu ze swoim synem Jakubem R., byłym wicedyrektorem Biura Gospodarki Nieruchomościami stołecznego ratusza, brała udział w oszustwie dotyczącym m.in. reprywatyzacji działki na placu Defilad, tuż przy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. W tej sprawie Jakub R. - zdaniem prokuratury - miał przyjąć ponad 30 mln zł łapówki.

Alina D. jest również podejrzana o to, że wspólnie i w porozumieniu z Jakubem R. oraz adwokatem Robertem N. miała brać udział w oszustwie dotyczącym wydania decyzji administracyjnych w sprawie 11 innych nieruchomości w Warszawie. Przestępstw tych miała się dopuścić między kwietniem 2010 r. a sierpniem 2012 r.

R. i D. mieli dopuścić się również oszustwa w związku z uzyskaniem prawa własności i użytkowania wieczystego nieruchomości w Kościelisku przy ul. Salamandry 30, a także w Warszawie przy ul. Morszyńskiej 27.

W przypadku stołecznego adresu - według prokuratury - Alina D. i Robert N. reprezentowali dwie linie spadkobierców generała Tadeusza K. - angielską i kanadyjską. Jak twierdzą śledczy, adwokaci wprowadzali w błąd swoich klientów m.in. co do czynności prawnych, które podejmują, i roszczeń wchodzących w skład spadku po generale.

Robert N., Alina D. i Jakub R. od lutego 2017 r. przebywają w areszcie.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl