19 czerwca to szczęśliwa data. Na mundialu nie przegraliśmy w tym dniu!

19 czerwca to szczęśliwa data polskich piłkarzy w historii gry na mundialach / niezalezna.pl

  

Piłkarskie Mistrzostwa Świata rozgrywane są przeważnie na przełomie czerwca i lipca. W historii występów Polaków na mundialach znaleźliśmy dwa mecze, które - podobnie jak ten dzisiejszy - były rozgrywane 19 czerwca. Wniosek jest prosty: to szczęśliwa data, gdyż tego dnia na najważniejszej piłkarskiej imprezie jeszcze nie przegraliśmy!

19 czerwca 1974 roku Polacy zmierzyli się w drugim meczu grupowym z kadrą Haiti. Wtedy byliśmy świeżo po znakomitym otwarciu, w którym pokonaliśmy Argentynę 3:2. Egzotyczni przeciwnicy nie postawili biało-czerwonym wygórowanych warunków. Biało-czerwoni rozstrzelali Haiti aż 7:0. Trzy bramki strzelił Andrzej Szarmach, dwie Grzegorz Lato, a po jednej Kazimierz Deyna i Jerzy Gorgoń.

Osiem lat później również do mundialowej rywalizacji przystąpiliśmy dokładnie 19 czerwca. Wtedy w obecności 19 tysięcy widzów na Estadio Riazor w La Coruna zremisowaliśmy z Kamerunem 0:0. Afrykański przeciwnik okazał się wymagający. Polacy, choć mieli wiele szans na gola, nie zdołali pokonać bramkarza z Czarnego Lądu.

Dokładnie po 36 latach znów gramy na mundialu w dniu 19 czerwca. O godzinie 17.00 cała Polska wstrzyma oddech i będzie podziwiać biało-czerwonych w pojedynku z Senegalem. Wszyscy kibice mają nadzieję, że ten dzień kolejny raz okaże się szczęśliwy. Najlepiej tak bardzo, jak ten sprzed 44 lat, choć w wynik 7:0 nie wierzą nawet najbardziej niepoprawni optymiści. Senegal to silny zespół, dlatego każde zwycięstwo będzie smakowało wybornie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Najstarsza b. pracowniczka odwiedziła „Łucznik”

Zdjęcie ilustracyjne / www.facebook.com/Fabryka-Broni-Łucznik-Radom

  

98-letnia Feliksa Niewiadomska zwiedziła dziś Radomską Fabrykę Broni. Radomianka jest najstarszą żyjącą b. pracowniczką „Łucznika”. W czasie okupacji niemieckiej kobieta współpracowała z podziemiem niepodległościowym, dostarczając m.in. informacji o liczbie wyprodukowanych pistoletów VIS.

Prezes zarządu radomskiej fabryki Adam Suliga zaprezentował gościowi egzemplarz pistoletu VIS z okolicznościowej serii, wyprodukowanej w tym roku z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. - Jesteś, kochany mój. Trzeba by go rozebrać. Tu jest lufa, tu szczerbinka! – powiedziała na widok pistoletu starsza pani, która - jako młoda pracownica zakładu - dokonywała odbioru VIS-ów w ramach procesu produkcji.

Feliksa Niewiadomska z domu Janiszewska rozpoczęła pracę w Radomskiej Fabryce Broni w maju 1939 roku. Początkowo pracowała w wypożyczalni narzędzi, a potem przy odbiorze pistoletów. Spisywała wówczas – jak opowiadał jej syn Tomasz Niewiadomski – ile wyprodukowano poszczególnych części broni.

Kiedy fabrykę zajęli Niemcy, z młodą pracownicą skontaktowali się przedstawiciele działającej w zakładzie organizacji podziemnej. Zadaniem 19-letniej Feli było zapamiętywanie wszystkich danych dotyczących liczby sztuk wyprodukowanych części pistoletów i przekazywane swojej wiedzy przedstawicielom podziemia. Informacje te trafiały następnie do Londynu, gdzie funkcjonował polski rząd na uchodźctwie.

Jednym z najgorszych wspomnień związanych z okupacją i z pracą w Fabryce Broni były dla pani Feliksy publiczne egzekucje w 1942 r., w trakcie których powieszono 50 osób. Większość ofiar związana była właśnie z radomską Fabryką Broni, z której wykradano pistolety VIS, wykorzystywane następnie w działalności konspiracyjnej. - W życiu nie zapomnę, jak budowano szubienice. Trzeba było patrzeć na to, jak wieszano ludzi. Powiedziałam wtedy do jednego folksdojcza: wy nie jesteście ludźmi, jesteście mordercami – wspominała ze łzami w oczach 98-latka.

Była pracownica Fabryki Broni zwiedziła radomską fabrykę, która od kilku lat mieści się w nowej siedzibie. Otrzymała też na pamiątkę wydaną z okazji 100-lecia niepodległości Polski monografię poświęconą historii radomskiego „Łucznika”.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl