A ci dalej swoje. „Europo! Nie odpuszczaj!” błaga KOD. Tak... mieli nawet świeczki

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Skierowania przez Komisję Europejską ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Sprawiedliwości UE domagali się pikietujący przed siedzibą Sądu Najwyższego. Organizatorami pikiety byli Komitet Obrony Demokracji i inicjatorzy akcji „Europo! Nie odpuszczaj!”. Na początku pikiety zgromadzeni wysłuchali Preambuły Konstytucji RP. Wielu trzymało świeczki, niektórzy przynieśli białe róże i transparenty m.in. z hasłem „Europejskie sądy to nasze sądy”.

Od początku cel zgromadzenia był dość jasny... ostry atak na Prawo i Sprawiedliwość przypuścił już od pierwszych zdań wygłaszanych do zgromadzonych lider Obywateli RP Paweł Kasprzak.

- Zmiany naprawcze, które będą w Polsce konieczne, kiedy PiS wreszcie straci władzę, będą wymagały albo większości konstytucyjnej, albo będą wymagały legalnego źródła konstytucyjnego prawa. Ponieważ nie mamy w Polsce sądów konstytucyjnych, to są jeszcze sądy w Europie, Europejski Trybunał Sprawiedliwości jest tym sądem konstytucyjnym, którego wyroki w Polsce są ważne, który może nam umożliwić legalne, praworządne i cywilizowane przejęcie władzy i zaprowadzenie rządów prawa. My tu jesteśmy po to, by bronić polskiej praworządności dzisiaj przed PiS-em i jutro przed każdym, kto zechce jej zagrozić, kto zechce pójść na skróty - mówił Paweł Kasprzak z Obywateli RP.

Wśród przemawiających znalazł się też były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień. Wskazywał, że na obywatelach ciąży obowiązek obrony konstytucji, z którego „nikt i nic nie może zwolnić”.
 
Organizatorami demonstracji był Komitet Obrony Demokracji i inicjatorzy akcji „Europo! Nie odpuszczaj!”. Na stronie internetowej zapowiadali pikiety w poniedziałkowy wieczór także m.in. we Wrocławiu, Łodzi, Rzeszowie i Kaliszu.  Frekwencja chyba jednak nie była powalająca, bowiem pikiety w tych miastach przeszły raczej bez większego echa.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Żywiec: PiS kontra partia Gowina

/ Silar; creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

  

Kandydat PiS na burmistrza Żywca Andrzej Widzyk skrytykował lokalne struktury partii Porozumienie za poparcie w wyborach obecnego włodarza miasta Antoniego Szlagora. „Dobrze mieć dwóch kandydatów” – odpowiedział Mariusz Bury z partii Jarosława Gowina.

Widzyk skierował list do prezesa Porozumienia, wicepremiera Jarosława Gowina. „Składam na pana ręce protest przeciw działaniom władz lokalnych Porozumienia w powiecie żywieckim. 19 września oficjalnie poparły kandydaturę Antoniego Szlagora" - napisał w liście, który opublikował na swojej stronie na portalu społecznościowym. Jak podkreślił, "decyzja ta jest zaskoczeniem dla środowisk prawicowych, ponieważ Antoni Szlagor wielokrotnie krytykował działania rządu Zjednoczonej Prawicy". Widzyk przypomniał, że 1 maja poparcia Szlagorowi udzieliły lokalne struktury SLD.

Kandydat PiS podkreślił, że wsparcie dla obecnego burmistrza „jest wielkim błędem i szkodzi Zjednoczonej Prawicy, która powinna wspierać wyłonionych z własnego grona kandydatów, a nie postkomunistów”.

Mariusz Bury, lider Porozumienia w powiecie żywieckim, zaznaczył, że krok przez nich podjęty wzmacnia prawą stronę w mieście. „W tej chwili prawica ma jednego kandydata wystawionego przez PiS i drugiego popieranego przez Porozumienie Jarosława Gowina. Antoni Szlagor jest potentatem i powinien zostać ponownie wybrany” – uważa Bury.

Według niego jeden kandydat obozu prawicy w wyborach, przy wielu pretendentach – jak się wyraził – „anty-PiS”, miałby mniejsze szanse. „Teraz szanse, że w drugiej turze znajdzie się przynajmniej jeden kandydat prawicowy, są większe. Czy to będzie osoba bezpośrednio wystawiona przez środowisko PiS, czy kandydat popierany przez Porozumienie, to nadal będzie to kandydat prawicy” – podkreślił Bury.

Jeden z liderów PiS na Żywiecczyźnie, poseł Kazimierz Matuszny powiedział że list do Jarosława Gowina był indywidualną inicjatywą Widzyka. „Ja go jeszcze nawet nie widziałem” – podkreślił.

Poseł zaznaczył zarazem, że negatywnie odbiera decyzję Porozumienia. „Politycznie jest to negatywne. Mamy swojego kandydata i powinniśmy go popierać. Żywiec jest jednak skomplikowanym miastem” – zauważył Matuszny.

O fotel burmistrza Żywca oprócz obecnego szefa magistratu Antoniego Szlagora, który kandyduje z własnego komitetu „Naprzód Żywiec” oraz wspieranego przez PiS Andrzeja Widzyka, ubiega się m.in. także posłanka PO Małgorzata Pępek. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl