Dla Błaszczykowskiego najważniejsza jest drużyna

/ pzpn.pl

  

W jutrzejszym meczu mistrzostw świata z Senegalem w Moskwie Jakub Błaszczykowski może zagrać po raz setny w piłkarskiej reprezentacji Polski. – Najważniejsza jest drużyna, indywidualne osiągnięcia idą na bok – powiedział pomocnik podczas konferencji prasowej.

Doświadczony piłkarz VfL Wolfsburg, który w grudniu skończy 33 lata, dotychczas 99 razy grał w narodowych barwach – najwięcej spośród obecnych podopiecznych Adama Nawałki.  Jutro może zagrać po raz setny, ale – jak zaznaczył – to zejdzie na dalszy plan.

Oczywiście, każdy mecz w kadrze jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem. I każdy następny. Ale moje prywatne, indywidualne osiągnięcia idą na bok. Najważniejsza jest drużyna. Nie wiem, czy jutro będzie mi dane zagrać od początku. To decyzja trenera. Zawsze liczy się dobro zespołu. Będziemy robić wszystko, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik – przyznał przed wieczornym treningiem na stadionie Spartaka.

Polscy piłkarze zaczną mundial jako jedni z ostatnich. Czy to dobrze dla biało-czerwonych, że tak długo czekali na swój premierowy występ?

Zależy, jak na to patrzeć. Mieliśmy czas, żeby sobie wiele rzeczy przetestować na treningach. Oczywiście to boisko zweryfikuje, czy ten czas działał na naszą korzyść. Ale ja myślę, że jak najbardziej. Przy naszych problemach to było ogromnie ważne, np. przy kontuzji Kamila Glika. Jesteśmy gotowi do jutrzejszego meczu – dodał Jakub Błaszczykowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ważne słowa prezydenta: „Jeżeli ktoś sądzi, że myśmy zapomnieli i wybaczyli, to jest w błędzie”

Andrzej Duda / Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

W związku z 37. rocznicą wprowadzenia stanu wojennego Andrzej Duda wręczył odznaczenia państwowe działaczom opozycji antykomunistycznej. Podczas uroczystości w pałacu prezydenckim padły ważne słowa. - Jeżeli ktoś sądzi, że my relatywizujemy, że, myśmy zapomnieli, wybaczyli i uważamy, że nic się nie stało, to jest w błędzie - mówił prezydent.

"Prawie 40 lat minęło od tamtych czasów pięknych z jednej strony, czarnych z drugiej strony, kiedy wspomnimy tą czarną noc stanu wojennego 1981 roku. Dzisiaj dokładnie 37 lat mija"

- przypomniał prezydent, który w Pałacu Prezydenckim wręczy dziś odznaczenia państwowe działaczom opozycji antykomunistycznej w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

[polecam:https://niezalezna.pl/250055-ilu-ludzi-byl-gotow-poswiecic-jaruzelski-ekspert-ujawnia-tajemnice-wojny-przeciwko-narodowi]

"Ten czas, tamten moment dla mojego pokolenia, dla pokolenia państwa dzieci, ma dwa oblicza. (...) Patrząc zwłaszcza z perspektywy roku 2018, roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, ten niezwykle piękny, chwalebny element, ten, który wynosi państwa ponad wszystko i ponad innych, wielkiego zwycięstwa Solidarności, nie liderów, zwycięstwa 10 milionowego ruchu, w którym byli ludzie, którzy się nie bali, albo którzy bali się mniej niż inni, bo każdy człowiek trochę się boi, ale niektórzy mają w swej naturze tę niezgodę na zniewolenie, na podległość, na kłamstwo, na manipulację, na upodlenie"

- powiedział.

W 37. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce prezydent nadał ordery 41 działaczom opozycji antykomunistycznej.

"To państwo jesteście tymi, którzy tę niezgodę w sobie mieli i mają. I za to serdecznie dziękuję. Ktoś z państwa powiedział do mnie: nie dla odznaczeń to robiliśmy, ktoś +przecież nic wielkiego nie zrobiliśmy+. Jestem pewny, że nie robiliście tego państwo dla odznaczeń, bo pamiętam tamte czasy, w których właściwie nikt nie wierzył w to, że można w taki sposób zmienić otaczającą nas rzeczywistość, że będziemy żyli w wolnej, suwerennej, całkowicie niepodległej Polsce, w której będziemy mogli się spierać, będziemy mogli mieć różne poglądy, będziemy się mogli nawet kłócić, ale dlatego, że możemy, że nam wolno, dlatego, ze wolno głosić swoje poglądy. Wolno je mieć, nie trzeba się z nimi ukrywać, nie trzeba drukować w prasie podziemnej swoich przekonań, prawdy historycznej, tego wszystkiego, co tak ważne, w historii państwa, w historii narodu, w budowie tożsamości - tego, co tak istotne. Za to państwu dziękuję w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej"

- podkreślił.

[polecam:https://niezalezna.pl/250105-minister-glinski-dla-utrzymania-swej-wladzy-komunisci-dokonali-zamachu-na-wolnosci-obywatelskie]

Prezydent przypomniał też, że przez niemal 30 lat, do tej pory nie udało się ukarać wszystkich winnych dramatu stanu wojennego. "Jeszcze wiele tamtego zła pozostało" - mówił Andrzej Duda. Podkreślił także, że doświadczenie stanu  wojennego jest "najgorszym wspomnieniem w życiu".

"Jeżeli ktoś sądzi, że my relatywizujemy, że, myśmy zapomnieli, wybaczyli i uważamy, że nic się nie stało, to jest w błędzie. My doskonale pamiętamy. Jeszcze wiele tamtego zła pozostało (...) Tamto zło zostanie usunięte i zadeptane - ja to państwu obiecuję"

- mówił Duda dodając, że mimo "oporu, który trwa od lat, będzie to dokonane, ponieważ tego potrzebuje Polska żeby była rzeczywiście absolutnie całkowicie wolna i całkowicie niepodległa. Tego potrzebuje, żeby to stare złe zostało wykorzenione" - dodał.

"Nie udało się ukarać winnych, dlatego, że te stare złogi jeszcze cały czas są. Tam, gdzie mogli zostać ukarani - nie zostali"

- mówił Andrzej Duda.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl