Ojciec Pio przewidział wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową? "Kazał zachować listy od kardynała"

Św. Ojciec Pio / By thierry ehrmann - https://www.flickr.com/photos/home_of_chaos/9571285250, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=35266049

  

Czyżby Ojciec Pio miał intuicję o tym, co wydarzyło się podczas konklawe w październiku 1978 roku? – zastanawiał się kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. dla czcicieli Stygmatyka, odprawionej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Według osobistego sekretarza Jana Pawła II, miałby o tym świadczyć fakt, że słynny kapucyn poprosił współbraci, by zachowali listy wysyłane do niego przez młodego biskupa Karola Wojtyłę.

W homilii kard. Dziwisz przypomniał związki Jana Pawła II ze św. Ojcem Pio. Przywołał m.in. spowiedź młodego księdza Karola Wojtyły u charyzmatycznego zakonnika w czasie jego studiów rzymskich. Mówił również o korespondencji w sprawie „chorej na chorobę nowotworową osoby”, w której bp Wojtyła prosił o. Pio o modlitwę, a potem, gdy okazało się, że operacja jest niepotrzebna, dziękował włoskiemu kapucynowi.

O. Pio nigdy nie odpowiedział na listy bp. Wojtyły.

- Jest natomiast pewne, że Ojciec Pio przekazał listy swoim współbraciom mówiąc, by je zachowali. Czyżby miał intuicję o tym, co wydarzyło się po latach, podczas konklawe w październiku 1978 roku?

 – zastanawiał się kard. Dziwisz, dodając, że sam Jan Paweł II nigdy nie potwierdził, by Ojciec Pio wypowiedział się wprost o jego wyborze na Stolicę św. Piotra w Rzymie.

Wieloletni sekretarz Jana Pawła II wspominał również, że Ojciec Święty bardzo interesował się procesem beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Ojca Pio i zdawał sobie sprawę z wielkiego pragnienia wielu ludzi na całym świecie, by Ojciec Pio został wyniesiony do chwały ołtarzy.

Hierarcha nawiązał ponadto do 100. rocznicy otrzymania stygmatów przez św. Ojca Pio, które nazwał „dramatycznym przełomem w jego życiu”.

- Jak wiemy, stało się ono źródłem wielkiego cierpienia Ojca Pio, zarówno fizycznego, jak i duchowego. Ale stało się także źródłem jego niezwykłego apostolstwa oraz oddziaływania na wspólnotę Kościoła, i to oddziaływanie nadal trwa i zatacza coraz szerszy krąg

 – podkreślił.

Źródłem cierpień zakonnika były jednak, zdaniem kaznodziei, nie tylko stygmaty, ale również podejrzenia i niezrozumienie ze strony niektórych ludzi Kościoła. Jak podkreślał, Ojciec Pio całą swoją ufność złożył w Bogu, inaczej, po ludzku sądząc, nie udźwignąłby takiego doświadczenia.

- Wiemy, jaki lęk budziły w nim stygmaty, których do końca nie mógł ukryć. Przeżywał je w duchu wielkiego upokorzenia. Ale ufność i nadzieja złożona w Bogu nie pozwoliły się mu zamknąć w sobie. Stawał się człowiekiem i kapłanem dla innych

 – wspominał.

- Święty i pokorny kapucyn z Pietrelciny uczy nas, jak powinniśmy utożsamiać się z Chrystusem i żyć dla Chrystusa

 – wskazał kard. Dziwisz.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Skrajna bieda najniższa w historii

/ pixabay.com/JerzyGorecki

  

Odsetek mieszkańców świata żyjących w skrajnej biedzie spadł w 2015 r. do rekordowo niskiego poziomu 10 proc., ale celu, jakim jest jej wykorzenienie do 2030 r., zapewne nie uda się osiągnąć - podał Bank Światowy. Ocenia się, że w bieżącym roku będzie to 8,6 proc.

Za mniej niż 1,90 dolara dziennie żyło w 2015 roku 738,9 miliona osób, co oznacza, że w porównaniu z 2013 rokiem ta liczba spadła o 68,3 miliona, czyli o 1,2 punktu proc. - wynika z informacji prasowej zapowiadającej raport, który ma zostać opublikowany 17 października.

Bank ostrzegł jednak, że tempo zmniejszania się biedy spada, co grozi, że nie uda się wykorzenić do 2030 roku skrajnej biedy na całym świecie, a taki cel uzgodniono w 2015 roku na forum ONZ. Tę słabnącą dynamikę pokazuje fakt, że w latach 1990-2015 poziom skrajnej biedy spadł z 36 do 10 proc., czyli średnio o około punkt proc. rocznie. To prawie dwa razy więcej niż średni roczny spadek z okresu 2013-2015 i ponad dwa razy więcej niż w okresie 2015-2018.

- W ostatnich 25 latach ponad miliard osób wydobył się ze skrajnej biedy i globalna stopa skrajnego ubóstwa jest obecnie niższa niż była kiedykolwiek w objętej statystykami historii. To wielkie osiągnięcie naszych czasów. Ale jeśli mamy do 2030 roku wykorzenić biedę, potrzebujemy znacznie więcej inwestycji, szczególnie w budowę kapitału ludzkiego, żeby promować inkluzywny wzrost, tak by objął on pozostałych biednych - oświadczył szef Banku Światowego Jim Yong Kim.

W omawianym w raporcie okresie poziom biedy zmniejszył się w każdym regionie świata z wyjątkiem Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, gdzie wzrósł prawie dwukrotnie - z 2,6 do 5 proc. Przekładając to na liczbę ludności oznacza to, że w 2013 roku za mniej niż 1,90 dolara dziennie żyło tam 9,5 miliona osób, a dwa lat później już 18,6 miliona. Przyczyną tego stanu są przede wszystkim trwające konflikty w Syrii i Jemenie.

Mimo niewielkiego spadku najgorsza sytuacja - zarówno procentowo, jak i w liczbach bezwzględnych - jeśli chodzi o poziom skrajnej biedy nadal panuje w Afryce Subsaharyjskiej - 41,1 proc., a następnie W Azji Południowej, gdzie odsetek ten wynosił w 2015 roku 12,4 proc. W liczbach bezwzględnych wynosiło to odpowiednio - 413,3 oraz 216,4 miliona osób, czyli te dwa regiony odpowiadają za 85 proc. światowej biedy. W żadnym innym regionie odsetek skrajnej biedy nie przekracza 5 proc., a najlepsza sytuacja jest w regionie Europy i Azji Centralnej, gdzie żyło w niej tylko 1,5 proc. populacji.

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl