Byli opozycjoniści w obronie reformy sądownictwa. "To jedyna gwarancja praworządności"

/ pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Byli opozycjoniści oraz przyjaciele z Solidarności wystosowali list w obronie reformy wymiaru sprawiedliwości prowadzonej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Jest to odpowiedź na działania obecnej opozycji i środowisk im sprzyjających, które piszą liczne listy i apele do zagranicznych instytucji, głównie do Brukseli.

Poniżej zamieszczamy pełną treść listu: 

Reforma wymiaru sprawiedliwości była jedną z najbardziej oczekiwanych przez naród polski zmian ustrojowych i jedną z najdłużej odkładanych w Polsce po upadku komunizmu. System sądownictwa w III RP został odziedziczony bezpośrednio i de facto niemal w niezmienionym kształcie po systemie totalitarnym. Sądy III RP nie gwarantowały w efekcie tego, czego najbardziej oczekują obywatele – sprawiedliwości. Najbardziej wymownym przejawem zanurzenia wymiaru sprawiedliwości III RP w PRL było zapewnienie faktycznego immunitetu ludziom, którzy dopuścili się najcięższych zbrodni, w tym morderstw i tortur, w czasach PRL. W bardzo wielu wypadkach wymiar sprawiedliwości chronił też groźnych przestępców kryminalnych, nie wyłączając brutalnych morderców.

Brak demokratycznej kontroli nad systemem sądowniczym spowodował powstawanie patologicznych uwikłań, które wystawiały fatalne świadectwo prestiżowi zawodu sędziowskiego. Głośne przypadki przestępstw dokonywanych przez sędziów lub ich uległości politycznej gorszyły opinię publiczną, ale pozostawały bez konsekwencji.

Środowisko sędziowskie nie wytworzyło żadnych mechanizmów samooczyszczenia. Na te niedomagania systemu sądownictwa wskazywali nawet ci, którzy dziś sprzeciwiają się zmianom z powodów czysto politycznych.

Przez losowe przydzielanie spraw nowa reforma usunęła mechanizm umożliwiający wpływanie na orzeczenia sądów. Reforma Krajowej Rady Sądownictwa wprowadziła mechanizm demokratycznej kontroli środowiska sędziowskiego, zmniejszając możliwości kumoterstwa i pozamerytorycznych kryteriów awansowania. Podjęte zmiany dokonane zostały zgodnie z polską konstytucją i zasadami demokracji. Żaden sędzia w Polsce nie jest dziś w swej pracy zależny od woli polityków, choć przypadki takie zdarzały się przed reformą.

Wzywanie instytucji międzynarodowych czy wręcz innych stolic do wywierania nacisku na Polskę w sprawach ustroju sądów kłóci się z szacunkiem dla niepodległości państwa i woli polskich obywateli. Niska jest zwłaszcza wiarygodność apeli w sprawie Sądu Najwyższego ze strony polityków, którzy czynnie uczestniczyli w systemie opresyjnego reżimu jakim był PRL. Polska musi zreformować sądy, by zapewnić prawidłowy rozwój społeczny i gospodarczy. Wolny od obciążeń związanych z brakiem rozliczeń z komunizmem. Demokratyczna reforma sądów jest jedyną gwarancją zapewnienia w Polsce praworządności.

Pod listem podpisali się: 

Czesław Bielecki, Piotr Duda, Stanisław Fudakowski, Andrzej i Joanna Gwiazdowie, Wiesław Johann, Jan Kelus, prof. Andrzej Kisielewicz, Andrzej Kołodziej, Ewa Kubasiewicz, Irena Lasota, Romuald Lazarowicz, Antoni Libera, Andrzej Michałowski, Kornel Morawiecki, Marek Muszyński, Bogusław Nizieński, Prof. Andrzej Nowak, Czesław Nowak, Jan Olszewski, Zofia Romaszewska, Andrzej Rozpłochowski, Jarosław Marek Rymkiewicz, Stanisław Wądołowski, Bronisław Wildstein, Tomasz Wójcik, Krzysztof Wyszkowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rusza Festiwal Sztuk Czytanych

Festiwal odbędzie się w dniach 22-24 października / fot. Pixabay

  

W dniach 22–24 października w stołecznym Teatrze WARSawy odbędzie się Festiwal Sztuk Czytanych. Festiwal poświęcony będzie utworom ukraińskimi, duńskimi, austriackimi i niemieckim, a w jego ramach przewidziano również spotkania z ich autorami i tłumaczami. Festiwal Sztuk Czytanych został zorganizowany we współpracy z Agencją Dramatu i Teatru (ADiT).

Każdy z trzech dni festiwalu będzie poświęcony nowym sztukom z innego kraju

 - informuje Edyta Bach z Teatru WARSawy.

22 października o godz. 19 rozpocznie się "Dzień Ukraiński". Przeczytane zostaną dwie sztuki ukraińskie - "Chwała bohaterom" autorstwa Pavlo Arie, w reż. Wojciecha Urbańskiego oraz "Polarników" Maszy Wakuły w reż. Mikołaja Lizuta.

"Chwała bohaterom" jest tekstem nie tyle przewrotnym, co wywrotowym... Oto w szpitalu, w jednej sali, na dwóch sąsiednich łóżkach spotyka się dwóch weteranów – czerwonoarmista i upowiec. Autor wchodzi na grząski grunt ukraińskich wyborów, wsłuchuje się w racje obu stron, a także formułuje tezy, które do tej pory tak wyraźnie w ukraińskiej dramaturgii, w jednym utworze, wyartykułowane nie zostały – chodzi o zbrodnie dokonane przez obie formacje. Pamięć historyczna to ruchome piaski interpretacji. To raczej manipulacja "niepamięcią"

- napisano w zapowiedzi festiwalu.

Pavlo Arje jest ukraińskim dramaturgiem i artystą konceptualnym, autorem ponad dziesięciu sztuk, laureatem nagród. Był uczestnikiem międzynarodowych programów organizowanych m.in. przez londyński Royal Court Theater.

"Polarnicy" Maszy Wakuły to opowieść o pękającym świecie na zewnątrz i wewnątrz człowieka oraz między ludźmi. Do polarnika Di, pracującego na jedynej ukraińskiej stacji polarnej, przyjeżdża narzeczona – również Di. Ciągnie po śniegu swą suknię ślubną w nadziei, że tym razem uda im się pobrać. Ucieczka na koniec świata nie oznacza jednak ucieczki od problemów, a mróz niczego nie konserwuje

 - czytamy w zapowiedzi festiwalu.

Urodzona w Kijowie Masza Wakuła jest z wykształcenia architektką. Mieszka w Kanadzie. Oprócz literatury zajmuje się architekturą konceptualną i współczesnym wzornictwem.

23 października o godz. 19 rozpoczną się czytania performatywne w ramach "Dnia Austriacko-Niemieckiego". Zaprezentowane zostaną dramaty "Usadzeni" Austriaczki Miroslavy Svolikowej i "Bum" Mariusa von Mayenburga. Jak poinformowała Edyta Bach, dramat "Bum" niemieckiego dramaturga Mariusa von Mayenburga zostanie przeczytany w przekładzie Karoliny Bikont, wyreżyseruje je Grzegorz Chrapkiewicz.

 

24 października o godz. 19 rozpocznie się "Dzień Duński". Duńską dramaturgię reprezentować będzie aktorka i dramatopisarka Line Knutzon.

Jej styl bywa porównywany do stylu Samuela Becketta. Jej sztuki z powodzeniem są wystawiane w Danii i za granicą, były tłumaczone m.in. na szwedzki, angielski, norweski, niemiecki i francuski

- oceniła Bach. Przeczytane zostaną jej dwie komedie - "Wkrótce nadejdzie czas", w przekładzie Bogusławy Sochańskiej (reż. Karoliny Kirsz) oraz "Gitarzyści" w przekładzie i reżyserii Pawła Partyki.

Partnerami imprezy są: Ambasada Ukrainy w RP, Austriackie Forum Kultury oraz Duński Instytut Kultury. Wstęp na wszystkie wydarzenia festiwalu jest wolny

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl