Wielka gra nad Morzem Czarnym

Z powodu spotkania Trump–Kim świat patrzy na Daleki Wschód, ale nie mniej ciekawe rzeczy dzieją się w basenie Morza Czarnego. Szef NATO Jens Stoltenberg zadeklarował, że drzwi do NATO dla Ukrainy i Gruzji są otwarte.

Z kolei Wess Mitchell, asystent sekretarza stanu USA ds. Europy i Eurazji, podkreślił, że Gruzja i Ukraina są częścią Zachodu. Gdy się spojrzy na mapę i zestawi to z posunięciami z ostatnich lat, wszystko składa się w jedną całość. W Rumunii rozmieszczono wojska amerykańskie, kraj ten wyrasta na jednego z najważniejszych partnerów USA w Europie. Bułgaria ma coraz gorsze relacje z Moskwą, a coraz lepsze z Waszyngtonem. Wsparcie wojskowe USA i NATO dla Ukrainy i Gruzji rośnie z roku na rok. Może nie wejdą szybko do Sojuszu, ale już są ważnym zewnętrznym partnerem. Po co to wszystko? Wobec faktu, że Turcja staje się coraz mniej przewidywalnym sojusznikiem, Waszyngton tworzy sobie nowych w regionie. A region to bardzo ważny. Nie chodzi tylko o rywalizację z Rosją. Niedaleko są i Bliski Wschód, i Azja Środkowa, i Chiny. Kraje basenu Morza Czarnego są więc geostrategicznie bezcenne
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Morderca jest wśród nas

Uwaga! Uwaga! Jeden z ubeckich morderców, najokrutniejszych śledczych stalinowskiej bezpieki, po krótkiej odsiadce na warszawskiej Białołęce przebywa na wolności! Jerzy Kędziora urodził się w 1925 r. w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jego matka, Lucyna Gajewska, była krawcową.

Ojciec Daniel, szewc, w II RP skazany za działalność w KPP, w czasie wojny w Związku Patriotów Polskich w Gruzji, po 1945 r. w PPR. Matka awansowała na pracownika Wydziału ds. Kultury i Oświaty MBP. W powojennej ankiecie czytamy, że po wrześniu 1939 r. Kędziora przebywał we Lwowie, miał obywatelstwo sowieckie. Następnie w szeregach przestępczej GL i AL. Współpracownikiem MBP został w lutym 1945 r., a pracownikiem w maju tego roku. Dochrapał się stanowiska kierownika sekcji śledczej i pozytywnych opinii szefa wszystkich „śledzi” Jacka Różańskiego (Józefa Goldberga), który 9 września 1953 r. pisał o Kędziorze: „Prowadząc śledztwo w szeregu sprawach o znaczeniu ogólnopaństwowym osiągnął poważne wyniki operacyjne i polityczne”. Nad więźniami znęcał się, pracując na Rakowieckiej i w tajnym więzieniu bezpieki w Miedzeszynie pod Warszawą (kryptonim „Spacer”), jako członek Grupy Specjalnej MBP, przekształconej następnie w X Departament. Represjonował m.in. dowódców AK/WiN: płk. Franciszka Niepokólczyckiego i mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”. W III RP proces Jerzego Kędziory został zawieszony ze względu na rzekomą śmierć wszystkich jego ofiar. Ale zaprotestował Wacław Sikorski: ja przecież jeszcze żyję. Tylko dzięki byłemu AK-owcowi sprawa była kontynuowana. Kędziora – ostatecznie skazany na 4 lata – trafił za kratki. Współwięzień z celi opowiadał, że był w bardzo dobrej kondycji fizycznej – codziennie rozciągał się, robił pompki. Na Białołękę przyjechał z dużą ilością papierosów, aby inni osadzeni dbali o porządek w celi. W końcu wystarał się o przedterminowe zwolnienie ze względu na… zły stan zdrowia. Krwawy ubecki kat Jerzy Kędziora powrócił do swojego mieszkania na warszawskim Bródnie.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl