Parlament Europejski potępił Rosję. Chodzi o łamanie praw człowieka i sprawę Sencowa

/ pixabay.com/CC0/mcruetten

  

Posłowie PE potępili w dzisiejszej rezolucji aresztowanie obrońców praw człowieka i łamanie praw człowieka oraz wolności słowa i zgromadzeń w Rosji. Zaapelowali też o uwolnienie Ołeha Sencowa i wszystkich innych bezprawnie przetrzymywanych obywateli Ukrainy.

W rezolucji Parlament Europejski wzywa Rosję do przestrzegania krajowych i międzynarodowych zobowiązań dotyczących poszanowania praw człowieka, w tym wolności wypowiedzi i wolności zgromadzeń.

Europosłowie skrytykowali też rosyjską ustawę, zgodnie z którą organizacje pozarządowe i zagraniczne media otrzymujące fundusze z zagranicy podlegają kontroli rządowej.

Zażądali również natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia przez władze rosyjskie ukraińskiego filmowca Ołeha Sencowa i ponad 70 ukraińskich obywateli nielegalnie przetrzymywanych w Rosji i na anektowanym przez nią Półwyspie Krymskim.

Eurodeputowani potępili też przypadki naruszania przez Rosję prawa międzynarodowego na okupowanym Krymie, w tym egzekwowanie tam rosyjskiego ustawodawstwa, militaryzację półwyspu oraz masowe i systematyczne łamanie praw człowieka.

W rezolucji przypomniano, że okupująca Krym Rosja ma obowiązek chronić mieszkańców półwyspu przed „arbitralnymi środkami sądowymi lub administracyjnymi” oraz zapewnić poszanowanie ich praw.

Wzywa się również państwa UE do zachowania zdecydowanej jedności w realizacji uzgodnionych sankcji wobec Rosji i przedłużania ich.

Rezolucję przyjęto 485 głosami za, przy 76 głosach przeciwnych i 66 wstrzymujących się.

Pochodzący z zaanektowanego przez Rosję w 2014 roku Krymu Sencow został aresztowany w Symferopolu i przewieziony do Rosji w maju 2014 roku. W sierpniu 2015 roku skazano go na 20 lat kolonii karnej za przypisywane mu przygotowywanie zamachów terrorystycznych na półwyspie. Reżyser odrzuca te oskarżenia i twierdzi, że postępowanie karne przeciwko niemu ma charakter polityczny.

W czwartek mija 32. dzień protestu głodowego, jaki reżyser prowadzi w rosyjskiej kolonii karnej, domagając się uwolnienia 64 Ukraińców z rosyjskich więzień.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Towarzysz Birkut” alarmuje ws. polskiej demokracji i przewiduje... rychły koniec „pisowskiej” władzy

/ twitter.com/screenshot/@PSzubartowicz

  

Aktor Jerzy Radziwiłowicz wypowiedział się dla tygodnika wydawanego przez szwajcarsko - niemiecką firmę - Ringier Axel Springer. Jak można się było spodziewać, lamentował nad stanem polskiej demokracji pod rządami PiS. Konkretnie nie wie, co mu najbardziej uwiera, ale sięgając po cytat z filmu Wajdy przewiduje, że wkrótce musi nastąpić jakiś spektakularny przełom - co może przecież oznaczać powrót do władzy sprawdzonych towarzyszy z Platformy. Posługując się kolejnym cytatem podpowiada "obrońcom demokracji" jak zachować się w tych trudnych dla nich czasach - „Jak siedzisz w gnoju po szyję, to się nie szarp, bo się całkiem utopisz”. Trudno jednoznacznie odczytać myśl aktora Radziwiłowicza, ale wyczuwamy w niej pewne zniechęcenie i rezygnację...

W wywiadzie dla "Newsweek"a Jerzy Radziwiłowicz ubolewa nad sytuacją społeczno - polityczną w Polsce.

Pytany dlaczego zaangażował się w czytanie konstytucji oznajmił, że chce dać głos w tej sprawie oraz, że to minimum tego, co może zrobić.

Piękny tekst preambuły naszej konstytucji czytam publicznie już dwa i pół roku. Pierwszy raz stało się to, gdy rozpoczęło się niszczenie Trybunału Konstytucyjnego. Było dla mnie jasne, że PiS bierze się za bary z tą instytucją nie po to, aby polepszyć jej prace. Od początku miałem poczucie, że rządzi nami chuligańska formacja, która zmierza w złą stronę. Do partii Kaczyńskiego nie mam za grosz zaufania od czasu pierwszych rządów. Już to, co robili w latach 2005-2007 przerażało mnie, ale wtedy mieli za mało czasu i możliwości, aby dokonać tego, co teraz.

- mówi "Newsweekowi" aktor.

Dość szybko aktor zaczął cytować dialogi z filmu Wajdy "Człowiek z marmuru", w którym sam grał główną rolę - przodownika pracy Mateusza Birkuta. Dla Radziwiłowicza "kłamstwa, chamstwo i buta tej władzy są nie do zniesienia". W tym właśnie momencie posypały się cytaty z „Czlowieka z marmuru” - „Cegła cały czas jest przez władzę podgrzewana. Kwestią czasu jest to, kiedy zacznie parzyć”.

Aktor uważa, że PiS jest obecnie bardziej brutalny i skuteczny, niż w czasie poprzednich rządów.

Nie muszą układać się z nikim w koalicji. Gdy większość sejmowa spadła im z nieba, zrozumieli, że hulaj dusza, więc robią, co chcą.

- ocenia Radziwiłowicz.

Słychać jednak w jego wypowiedzi pewne zwątpienie, a nawet rezygnację, bo jak się wydaje, zaleca "obrońcom demokracji" pasywność i straszy bliżej nieokreślonymi, złymi konsekwencjami ich działań. 

Jak siedzisz w gnoju po szyję, to się nie szarp, bo się całkiem utopisz.

- podpowiada filmowy "Birkut".

Pytany, co go najbardziej uwiera w polskiej rzeczywistości? - odparł:

Trudno powiedzieć co konkretnie. Uwiera wszystko. To, jak ci ludzie się wypowiadają jest okropnie irytujące. Przecież chyba nawet dziecko już rozumie, że nie jest tak, jak próbują nam wmówić. Kłamstwo, szyderstwo, chamstwo i buta tej władzy są nie do zniesienia.

Pod informacją o wywiadzie z Radziwiłowiczem, opublikowaną na Twitterze, wypowiedzieli się użytkownicy tego społecznościowego medium. Jak można było przypuszczać w większości nie podzielali obaw aktora. 

 

Źródło: niezalezna.pl, newsweek.pl, twitter. com

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl