Bruksela przeciwko polskim przewoźnikom. Odrzucono stanowisko korzystne dla naszego kraju

/ flickr.com/EUGENE REGIS/creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Parlament Europejski odrzucił dziś korzystne dla Polski stanowisko komisji transportu PE w sprawie przewoźników drogowych. Zakładało ono, że przewoźnicy drogowi w transporcie międzynarodowym nie byliby objęci dyrektywą o pracownikach delegowanych.

4 czerwca komisja transportu europarlamentu opowiedziała się w głosowaniu za tym, aby przewoźnicy drogowi w transporcie międzynarodowym nie byli objęci dyrektywą o pracownikach delegowanych.

Decyzja nie przesądzała o ostatecznym kształcie przepisów, ale była bardzo korzystna dla Polski. Polscy europosłowie z PiS i PO informowali wtedy, że wynik głosowania był wielkim sukcesem dla naszego kraju.
Polscy europosłowie liczyli, że wynik głosowania w komisji transportu stanie się oficjalnym mandatem PE w negocjacjach z krajami członkowskimi dotyczącymi przepisów. Grupie socjaldemokratów w PE udało się jednak zebrać odpowiednią liczbę podpisów i złożyć wniosek, aby stanowisko komisji transportu nie było przyjęte automatycznie, lecz by zostało poddane pod głosowanie całej izby. Liczyli na to, że podczas sesji plenarnej zostanie odrzucone.

Tak też się stało. W dzisiejszym głosowaniu mandat poparło 263 europosłów, przeciw było 343, a 24 wstrzymało się od głosu. Mandat komisji transportu został więc odrzucony.

Europoseł Kosma Złotowski (PiS) powiedział wcześniej, że jeśli miałby spełnić się negatywny scenariusz i stanowisko komisji transportu zostałoby odrzucone, to na kolejnej sesji plenarnej będzie głosowany projekt nowych przepisów autorstwa Komisji Europejskiej, który jest niekorzystny dla Polski.

Będziemy mogli oczywiście składać poprawki, ale do końca nie wiadomo, czy przejdzie korzystny dla Polski wynik

- powiedział w Strasburgu europoseł.

Transport drogowy to branża, w której polscy przewoźnicy w Europie radzą sobie bardzo dobrze. To ważna gałąź gospodarki, która tworzy w Polsce dziesiątki tysięcy miejsc pracy. Jest również istotna w wielu innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

W Brukseli powstał jednak pomysł, aby firmy te objąć przepisami dotyczącymi pracowników delegowanych. Oznaczałoby to, że po kilku dniach od przekroczenia granicy kierowca podlegałby prawu pracy państwa, w którym przebywa. Zwiększyłoby to koszty działalności polskich firm. Na takie rozwiązanie naciskają m.in. Francja i kraje Beneluxu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Senator Libicki wstępuje do PSL

/ Chancellery of the Senate of the Republic of Poland

  

Senator Jan Filip Libicki, który dołączył we wtorek do klubu PSL-UED, poinformował, że zdecydował o zostaniu członkiem Stronnictwa. Ujawnił przy tym, że w najbliższych dniach klubowe barwy zmieni kolejny senator.

O swojej decyzji Libicki poinformował na konferencji prasowej z udziałem m.in. szefa wielkopolskich struktur PSL Andrzeja Grzyba. Podał, że jako członek PSL będzie funkcjonował w ramach organizacji w Obornikach. Przypomniał też, że startując do Senatu w 2015 roku, był wspólnym kandydatem PO i PSL.

"Kiedy w czerwcu z ciężkim sercem opuściłem Platformę Obywatelską – nie została uszanowana wolność w sprawach światopoglądowych - mówiłem o tym, że chciałbym, by ewentualna nowa formacja zapewniła mi wolność w głosowaniach światopoglądowych oraz by była to formacja opozycyjna wobec tego, co się dzieje w Polsce przez ostatnie trzy lata. Z radością przyjąłem fakt, że prezes Władysław Kosiniak-Kamysz wysunął wobec mnie propozycję przystąpienia do PSL i zagwarantował spełnienie moich warunków”

– powiedział.

Jak dodał, ważne dla niego jest także to, że PSL jest – jak cała opozycja – "obrońcą tego, co się dzieje w samorządach i samorządowego sukcesu". Zaznaczył, że na razie nie będzie pełnił w PSL żadnych funkcji, bo zamierza skupić się na pracy parlamentarnej.

"Liczba senatorów PSL w niedługim czasie się powiększy. Nie będziemy jeszcze w takiej sytuacji, że będziemy mogli założyć koło, bo nie będzie nas trzech, ale będzie nas dwóch"

- powiedział. Pytany nie chciał zdradzić, o którego senatora chodzi, przyznał przy tym, że sprawa ma się rozstrzygnąć w ciągu najbliższych dni.

Libicki od połowy czerwca był senatorem niezrzeszonym, po tym, gdy zrezygnował z członkostwa w PO na znak solidarności z trojgiem posłów - Joanną Fabisiak, Jackiem Tomczakiem i Markiem Biernackim. Zostali oni wykluczeni z partii po głosowaniach nad projektami zmian w prawie antyaborcyjnym, w których głosowali wbrew stanowisku władz klubu PO.

Klub parlamentarny PSL-UED tworzy teraz 19 osób: 18 posłów z PSL i Unii Europejskich Demokratów oraz jeden senator.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl