Targowica przeciw rządowi

Premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” powiedział, że wszystko wskazuje na to, iż w krakowskim sądzie działała zorganizowana grupa przestępcza i w związku z tym będzie „zachęcał pana przewodniczącego Timmermansa, aby się przyjrzał temu przykładowi bardzo uważnie”. Te słowa wywołały histeryczną reakcję ze strony totalnej opozycji, która broni podejrzanych o przyjmowanie gigantycznych łapówek pracowników krakowskiego sądu. Niektórzy z nich trafili do aresztu, co było możliwe tylko dlatego, że decyzję podjęli sędziowie.

Tak więc „totalni”, broniąc niezawisłości sądów, jednocześnie chcą odejścia sędziów – taki logicznie rzecz biorąc jest docelowy skutek protestu działaczy KOD przed krakowskim sądem. Ostatnie działania opozycji dobitnie pokazują, że ich korzenie tkwią w targowicy, o czym świadczy list byłych prezydentów do Unii Europejskiej, by ta broniła ich przed polskim rządem! Czytając przemyślenia Bronisława Komorowskiego, Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Wałęsy et consortes, można być pewnym, że uczestnicy konfederacji targowickiej z 1792 r. otwierają w piekle szampana. Suweren natomiast ma „w głębokim poważaniu” poglądy i działania tych, którzy chcą szkodzić Polsce.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nie za późno?

Salvini obstaje przy swoim i podkreśla, że krzyże w urzędach są odwołaniem do wartości, na których budowana była Europa i Italia.

Zderzenie z włoskimi realiami dotyczącymi kwestii imigrantów następuje w takich miejscach, jak m.in. neapolitański dworzec kolejowy. Po wyjściu ze Stazione Centrale człowiek natychmiast wpada w tłum oblegający chodniki wokół Piazza Garibaldi. A tam – jak w Afryce. I to, drodzy Państwo, nie jest przesada. Ludzi o białym kolorze skóry jest po prostu dużo, dużo mniej. Spacer w stronę Forcelli (zabytkowa dzielnica Neapolu) zamienia się w marsz pomiędzy setkami imigrantów.

Są młodzi, ubrani w sportowe, drogie ubrania, mają markowe buty, telefony komórkowe, są krzykliwi i pewni siebie.

Pewien neapolitańczyk, który mieszka w Warszawie od ponad dwudziestu lat, powiedział mi ostatnio, że gdy wybrał się niedawno w rodzinne strony, to nie poznał własnego miasta. Nie z racji zmian w architekturze, tylko z powodu tego, iż wiele dzielnic zostało dosłownie zawładniętych przez imigrantów. To oczywiście pogłębia problemy zmagającego się od dawna z biedą Neapolu, ale także wyjaśnia sukcesy wyborcze takich partii jak Lega czy Movimento 5 Stelle. Ostre postawienie sprawy dotyczącej tzw. polityki przyjmowania sprowadziło oczywiście na Salviniego gromy i liczne ataki.

Podobnie zresztą jak i inne jego decyzje, choćby ta z marca tego roku – o forsowaniu prawa, które zobowiąże wszystkie włoskie urzędy i instytucje do zawieszania krucyfiksów w widocznych miejscach. Projekt ustawy przewiduje, iż obowiązek dotyczyć ma także szkół, a za złamanie tego nakazu będą obowiązywały kary finansowe, nawet do tysiąca euro.

Lewicowa opozycja zaczęła szaleć i pytać: „Kiedy zaczniecie palić czarownice na stosach?”. Jednak Salvini twardo obstaje przy swoim i podkreśla, że krzyże w urzędach nie mają nic wspólnego z tolerancją ani z otwarciem na różne kultury i religie. Są odwołaniem do wartości, na których budowana była Europa i Italia. Tylko… Czy to wszystko nie jest za późno?

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl