Kasta obraziła się na premiera. "Większość Polaków ma złą opinię na temat sądownictwa"

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Grupa sędziów na czele z Waldemarem Żurkiem zapowiedziała, że rozważa złożenie pozwu wobec... Mateusza Morawieckiego. Obrazili się za to, że premier w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" powiedział, że w krakowskim sądzie działała zorganizowana grupa przestępcza. - Waldemar Żurek mógłby równie dobrze pozwać 80 proc. Polaków, bo mają negatywną opinię na temat sądownictwa, którego jest twarzą - powiedziała w programie "Mięła 20" w TVP Info dziennikarka Telewizji Republika Ewa Stankiewicz.

Goście Michała Rachonia w "Minęła 20" w TVP Info rozmawiali o absurdalnej zapowiedzi sędziego Żurka, który zamierza pozwać premiera Morawieckiego, za wypowiedź dla "Gazety Polskiej".

 - W mojej opinii szczególnie znamienny jest przykład sądu z Krakowa.(...) Wszystko wskazuje bowiem na to, że działała tam zorganizowana grupa przestępcza - mówił premier.

Żurek twierdzi, że to "obrzydliwe insynuacje", ale najwyraźniej zapomniał, że były prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Krzysztof S jest oskarżony między innymi właśnie o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Na jej czele stać miał - zdaniem śledczych - dyrektor krakowskiego SA, Andrzej P.

CZYTAJ WIĘCEJ: Żurek mówi o pozwie przeciwko premierowi Morawieckiemu. Powodem - wypowiedź szefa rządu dla "GP"

- Waldemar Żurek mógłby równie dobrze pozwać 80 proc. Polaków, bo taki procent społeczeństwa ma negatywną opinię na temat sądownictwa, którego twarzą jest p. Żurek

- powiedziała redaktor Ewa Stankiewicz.

jak zaznaczyła "zorganizowane grupy przestępcze wśród sędziów, prokuratorów i urzędników są szczególnie niebezpieczne dla państwa".

- Skorumpowani sędziowie, prokuratorzy są winni większości afer i działań korupcyjnych w Polsce - dodała.

Goście Michała Rachonia rozmawiali też o donoszeniu do Brukseli i "apelach" opozycji by reformą wymiaru sprawiedliwości w Polsce zajęły się władze Unii Europejskiej.

- To niezwykle upokarzające, że ktoś kogo nie wybierałam, żąda, aby tłumaczyły się przed nim polskie władze - powiedziała Stankiewicz.

Z kolei działacz opozycji antykomunistycznej Ryszard Majdzik uważa, że nikt nie powinien o nas decydować.

- Tak było 200 lat temu. Jesteśmy u siebie i polski rząd ma decydować jak będzie wyglądał nasz wymiar sprawiedliwości - zaznaczył.

- To polski rząd stoi po stronie praworządności - nie Frans Timmermans i Bruksela - dodała Ewa Stankiewicz.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Areszt dla byłego szefa GetBack, Konrada K.

/ pixabay.com/CC0/Daniel_B_Photos

  

Sąd Rejonowy dla Warszawy–Śródmieścia w Warszawie zdecydował o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec b. prezesa GetBack Konrada K.- poinformowała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka.

Rzeczniczka dodała, że rozstrzygnięcie w zakresie środka zapobiegawczego wobec drugiego podejrzanego w tej sprawie - Piotra B., nastąpi po posiedzeniu sądu.

Wcześniej Konrad K. i Piotr B. usłyszeli zarzuty w sprawie dotyczącej nieprawidłowości w spółce GetBack. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

W poniedziałek prokuratura zdecydowała o wystąpieniu do sądu z wnioskiem o zastosowanie trzymiesięcznego aresztu wobec b. prezesa GetBack Konrada K.. i współpracującego z nim Piotra B.

- W ocenie prokuratury, jedynie środek zapobiegawczy o charakterze izolacyjnym zabezpieczy prawidłowy tok dalszych działań procesowych podejmowanych w śledztwie

 - wskazywała wtedy rzeczniczka warszawskiej prokuratury regionalnej.

Jak przekazał w niedzielę Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, b. prezes GetBack Konrad K., usłyszał zarzuty: usiłowania wyłudzenia 250 mln zł z Polskiego Funduszu Rozwoju w kwietniu 2018 r., "wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach" spółce GetBack w łącznej kwocie 23 mln zł, z której ponad 15 mln zł zostało przywłaszczonych przez podejrzanego, a także podania nieprawdy w raporcie giełdowym z 16 kwietnia 2018 r.

Z kolei Piotr B., jest podejrzany o działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i wyrządzenia tym szkody na kwotę co najmniej 7 mln zł.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl