Ukraina wzywa do politycznego bojkotu Mundialu

/ By Кабінет Міністрів України, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=67201345

  

Minister młodzieży i sportu Ukrainy Ihor Żdanow zwrócił się do swych odpowiedników, których kraje wezmą udział w piłkarskich mistrzostwach świata w Rosji, o bojkot polityczny tego wydarzenia.

Taka powinna być reakcja na rosyjską politykę agresji - oświadczył w środę na Facebooku.

Napisałem listy do wszystkich ministrów odpowiedzialnych za sport z 31 krajów, których drużyny piłkarskie wezmą udział w mistrzostwach świata odbywających się w państwie agresorze - w Rosji. Zwracam się do swoich kolegów z prośbą o zbojkotowanie tych rozgrywek na poziomie politycznym. Pokażcie (prezydentowi Rosji Władimirowi) Putinowi czerwoną kartkę

- czytamy.

Żdanow napisał o trwającej agresji Rosji na Ukrainę, dokonanej przez Rosję aneksji Krymu i łamaniu praw człowieka zarówno na półwyspie, jak i w Donbasie, gdzie trwa konflikt ze wspieranymi przez Kreml prorosyjskimi separatystami.

Rosyjskie kierownictwo nie zaprzestało jak dotąd agresji zbrojnej wobec krajów sąsiednich, brutalnie naruszając w ten sposób prawo międzynarodowe. Rosyjska propaganda wykorzystuje piłkarskie mistrzostwa świata 2018, by promować ideę "biznes jak zwykle”

- podkreślił.

W tym samym czasie ponad 60 niewinnych obywateli Ukrainy bezprawnie przetrzymywanych jest na podstawie sfałszowanych dowodów i z przyczyn politycznych w Rosji oraz na terytorium tymczasowo okupowanego Krymu. Są oni torturowani i pozbawieni należytej opieki medycznej

- oświadczył.

Minister przypomniał o ukraińskim reżyserze Ołehu Sencowie, skazanym w Rosji na 20 lat więzienia za rzekome przygotowania do zamachów terrorystycznych na Krymie. Od 14 maja prowadzi on głodówkę, domagając się uwolnienia z rosyjskich więzień 64 jego rodaków.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Czy Putin wypuści ukraińskich zakładników? Macron dostał dramatyczny list

Wskazał również przykład korespondenta ukraińskiej agencji informacyjnej Ukrinform we Francji Romana Suszczenki, zatrzymanego podczas prywatnej podróży do Rosji i oskarżonego tam o szpiegostwo. 4 czerwca sąd w Moskwie skazał go na 12 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.

Zbrodnie Rosji wobec Ukrainy i porządku demokratycznego wymagają bardziej zdecydowanych i efektywnych działań ze strony wspólnoty międzynarodowej. Nawołuję w związku z tym do bojkotu piłkarskich mistrzostw świata 2018 w Rosji

- czytamy we wpisie ministra Żdanowa.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Poseł Platformy uderzył posła PiS. Prokuratura nie zamierza ścigać Lenza "z urzędu"

/ Poseł Tomasz Lenz (pierwszy z lewej) uderza polityka PiS / screen You Tube

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

  

Podczas debaty polityk Platformy Obywatelskiej Tomasz Lenz uderzył posła PiS Józefa Leśniaka - tego nikt nie kwestionuje. Także prokuratura, która wyjaśniała skandaliczny incydent. Zresztą koronnym dowodem są nagrania z sejmowych kamer. A jednak dochodzenie zostało umorzone z powodu „braku znamion czynu zabronionego”. W uzasadnieniu - do którego dotarł nasz reporter - jest więcej równie zaskakujących stwierdzeń.

O skandalicznym incydencie sprzed nieco ponad roku portal niezalezna.pl informował wielokrotnie.

"W lipcu zeszłego roku debatowano nad reformą Sądu Najwyższego. I wtedy stało się coś szokującego – do rozmawiających polityków PiS podszedł Tomasz Lenz z Platformy Obywatelskiej i uderzył jednego z parlamentarzystów. Ten moment jest doskonale widoczny na rozmaitych nagraniach. Pokrzywdzonym był poseł Józef Leśniak" - pisaliśmy w jednym z tekstów.

Zdarzenie z nocy 18/19 lipca widać doskonale na nagraniu.

Leśniak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Lenza. Poseł PiS podkreślił, że został uderzony podczas obrad Sejmu, a tym samym naruszono jego nietykalność cielesną jako funkcjonariusza publicznego podczas wykonywania obowiązków służbowych (art. 222 Kodeksu karnego).

„Osobą, która tego dokonała był poseł Tomasz Lenz, który dokonał tego czynu umyślnie”- podkreślił poseł Leśniak.

CZYTAJ WIĘCEJ: Poseł PiS zaatakowany przez agresywnego polityka PO. Zawiadomienie do prokuratury

Sprawą zajął się prokurator z wydziału śledczego Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Dochodzenie trwało wiele miesięcy, ale kilka tygodni temu wydano postanowienie o umorzeniu dochodzenia: "wobec braku znamion czynu zabronionego i wobec braku interesu społecznego ściganiem z urzędu”.

W uzasadnieniu, z którym się zapoznaliśmy, padają zaskakujące stwierdzenia.

„Nie ulega wątpliwości, że Józef Leśniak doświadczył przemocy fizycznej (…) tym niemniej nie sposób przyjąć, że doświadczył tego zachowania podczas wykonywania obowiązków służbowych, a tym bardziej w związku z pełnieniem obowiązków służbowych” - stwierdził prokurator.

Skąd ten wniosek? Bo poseł Leśniak opuścił swoje miejsce w ławach, a do uderzenia doszło „już po zarządzeniu przerwy w obradach”. W związku z tym nie doszło – jak twierdzi prokurator - do naruszenia nietykalności funkcjonariusza publicznego, a jedynie występku ściganego z oskarżenia prywatnego.

Poseł Leśniak zaskarżył decyzję o umorzeniu. Teraz sprawą zajmie się sąd.

Więcej na ten temat w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl