Spółka od afery ściekowej na specjalnych warunkach? Płażyński ujawnił umowę z gdańskim ratuszem

/ Fotomag/Gazeta Polska

  

W umowie zawartej między miastem Gdańsk a Saur Neptun Gdańsk jest zapis o osiąganiu zysku przez spółkę bez względu na wyniki – ujawnił kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Gdańska Kacper Płażyński. SNG nie może osiągnąć mniejszego zysku niż 8 procent swojego kapitału akcyjnego.

Dzisiaj sztab Płażyńskiego aktywował stronę internetową http://sng.kacperplazynski.pl/, na której przedstawione są informacje na temat awarii w przepompowni na gdańskiej Ołowiance, która miała miejsce w połowie maja. Ujawniono tam też umowę między miastem Gdańsk a Saur Neptun Gdańsk (SNG) odpowiedzialną za gdańską sieć kanalizacyjną i wodociągową.

SNG nie może osiągnąć mniejszego zysku niż 8 proc. swojego kapitału akcyjnego

– poinformował podczas konferencji prasowej Płażyński.

Ta umowa już na samym początku stwierdza, że ten przedsiębiorca musi osiągnąć zysk na odpowiednim poziomie. Nie wiem co na to gdańscy przedsiębiorcy, którzy każdego dnia muszą walczyć o byt i nie mogą liczyć na to umowy zawierane z miastem i gwarantujące im zyski

- podkreślił polityk.

Według niego w związku z awarią istnieje możliwość rozwiązania umowy między SNG a miastem. Umowa zawarta na 30 lat między miastem Gdańsk a SNG została podpisana w 1993 roku.

Do awarii w Przepompowni Ścieków Ołowianka, odbierającej 60 proc. ścieków z Gdańska i odprowadzającej je do Oczyszczalni Wschód, doszło we wtorek 15 maja przed południem. Doszło do zalania komory pomp i znajdujących się tam czterech silników: dwóch głównych i dwóch zapasowych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Afera ściekowa. Kacper Płażyński mówi nam: "Adamowicz nie odpowiedział na moje pytania"

Aby uniknąć zalania miasta przez cofające się z kanalizacji ścieki, Saur Neptun Gdańsk zdecydowała o zrzucie nieczystości do Motławy, część odprowadzano też bezpośrednio do Zatoki Gdańskiej na wysokości Zaspy. W wyniku tego działania do Motławy trafiło ok. 100 mln litrów ścieków. Zalane zostały też piwnice w 50 budynkach.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nowe fakty ws. afery ściekowej. Kara mniejsza, niż zysk za odbiór ścieków. „Monty Python pełną gębą”

17 maja w przepompowni zainstalowano nowy – sprowadzony z Holandii – silnik i uruchomiono pompę. W związku z tym wraz z rozruchem pompy zaprzestano spuszczać ścieki do Zatoki Gdańskiej, nadal jednak – w ograniczonej ilości – były awaryjnie odprowadzane do Motławy. Awaryjnego spuszczania ścieków do rzeki zaprzestano ostatecznie w piątek rano 18 maja.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ten sondaż wstrząśnie fasadami Platformy! PiS zostawił partię Schetyny w tyle... bardzo daleko

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Gdyby wybory do Sejmu odbyły się we wrześniu, 42 proc. osób deklarujących gotowość wzięcia udziału w wyborach, zagłosowałoby na PiS, a 20 proc. na PO; w stosunku do ubiegłego miesiąca, partia rządząca odnotowała 6 punktów proc. wzrostu poparcia - wynika z sondażu Kantar Public. To najlepszy notowany przez tę pracownię wynik PiS od stycznia bieżącego roku. Z kolei Platforma odnotowała sześciopunktowy spadek, największy od listopada 2015 r., kiedy to PO straciła poparcie o siedem punktów proc.

Z badania wynika, że do Sejmu dostałoby się cztery ugrupowania - oprócz PiS i Platformy - która w stosunku do sierpnia odnotowała sześciopunktowy spadek poparcia, byłyby to: Kukiz'15 i SLD (po 6 proc.).

Progu wyborczego nie przekroczyłyby natomiast PSL i Nowoczesna (po 4 proc.), Wolność (2 proc. poparcia) i Partia Razem (1 proc.).

W stosunku do badania z sierpnia ruch Kukiz'15 zyskał 1 punkt proc., poparcie dla SLD i PSL utrzymało się. Nowoczesna, Wolność i Partia Razem straciły po 1 punkt proc.

14 proc. spośród badanych (o 3 punkty proc. więcej w stosunku do badania z sierpnia) wyrażających gotowość udziału w wyborach nie umiało określić, na jakie ugrupowanie oddałoby głos.

Chęć udziału w wyborach wyraziło 60 proc. respondentów, z czego 28 proc. stwierdziło, że zdecydowanie poszłoby do głosowania, a 32 proc., że raczej wzięłoby w nim udział.

28 proc. badanych zadeklarowało, że nie wzięłoby udziału w wyborach (14 proc. raczej nie, 12 proc. zdecydowanie nie), a 14 proc. było w tej sprawie niezdecydowanych.

Badanie Kantar Public przeprowadzono w dniach 7-12 września na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1023 pełnoletnich mieszkańców Polski, techniką wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl