Szef MSZ skomentował przełomowy szczyt

/ state.gov (screenshot)

  

– Szczyt prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy KRLD Kim Dzong Una daje nadzieję, że jeden z głównych problemów bezpieczeństwa zostanie rozwiązany. Niewątpliwie przyczyni się do wzrostu poczucia bezpieczeństwa w świecie – powiedział w Belgradzie szef MSZ, Jacek Czaputowicz.

Mówiąc o szczycie na konferencji prasowej podczas wizyty w stolicy Serbii, Czaputowicz zaznaczył, że "z perspektywy Polski jest to bardzo ważne wydarzenie o dużej wadze międzynarodowej. Wskazał, że daje ono nadzieję, że "jeden z głównych problemów bezpieczeństwa w skali globalnej zostanie rozwiązany".

Cieszę się, że doszło do spotkania pomiędzy dwoma prezydentami, (że) ustalono formy działania w przyszłości, przyjęto deklarację, która ma zmierzać do denuklearyzacji Korei Północnej, Półwyspu Koreańskiego; to niewątpliwie przyczyni się do wzrostu poczucia bezpieczeństwa w świecie – mówił szef polskiej dyplomacji.

Wyraził jednocześnie nadzieję na kontynuację rozmów i przełożenie "na razie ramowego" porozumienia na "konkretne działania".

Oceniamy bardzo pozytywnie ten szczyt, tak jak większość społeczności międzynarodowej, i życzymy powodzenia w realizacji (ustaleń) obu prezydentom – podkreślił minister.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Co efekty szczytu Trump-Kim oznaczają dla Polski? Minister odpowiada. Wspomniał o NATO i... Putinie

O opinię na temat efektów szczytu Kim-Trump był też pytany towarzyszący Czaputowiczowi na konferencji szef MSZ Serbii Ivica Daczić.

Możemy tylko z przyjemnością stwierdzić, że było to wydarzenie pozytywne i życzyć, by porozumienie skutkowało w swojej implementacji trwałym uchyleniem zagrożenia wykorzystania broni nuklearnej i zagwarantowało bezpieczeństwo w całym regionie i na świecie – powiedział szef MSZ Serbii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Katowice. Drugiej tury nie będzie, wygrywa Krupa

Marcin Krupa / facebook.com/krupamarcinpl

  

Dotychczasowy prezydent Katowic Marcin Krupa zwyciężył w I turze, zdobywając 55,4 proc. głosów – podała Miejska Komisja Wyborcza po zsumowaniu wszystkich protokołów. Pokonał sześciu kandydatów, na drugim miejscu był Jarosław Makowski (Koalicja Obywatelska) – 24,11 proc.

Krupa, który sprawuje urząd prezydenta Katowic od 2014 r., startował z ramienia lokalnego komitetu wyborczego "Forum Samorządowe i Marcin Krupa". W kwietniu br. poparła go Zjednoczona Prawica, do głosowania na dotychczasowego prezydenta zachęcał też kandydat komitetu SLD Lewica Razem Henryk Moskwa, który na kilkanaście dni przed wyborami oświadczył, że rezygnuje z udziału w wyborach.

Na Krupę w niedzielnych wyborach zagłosowało 64 941 osób (55,40 proc.), Makowskiego poparło 28 254 (24,11 proc.). Jarosław Gwizdak (komitet "Prawo do Katowic") zdobył 12 461 głosów (10,63 proc), a Ilonę Kanclerz ze Śląskiej Partii Regionalnej - 7064 (6,03 proc.)

Dalsze miejsca zajęli: Adam Słomka (komitet "Konfederacja – Ruch Kontroli Władzy") – 2098 głosów (1,79 proc.), Jakub Kalus (Ruch Narodowy) - 1763 (1,5 proc.) i Mirosław Korbasiewicz (Stronnictwo Pracy) – 628 głosów (0,54 proc.).

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl