Operacja powietrznodesantowa nad drawskim poligonem

/ mat. 6. BPD / http://6bpd.wp.mil.pl/pl/1_314.html

  

Pół roku przygotowań i kilkanaście dni działania w terenie. Spadochroniarze 6. Brygady Powietrznodesantowej z powodzeniem przeprowadzili operację powietrznodesantową na drawskim poligonie podczas ćwiczenia Saber Strike-18 / Swift Response-18.

Jak informuje oficjalny portal 6. BPD główna część operacji rozegrała się w dniach 5-12 czerwca. Łącznie w ćwiczenie zaangażowanych było ok. 900 żołnierzy z „Szóstej” w tym ok. 470 desantowało się metodą spadochronową na drawskie zrzutowiska.

6. Batalion Powietrznodesantowy, który stanowił trzon Batalionowej Grupy Powietrznodesantowej na czas działań podporządkowany został dowódcy amerykańskiej 173 IBCT (A) (Infantry Brigade Combat Team Airborne). Utrzymując wysoki poziom stopnia interoperacyjności oraz współpracując na wielu płaszczyznach sojusznicze jednostki przeprowadziły międzynarodową operację powietrznodesantową pod kryptonimem Swift Response-18. Wspólne działania poprzedzone były 6-miesięcznym okresem przygotowań, w którym odbyto szereg przedsięwzięć szkoleniowych i koordynacyjnych - czytamy.

Pierwsi na ziemi znaleźli się żołnierze Połączonej Grupy Awangardowej. Wykonali oni desant na dzień przed zrzutem sił głównych. Z wysokości 1500 m. i 2500 m. zrealizowali przelot na spadochronach szybujących do docelowego punktu lądowania. Po odtworzeniu zdolności przeszli do skrytych działań rozpoznawczych. Wykonali taktyczny przemarsz nocą, a następnie prowadzili rozpoznanie rejonu zrzutowiska, obiektu szturmu oraz przeszkody wodnej na korzyść 12. Brygady Zmechanizowanej - podaje portal 6. Brygady. 

7 czerwca na niebie drawskiego poligonu pojawiły się pierwsze samoloty Casa C-295M. Po dwóch godzinach lotu na pokładach statków powietrznych padł sygnał „powstań”. W pełnym skupieniu i gotowości do zajęcia przyczółka desantowego spadochroniarze kierowali się do otwartej rampy. Wysokość 300 m i kilkadziesiąt sekund dzieliło ich od zetknięcia z ziemią. Tego dnia na rozgrzane zrzutowisko „Piaskowy Bród” wylądowało ok. 280 spadochroniarzy.

Batalionowa Grupa Powietrznodesantowa znalazła się głęboko w ugrupowaniu przeciwnika i natychmiast przystąpiła do opanowania rejonu zrzutu. Po pierwszych starciach z przeciwnikiem i zabezpieczeniu przyczółka desantowego przyjęty został zrzut zaopatrzenia i wylądowały kolejne siły. Wśród desantowanego wzmocnienia znalazł się pododdział artyleryjski. Pierwszy raz na bojowo dokonano zrzutu moździerza M-98 na platformie typu „V” z pokładu Casy C-295M. Po odtworzeniu zdolności bojowej wykonany został szturm na kluczowe obiekty w rejonie działania przeciwnika. Sprawnie i skutecznie zostały one opanowane w celu zapewnienia możliwości manewru dla sił 12. BZ. Jednocześnie spadochroniarze brygady dezorganizowali działania przeciwnika w swoim rejonie. Główne zadania batalionowej grupy powietrznodesantowej zakończyły się w momencie wprowadzenia sił głównych przełożonego w rejon odpowiedzialności spadochroniarzy - czytamy.

W ćwiczeniu po stronie przeciwnej jako OPFOR szkolił się kolejny batalion 6. BPD, czyli 18. Batalion Powietrznodesantowy z Bielska-Białej, który poprzez udział w ćwiczeniu przygotowywał się do dyżuru w ramach Grupy Bojowej UE.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 6. BPD

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

W Turcji rozpoczęły się wybory prezydenckie i parlamentarne

/ www_slon_pics

  

W Turcji o godz. 8 rano (godz. 7 w Polsce) otworzono lokale wyborcze i rozpoczynają się przedterminowe wybory. Po raz pierwszy w historii tego kraju obywatele będą jednocześnie wybierać prezydenta kraju i deputowanych do parlamentu.

Głosowanie będzie trwać do godziny 17 czasu lokalnego (godz. 16 czasu polskiego). Wyniki będą znane nie wcześniej niż przed godz. 21 (godz. 20 w Polsce), chyba, że Komisja Wyborcza uchyli obowiązujące do tej godziny embargo informacyjne i pozwoli na wcześniejsze opublikowanie rezultatów.

Do udziału w wyborach jest uprawnionych 56,3 mln osób, z czego 3,5 mln głosuje za granicą. 1,3 mln głosujących już oddało swe głosy w głosowaniu korespondencyjnym w dniach 7-19 czerwca. Po raz pierwszy swój głos do urn wrzuci 1,65 mln młodych wyborców.

Dzisiejsze wybory są pierwszymi od referendum przeprowadzonego w Turcji 16 kwietnia 2017 r., w wyniku którego system polityczny Turcji zmienił się z parlamentarnego na prezydencki. Polityk, który zostanie nowym prezydentem Turcji będzie dysponował o wiele większą władzą niż jego poprzednik.

Zmieni się też liczba wybieranych posłów do parlamentu z 550 na 600 oraz długość ich kadencji z czterech do pięciu lat.

Od 25 czerwca w Turcji przestanie istnieć urząd premiera.

Niedzielne wybory były pierwotnie zaplanowane na listopad 2019 roku. Data ta jednak została zmieniona w kwietniu przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana, który postanowił je przyspieszyć. Decyzję uzasadnił koniecznością szybkiego przejścia na bardziej efektywny jego zdaniem system rządów prezydenckich.

Faworytami są obecny prezydent, 64-letni Recep Tayyip Erdogan, który sprawuje władzę od 2003 roku, i jego Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP).

Do walki o fotel prezydencki staje sześciu kandydatów. Oprócz Erdogana o urząd prezydenta ubiegają się: Muharrem Ince z Partii Ludowo-Republikańskiej (CHP), Meral Aksener z nowo powstałej nacjonalistycznej Dobrej Partii (IP), Selahattin Demirtas z prokurdyjskiej Ludowej Partii Demokratycznej (HDP), Temel Karamollaoglu z konserwatywnej islamistycznej Partii Szczęścia (SP) oraz były maoista Dogu Perincek z lewicowej nacjonalistycznej Partii Patriotycznej (VP).

Mimo wcześniejszych przewidywań, że Erdogan nie będzie miał poważnych konkurentów w wyborach, według sondaży najprawdopodobniej potrzebna będzie druga tura, w której jego rywalem będzie 54-letni Muharrem Ince (CHP).

Druga tura miałaby się odbyć 8 lipca.

W wyborach parlamentarnych startuje 10 partii politycznych, w tym dwa bloki koalicyjne: Sojusz Ludu, w którego skład wchodzi AKP oraz opozycyjny Sojusz Narodu.

W skład Sojuszu Ludu, który popiera reelekcję Erdogana wchodzi AKP, Nacjonalistyczna Partia Działania (MHP) i skrajnie prawicowa islamistyczna Wielka Partia Jedności (BBP). Z kolei partie opozycyjne: CHP, IP, Saadat oraz Partia Demokratyczna (DP) utworzyły Sojusz Narodu i uzgodniły, że w pierwszej turze wyborów prezydenckich oddadzą głos na własnych kandydatów, a w drugiej rundzie – jeśli do niej dojdzie – zjednoczą siły przeciwko urzędującemu prezydentowi.

Podczas gdy Sojusz Ludu popiera wzmocnienie pozycji prezydenta, wszystkie partie opozycyjne są temu przeciwne i obiecują, że jeśli zwyciężą, przywrócą w Turcji demokrację parlamentarną.

Hasłem wyborczym Sojuszu Ludu jest "stabilizacja", podczas gdy opozycyjna koalicja obiecuje "zmianę".

Poprawki wniesione do ordynacji wyborczej na wiosnę, otwierają przed małymi partiami, które nie przekroczą 10-proc. progu wyborczego, ale uczestniczą w szerszej koalicji, możliwość wejścia do parlamentu na mocy ogólnego wyniku całej koalicji.

Wybory będą obserwowane zarówno przez organizacje tureckiej, jak i międzynarodowe.

Sojusz Narodu w porozumieniu z prokurdyjską HDP powołał do życia tzw. Sprawiedliwą Platformę Wyborczą, w skład której wchodzi 415 tys. członków komisji wyborczych przynależących do tych partii, a także 195 tys. wolontariuszy obserwujących proces wyborczy. W dniu wyborów nad urnami będzie też czuwać kilka tureckich organizacji pozarządowych.

W Turcji znajdują się też obserwatorzy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), wśród nich kilku Polaków.

Po zakończeniu wyborów, jako pierwsze zostaną obliczone głosy oddane w wyścigu o stanowisko prezydenta. Dopiero kiedy te wyniki zostaną ogłoszone, komisje wyborcze zajmą się podliczaniem głosów oddanych w wyborach parlamentarnych.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl