Szczyt wzmocnił Trumpa

Historyczne spotkanie przywódców Stanów Zjednoczonych i Korei Północnej na singapurskiej wyspie Sentosa wzmacnia nie tylko USA, ale także Donalda Trumpa. Przede wszystkim jako lidera, z którym Europa i świat muszą się liczyć w kwestiach globalnych. Ale także polityka, który – jak sam mówi – „robi tak, żeby załatwić sprawę”.

W tym przypadku „miał zamiar rozwiązać z Kimem duży problem i jednocześnie osiągnąć olbrzymi sukces”, więc do tego doprowadził. Po wielu latach destabilizacji na Półwyspie Koreańskim mamy nie tylko ocieplenie relacji, które jest częstym efektem takich rozmów, ale i konkretne decyzje. Szczyt zakończył się podpisaniem dokumentu, który wyznacza nowy ład w regionie, zapowiada jego całkowitą denuklearyzację i zaprowadzenie nowych stosunków dwustronnych pomiędzy Koreą Północną a Stanami Zjednoczonymi. Szef Białego Domu udowodnił tym samym, że jego niestandardowe działania międzynarodowe przynoszą dobre efekty. W takich zachowaniach Donald Trump przypomina zresztą Ronalda ­Reagana, który też potrafił zaryzykować i zagrać ostro, gdy sprawy szły nie po jego myśli. A w Polsce Reaganowski styl prowadzenia polityki kojarzy się przecież jak najlepiej.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi
Wczytuję komentarze...

Geopolityka i doktryna

Polityczna w znacznym stopniu histeria patriarchatu moskiewskiego w sprawie autokefalii dla ukraińskich prawosławnych ma ciekawe skutki eklezjologiczne. I nie chodzi tylko o to, że została zerwana jedność eucharystyczna między patriarchatem Konstantynopola i Moskwy, choć i to ma znaczenie, ale także o zmiany doktrynalne.

Otóż tak się składa, że metropolita Hilarion właśnie oznajmił, że w związku z rozpoczęciem prac nad uniezależnieniem się ukraińskiej Cerkwi zmieniło się rozumienie prymatu Konstantynopola. A dokładniej to prymat (wprawdzie honorowy, ale jednak) znikł. „Stajemy obecnie przed nową cerkiewną rzeczywistością: nie mamy już jednego koordynującego centrum Cerkwi prawosławnej i musimy sobie z tego zdawać sprawę. Patriarchat Konstantynopola sam zlikwidował swoją rolę jako takie centrum” – oznajmił metropolita Hilarion. I tak geopolityka i polityka nie po raz pierwszy wkraczają do teologii i doktryny. Ciekawe też, że w tym samym czasie dwie wielkie rodziny chrześcijańskie, prawosławie i katolicyzm, wkraczają na drogę głębokich podziałów. W innych kwestiach, ale bardzo głębokich.
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl