Rosja znowu porusza temat wschodniej flanki NATO. „Obserwujemy wszystko bacznie”

/ kremlin.ru

  

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Aleksandr Gruszko oznajmił dziś, że jego kraj uwzględnia i będzie uwzględniał działania i plany NATO na flance wschodniej. Dodał, że Moskwa uważa, iż kroki NATO pogarszają stan bezpieczeństwa w Europie.

- Obserwujemy wszystko bacznie, nasza ocena przygotowań Sojuszu Północnoatlantyckiego na flance wschodniej jest dobrze znana

 - powiedział Gruszko.

Według wiceszefa MSZ w przypadku konieczności Moskwa "podejmie wszelkie środki wojskowo-techniczne, które w sposób niezawodny gwarantują bezpieczeństwo i zdolności obronne Federacji Rosyjskiej".

Gruszko wyraził przekonanie, że NATO doskonale rozumie, iż Rosja bardzo uważnie śledzi, jak przebiega proces rozbudowy infrastruktury Sojuszu.

O tym, że Rosja ma zamiar domagać się od NATO przestrzegania umów o niedopuszczalności linii podziału i o niepodzielności bezpieczeństwa, mówił dziś także szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow na wspólnej konferencji prasowej z greckim ministrem spraw zagranicznych Nikosem Kodziasem.

- Przedstawiliśmy naszym greckim kolegom oceny tego, co się dzieje w sferze polityczno-wojskowej na naszym kontynencie, mając na uwadze przede wszystkim zwiększanie wojskowej aktywności USA i NATO w pobliżu rosyjskich granic

 - powiedział Ławrow.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tragedia w Genui - przed problemami ostrzegał sam projektant mostu. Media ujawniły ważny raport

/ twitter.com/screenshot

  

39 lat temu projektant mostu w Genui Riccardo Morandi ostrzegał przed jego korozją z powodu wpływu morza i zatrucia środowiska. W ujawnionym raporcie pisał: "Wcześniej czy później, być może już za kilka lat, konieczne będzie usunięcie wszelkich śladów rdzy".

Pięć dni po wtorkowej katastrofie wiaduktu, w której zginęły 43 osoby, włoskie media przytoczyły dokument opracowany przez inżyniera Morandiego w 1979 roku, a więc 12 lat po tym, gdy zbudował gigantyczny most w stolicy Ligurii.

Architekt wskazywał w nim na konieczność zastosowania iniekcji z żywicy epoksydowej, by usunąć rdzę i zalecał następnie pokrycie powierzchni elastomerami o "bardzo wysokiej odporności chemicznej".

Wskazówki te zawarł w swoim opracowaniu pt. "Długoterminowe działania na wiaduktach poddanych ciężkiemu ruchowi, usytuowanych w bardzo trudnym środowisku".

Morandi położył nacisk na to, że konstrukcja poddana jest działaniu wiatru od morza, które znajduje się w odległości zaledwie kilometra od mostu oraz powietrza o wysokiej zawartości soli, które miesza się z dymem z kominów huty.

- Zewnętrzna powierzchnia struktury, przede wszystkim fragmentów zwróconych ku morzu, a zatem bezpośrednio atakowanych przez kwaśny dym z kominów, zaczyna ukazywać skutki działania zjawisk pochodzenia chemicznego

 - ostrzegł konstruktor wiaduktu, który zmarł w 1989 roku. Prawie 40 lat temu stwierdził on utratę odporności betonu na powierzchni.

W opracowanym raporcie Morandi napisał też o konieczności ochrony betonowej nawierzchni, by zwiększyć jej odporność chemiczną i mechaniczną.

Szef specjalnej komisji powołanej po katastrofie przez Ministerstwo Infrastruktury i Transportu Roberto Ferrazza powiedział po inspekcji w rejonie gruzowiska, że doprowadziła do niej prawdopodobnie "seria współistniejących przyczyn".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl