U Trzaskowskiego bez zmian. Jak się z niego śmiali, tak się śmieją

Rafał Trzaskowski / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Na wczorajsze spotkanie „na ławeczce” z Rafałem Trzaskowskim przyszło zaledwie dwadzieścia osób. Co ciekawe, osiem osób z tej dwudziestki stanowili… dziennikarze, a jeszcze co najmniej trzech – to konserwatywni blogerzy. Nazwany przez internautów „człowiekiem wpadką” kandydat PO na prezydenta Warszawy zbiera "żniwo". W sieci śmiech.

We wtorek odbyło się kolejne „spotkanie na ławce” z Rafałem Trzaskowskim. Kandydat PO zaprosił wyborców na godz. 17:00 na Stary Mokotów. „Porozmawiajmy o Warszawie” – zachęcał.
Jednak nawet o godz. 17:11 na miejscu pojawiło się nie więcej niż dwadzieścia osób…

Niektórzy nie mieli możliwości zadawania pytań.

Trzaskowski od momentu ogłoszenia decyzji, że będzie kandydował na prezydenta Warszawy, zalicza wpadkę za wpadką. Wyliczać można by długo, bo posłowi PO wystarczy dać mikrofon i sam się "wykłada".
Nie dziwi więc, że ludzie nie chcą się z nim spotykać.

Jak komentowane jest to na Twitterze?

Trzaskowskiego nie oszczędził poseł Adam Andruszkiewicz.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

19 czerwca to szczęśliwa data. Na mundialu nie przegraliśmy w tym dniu!

19 czerwca to szczęśliwa data polskich piłkarzy w historii gry na mundialach / niezalezna.pl

  

Piłkarskie Mistrzostwa Świata rozgrywane są przeważnie na przełomie czerwca i lipca. W historii występów Polaków na mundialach znaleźliśmy dwa mecze, które - podobnie jak ten dzisiejszy - były rozgrywane 19 czerwca. Wniosek jest prosty: to szczęśliwa data, gdyż tego dnia na najważniejszej piłkarskiej imprezie jeszcze nie przegraliśmy!

19 czerwca 1974 roku Polacy zmierzyli się w drugim meczu grupowym z kadrą Haiti. Wtedy byliśmy świeżo po znakomitym otwarciu, w którym pokonaliśmy Argentynę 3:2. Egzotyczni przeciwnicy nie postawili biało-czerwonym wygórowanych warunków. Biało-czerwoni rozstrzelali Haiti aż 7:0. Trzy bramki strzelił Andrzej Szarmach, dwie Grzegorz Lato, a po jednej Kazimierz Deyna i Jerzy Gorgoń.

Osiem lat później również do mundialowej rywalizacji przystąpiliśmy dokładnie 19 czerwca. Wtedy w obecności 19 tysięcy widzów na Estadio Riazor w La Coruna zremisowaliśmy z Kamerunem 0:0. Afrykański przeciwnik okazał się wymagający. Polacy, choć mieli wiele szans na gola, nie zdołali pokonać bramkarza z Czarnego Lądu.

Dokładnie po 36 latach znów gramy na mundialu w dniu 19 czerwca. O godzinie 17.00 cała Polska wstrzyma oddech i będzie podziwiać biało-czerwonych w pojedynku z Senegalem. Wszyscy kibice mają nadzieję, że ten dzień kolejny raz okaże się szczęśliwy. Najlepiej tak bardzo, jak ten sprzed 44 lat, choć w wynik 7:0 nie wierzą nawet najbardziej niepoprawni optymiści. Senegal to silny zespół, dlatego każde zwycięstwo będzie smakowało wybornie.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl