"Ślub" od piątku na deskach Teatru Narodowego. ZDJĘCIA

Premiera "Ślubu" - 15 czerwca o g. 19 w sali Bogusławskiego w Teatrze Narodowym. K / fot. Jan Naj/Gazeta Polska

To jest spektakl bardzo poetycki. Myślę, że to znak firmowy Eimuntasa Nekrosiusa, który nie szuka żadnych fajerwerków, ani atrakcji dla mas - mówi Grzegorz Małecki, który gra Pijaka w nowym spektaklu litewskiego reżysera. Premiera "Ślubu" w Teatrze Narodowym - 15 czerwca.

Eimuntas Nekrosius po raz drugi pracuje w Teatrze Narodowym w Warszawie - tym razem nad inscenizacją "Ślubu" wg Witolda Gombrowicza. W marcu 2016 r. przygotował inscenizację Mickiewiczowskich "Dziadów".

To jest spektakl bardzo poetycki. Myślę, że to jest znak firmowy - za przeproszeniem - Eimuntasa Nekrosiusa, który nie szuka żadnych fajerwerków, ani atrakcji dla szerokich mas. I chwała mu za to, że szuka po prostu skromnej, nienachalnej delikatności i poezji w swoich spektaklach

 - powiedział we wtorek PAP Grzegorz Małecki, który kreuje rolę Pijaka w "Ślubie".

A to wszystko jest jeszcze opakowane kojącą, medytacyjną muzyką i oświetleniem

 - dodał.

Danuta Stenka, obsadzona jednocześnie w dwóch rolach Matki i Mańki wyjaśniła: "zależało nam na tym, żeby one nie były różne - to jest właściwie ten sam człowiek". "Pamiętam, że po moim długim wywodzie na temat tego, co zapisane jest w tekście i tego, jaka Mańka, jaka Matka, czemu służą (...) reżyser powiedział: <>" - podkreśliła aktorka.

 

To jest ten sam korzeń, ten sam rdzeń, z którego wyrastają dwie gałązki. Te gałązki różnią się troszkę, ale wyrastają z tego samego pnia

 - dodaje Danuta Stenka.

Nekrosius jest znany z tego, że nie nazywa i nie lubi tłumaczyć, co mają znaczyć poszczególne znaki, obrazy, metafory, które buduje w teatrze. Tylko pozostawia to widzowi

 - powiedziała PAP asystentka reżysera Anna Turowiec.

Eimuntas Nekrosius po raz pierwszy pracuje nad tekstem Gombrowicza, w kreacji zespołowej wraz z aktorami Teatru Narodowego poszukuje współczesnych tonów, budując świat "Ślubu" 2018 roku!

 - czytamy w zapowiedzi na stronie teatru.

Scenografię zaprojektował Marius Nekrosius, a kostiumy - Nadeżda Gultiajeva. Muzykę skomponował Algirdas Martinaitis. Za reżyserię świateł odpowiada Audrius Jankauskas.

W spektaklu występują m.in.: Mateusz Rusin (jako Henryk), Danuta Stenka (w rolach Matki i Mańki), Grzegorz Małecki (Pijak), Karol Dziuba (Władzio), Jerzy Radziwiłowicz (Ojciec), Marcin Przybylski (Kanclerz), Robert Jarociński (Szef policji), Magdalena Warzecha (Biskup Pandulf), Arkadiusz Janiczek (Zdrajca) oraz Anna Grycewicz, Joanna Gryga, Paulina Korthals (Gimnazjalistki-pijaczki, Druhny) i Kacper Matula (Pijaczek Antek).

Eimuntas Nekrosius (ur. 21 listopada 1952 r. w Pazobris na Żmudzi) jest litewskim reżyserem teatralnym i operowym. W 1978 r. ukończył wydział reżyserii w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej w Moskwie (GITIS). Zadebiutował jako reżyser spektaklem "Smak miodu" Shirley Delaney w 1977 r. W Polsce jego spektakle często gościły na międzynarodowych festiwalach teatralnych "Kontakt" w Toruniu i "Dialog" we Wrocławiu. W 1997 r. otrzymał Nagrodę im. Konrada Swinarskiego przyznawaną przez miesięcznik "Teatr". W 2013 r. w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie wyreżyserował operę Pawła Szymańskiego pt. "Qudsja Zaher". 

Premiera "Ślubu" - 15 czerwca o g. 19 w sali Bogusławskiego w Teatrze Narodowym. Kolejne przedstawienia - 16-17 i 19-20 czerwca br.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier RP jak... Hitler, Stalin i Lenin?! Ta kobieta nie zna wstydu!

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

To się popisała! Żona Rafała Grupińskiego z PO wstawiła na swoim profilu na Facebooku skandaliczną grafikę. Porównuje się w niej premiera Mateusza Morawieckiego m.in. do zbrodniarzy - Hitlera, Stalina i Lenina. "Nie ma na to kary?" - pytają internauci. Sama zainteresowana... broni tego "genialnego" pomysłu. Zobaczcie sami, jak bardzo można nie mieć wstydu.

Przewodnicząca Rady Miasta st. Warszawa Ewa Malinowska-Grupińska postanowiła popisać się przed użytkownikami Facebooka wstawieniem mocno... niestosownej grafiki. 

Grafika zestawia bowiem ulotkę przedstawiającą Mateusza Morawieckiego z dziećmi (która ma za zadanie informować o wyprawce szkolnej - świadczeniu w wysokości 300 zł dla uczniów) z plakatami zbrodniarzy totalitarnych: Hitlera, Stalina, Lenina, Mao Zedonga Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila.

Gdy na taką bezczelność zareagowali internauci, a o sprawę została zapytana sama zainteresowana, okazało się, że wcale nie dostrzegła niestosowności tego typu porównań.

Pytana o nią przez dziennikarza Wirtualnej Polski powiedziała:

Bardzo mnie poruszyła ulotka, którą pan Morawiecki wysłał do szkół. Premier nie potrafi się nawet na niej uśmiechnąć! (...) Mówienie dzieciom przez rząd, który zabrał tym dzieciom podręczniki, że nagle daje im 300 zł, to hipokryzja.

Zresztą, jej zdaniem, nie ma tu nic zdrożnego:

 A czy grafika, którą zamieściłam, jest przesadą? Przesadą jest rządowa ulotka z wizerunkiem premiera

– dodała. Ale widocznie jednak się trochę przestraszyła - grafika z jej profilu zniknęła.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl